Hodowcy świń alarmują o złym pobieraniu próbek pasz do badań
pasza_tuczniki
Fot. Mirosław Lewandowski
Hodowcy trzody chlewnej po 20 latach zakazu mogą w końcu stosować w żywieniu świń przetworzone białko zwierzęce z drobiu.
Wejście w życie przepisów rozporządzenia Komisji (UE) 2021/1372 z dnia 17 sierpnia 2021 r., wprowadziło możliwość tzw. krzyżowego stosowania przetworzonych białek pochodzenia zwierzęcego (PAP – processed animal proteins) w żywieniu zwierząt gospodarskich.
Oznacza to m. in., że w żywieniu trzody chlewnej możliwe jest stosowanie PAP z drobiu oraz skarmianie drobiu PAP z trzody chlewnej.
– Wysłaliśmy do głównego lekarza weterynarii pismo, ponieważ otrzymujemy sygnały z terenu, że miejscem poboru próbki paszy do badań jest m.in. otwarty zasobnik nad korytem. W takiej sytuacji nie można wykluczyć, że może być ona zanieczyszczona DNA pochodzącym od świń – mówi Aleksander Dargiewicz, prezes Krajowego Związku Pracodawców – Producentów Trzody Chlewnej Polpig.
Dargiewicz dodaje, że ponadto do karmienia świń dopuszczona jest plazma i hemoglobina z krwi tych zwierząt, która również zostanie wykryta w badaniach PCR.
– Dodatni wynik pierwszego testu potwierdzający DNA trzody chlewnej nie powinien być zatem powodem wstrzymania przemieszczania zwierząt, co miało miejsce na jednej z ferm i uruchomienia procedury wyjaśniającej, ponieważ nie świadczy to o użyciu zabronionej wieprzowej mączki mięso-kostnej – mówi Dargiewicz.
Prezes Polpig przedstawił stanowisko związku w tej sprawie, zgodnie z którym dopiero dodatkowe zbadanie tej samej próbki metodą mikroskopową i porównanie z deklarowanym składem paszy może wykluczyć lub potwierdzić przekroczenie przepisów.
– Wysłaliśmy w tej sprawie pismo do głównego lekarza weterynarii. Ten w odpowiedzi zapewnił, że jesienią ubiegłego roku zostały przeprowadzone szkolenia PLW i inspektorzy wiedzą, jak należy pobierać próbki pasz do badań laboratoryjnych – podsumowuje Aleksander Dargiewicz.
