Copy LinkXFacebookShare

Badania nie potwierdziły ASF. Rolnicy mogą odetchnąć z ulgą

W zwłokach trzech padłych dzików, wyłowionych ze zbiornika pożarowego położonego w pobliżu osady leśnej Krucz pod Czarnkowem w Wielkopolsce, nie znaleziono wirusa afrykańskiego pomoru świń.

Padłe dziki – jak pisaliśmy – wyłowili z wody 28 marca strażacy, którzy współpracowali podczas tej akcji z pracownikami Inspekcji Weterynaryjnej, Nadleśnictwa Krucz i strażnikami leśnymi.

Z uwagi na podejrzenie, że zwierzęta mogły paść ofiarą wirusa afrykańskiego pomoru świń (ASF), konieczne było pobranie próbek biologicznych. Potem zwierzęta przekazano do utylizacji.

Informacja o pływających w akwenie martwych dzikach odbiła się szerokim echem. Wielkopolska – jako region o najbardziej zagęszczonej produkcji trzody chlewnej w Polsce, z którego pochodzi 20-25 proc. krajowej produkcji – wciąż drży przed zawleczeniem tam wirusa ASF.

Na szczęście w tym przypadku alarm okazał się fałszywy. Główny lekarz weterynarii w komunikacie poinformował bowiem, że 5 kwietnia otrzymał ujemne wyniki badań z próbek pobranych z dzików wyłowionych ze zbiornika wodnego w powiecie czarnkowsko-trzcianeckim.

"Należy podkreślić, że już od 4 lat w Polsce funkcjonuje system monitoringu ASF, obejmujący badania laboratoryjne próbek pobranych z dzików padłych, zabitych w wypadkach komunikacyjnych oraz podejrzanych o zakażenie ASF na terenie całego kraju" – czytamy w komunikacie.

 

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”