Copy LinkXFacebookShare

Hodowcy muszą działać. Ich przeciwnicy robią to od dawna

Produkcja wieprzowiny daje bezpośrednio i pośrednio zatrudnienie kilkudziesięciu tysiącom osób w Polsce. Wpływ tego sektora na krajową gospodarkę i społeczeństwo, począwszy od hodowli a kończąc na konsumpcji mięsa i jego przetworów, jest jednak dużo większy.

Raport "Wieprzowina – Nowa perspektywa" to pierwsze od lat kompendium pokazujące stan wiedzy na temat wieprzowiny oraz hodowli trzody chlewnej w Polsce. Zawiera analizy prezentujące wyniki badań wpływu hodowli świń na cztery elementy tj. ekonomię, środowisko, zdrowie i społeczeństwo.

Celem raportu jest pomoc w zrozumieniu roli produkcji wieprzowej oraz dostarczenie nowych argumentów do tego, aby rozwijać ten sektor gospodarki.

  • Raport "Wieprzowina – Nowa perspektywa" obala mity dotyczące tego mięsa
  • Raport określa wpływ hodowli świń na ekonomię, środowisko, zdrowie i społeczeństwo
  • Raport powstał z inicjatywy Związku Polskie Mięso
  • Hodowcy świń nie uczestniczą w debacie publicznej na temat wieprzowiny
  • Hodowcy są atakowani przez obrońców praw zwierząt i środowiska wegańskie

Za wieprzowiną przemawiają fakty

Przeciwnicy hodowli trzody chlewnej często przypisują jej szereg negatywnych konsekwencji dla zdrowia i środowiska. Coraz więcej osób sprzeciwia się odbudowie pogłowia świń w Polsce, nawet w sytuacjach, gdy lokalizacja chlewni nie wpływa na otoczenie.

Autorzy raportu podkreślają, że te zarzuty, zazwyczaj oparte na emocjach i niewiedzy, nie znajdują potwierdzenia w badaniach.

– Na temat wieprzowiny narosło w ostatnich dziesięcioleciach wiele mitów. Opublikowany właśnie raport przedstawia rzetelną porcję wiedzy i rozprawia się z nieprawdziwymi teoriami. Udowadnia, że nowoczesna i profesjonalna hodowla trzody chlewnej niesie ze sobą korzyści dla społeczeństwa w wielu wymiarach – mówi Witold Choiński, prezes związku Polskie Mięso, z którego inicjatywy powstało opracowanie.

Genezą powstania raportu są wcześniejsze prace związane z rynkiem świń w Polsce. Witold Choiński zauważa, że w 2013 r. uczestniczył w przygotowaniu publikacji pod nazwą "Strategia odbudowy i rozwoju produkcji trzody chlewnej w Polsce do roku 2030". Związek Polskie Mięso już wtedy bił na alarm, że w niedługiej perspektywie bez konkretnego programu i wsparcia będzie ona powoli wygasać.

– Stwierdziliśmy, że nie możemy dłużej czekać, ponieważ polska hodowla trzody chlewnej z roku na rok maleje. To stanowi zagrożenie nie tylko dla samych rolników, ale także całego przemysłu mięsnego. Produkcja czerwonego mięsa opiera się bowiem głównie na wieprzowinie. Nie chcemy, żeby z pozycji znaczącego eksportera Polska stała się jednym z największych importerów – mówi Choiński.

Niemcy dały przykład

Zdaniem prezesa związku Polskie Mięso Niemcy w 2002 r. były dokładnie w takiej samej sytuacji, w której obecnie znajduje się Polska. Nasi zachodni sąsiedzi należeli wówczas do grupy największych importerów wieprzowiny. Wdrożyli jednak strategię i w ciągu kilkunastu lat odwrócili ten trend stając się jednym z największych eksporterów mięsa wieprzowego.

– W tym czasie Polska przebyła odwrotną drogę i między innymi stąd pomysł na ten raport. Dzięki niemu chcemy znaleźć odpowiednie środki oraz pokazać rolnikom i politykom w którą stronę trzeba kroczyć żeby uzyskać takie efekty – mówi Choiński.

Hodowcy świń pod zmasowanym atakiem

– Impulsem dla nas były wystąpienia profesora Andrzeja Elżanowksiego z Uniwersytetu Warszawskiego. Jest on zadeklarowanym wrogiem produkcji zwierzęcej, zootechników, czy lekarzy weterynarii, z czym w ogóle się nie kryje. W atakowaniu nas nie używa racjonalnych argumentów, podobnie jak środowisko które reprezentuje, preferując raczej ogólnikowe stwierdzenia o charakterze powszechnie uważanym za obelżywy – mówi jeden z autorów raportu dr inż. Tomasz Schwarz, prof. Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie.

Jego zdaniem cała branża związana z produkcją zwierzęcą znalazła się w bardzo trudnej sytuacji. Skierowane w nią ataki trwały od dawna, ale w ostatnich latach przyjęły formę, która zaczęła stanowić zagrożenie dla jej funkcjonowania. Zauważa, że przez wiele lat jej przedstawiciele nie reagowali na agresywne zagrywki swoich przeciwników.

– Nasze środowisko popełniło gigantyczny błąd. W czasie, kiedy oponenci zaczęli opracowywać nowe strategie działania, my pozostawialiśmy bierni i przyglądaliśmy się temu z lekkim pobłażliwym uśmiechem. Oni skutecznie zdjęli go z naszych twarzy. W pewnym momencie stwierdziliśmy, że nie tylko musimy walczyć o racjonalny przebieg całej dyskusji, ale przede wszystkim o być albo nie być całej branży – mówi Tomasz Schwarz.

O wieprzowinie debatują … weganie

Dr Schwarz podkreśla, że w debacie publicznej, która dotyczy dalszych losów produkcji zwierzęcej nie uczestniczą ci, którzy z niej żyją, którzy są bezpośrednio w to zaangażowani i którzy się na tym znają.

– Debatują ludzie, którzy tak na prawdę nie mają z nią nic wspólnego, a przy okazji wykazują brak kompetencji merytorycznych. Dlaczego weganie mają mieć decydujący głos w dyskusji na temat produkcji zwierzęcej? – pyta Schwarz i dodaje:

– Dlatego naszym celem jest to, żeby w tej dyskusji pojawił się nasz głos. Trochę zaspaliśmy i teraz musimy uderzyć się w pierś, przyznać do błędu zaniechania i zacząć działać.

Raport "Wieprzowina – Nowa perspektywa" znajdziesz TUTAJ

Więcej informacji o raporcie znajdziesz TUTAJ

Więcej informacji na temat hodowli trzody chlewnej znajdziesz w najnowszym wydaniu magazynu "Hoduj z Głową Świnie". ZAPRENUMERUJ

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”