Polacy niewiele wiedzą o ASF. Rozwinięcie skrótu to wielki problem
asf_zagrozony_gm_biala_podlaska_8
W miejscowości Droblin w gminie Leśna Podlaska wykryto już cztery ogniska ASF. Foto_Krzysztof Zacharuk
Z badań IMAS Agrii wynika, że większość Polaków słyszała o ASF, ale aż 90 proc. z nas trudno rozszyfrować ten skrót, który pochodzi od angielskiej nazwy – African Swine Fever.
ASF to groźna choroba wirusowa świń oraz dzików. Pomimo wysokiej śmiertelności zwierząt, nie zagraża życiu i zdrowiu człowieka. Temat jest zatem często poruszany w ogólnopolskich mediach. Nic zatem dziwnego, że o chorobie słyszało aż 75 proc. Polaków i wynik ten jest zbliżony w każdym z województw.
Gorzej jest już z rozwinięciem skrótu ASF. Tylko 10 proc. ankietowanych potrafiło bowiem podać jego właściwą definicję, a rozpoznawalność związana jest z miejscem zamieszkania.
Zdecydowanie lepiej radzą sobie z tym mieszkańcy wschodniej i centralnej Polski, czyli regionów, gdzie występuje choroba. W województwie podlaskim rozpoznawalność skrótu ASF sięga 30 proc., a w lubelskim 23 proc. Z drugiej strony radzi sobie z tym zaledwie 4 proc. mieszkańców województwa pomorskiego.
– Im bliżej źródła zagrożenia, tym lepsza rozpoznawalność choroby. W tym przypadku oznacza znajomość skrótu, który stosowany jest zamiennie z pełną nazwą. Osoby niezainteresowane tematem – a jest ich więcej w województwach oddalonych od ognisk choroby – ich nie łączą – podsumowuje badanie Marcin Piwowarczyk, badacz z Instytutu IMAS International.
- Książki warte polecenia: Sygnały świń
