Copy LinkXFacebookShare

Polska proponuje Ukrainie pomoc w zwalczaniu ASF

Polska jest zaniepokojona rozwojem afrykańskiego pomoru świń na Ukrainie i chce pomóc w przeszkoleniu tamtejszych urzędników i lekarzy weterynarii. Chodzi o przekazanie zasad postępowania w przypadku wykrycia wirusa, co może pomóc w pozyskaniu unijnych środków na ten cel.

W ubiegłym tygodniu we Lwowie przebywała polska delegacja na czele z Ewą Lech, wiceminister rolnictwa. W jej składzie byli także: Paweł Niemczuk, główny lekarz weterynarii oraz prof. Krzysztof Niemczuk, dyrektor Państwowego Instytutu Weterynaryjnego w Puławach.

Delegacji ukraińskiej przewodniczył Volodymyr Lapa, wiceminister, szef Ukraińskiej Inspekcji Bezpieczeństwa Żywności i Ochrony Konsumentów. W jej składzie byli tez wicegubernatorowie obwodu lwowskiego i zakarpackiego a także pracownicy ukraińskiej Inspekcji, lekarz weterynarii z obwodów przygranicznych i pracownicy administracyjni odpowiedzialni za zwalczanie ASF na Ukrainie.

"Celem spotkań była wzajemna wiarygodna, oparta na stanie faktycznym, wymiana informacji o sytuacji epidemiologicznej w zakresie afrykańskiego pomoru świń (ASF) zarówno w Polsce jak i na Ukrainie, ze szczególnym uwzględnieniem obszaru nadgranicznego" – poinformowało ministerstwo rolnictwa w komunikacie.

Strona ukraińska poinformowała, że dotychczas stwierdzono tam 238 zachorowań, z tego 201 u świń domowych, 36 u dzików i jeden przypadek ASF w rzeźni. Zdaniem resortu, "dane te wydają się być mocno zaniżone". Ponadto – jak zaznacza ministerstwo – strona ukraińska nie przekazała precyzyjnych informacji o strukturze stad, których dotyczył ASF.


Resort zauważa, że Ukraina jest drugim, po Białorusi państwem, z obszaru którego wirus ASF może przedostać się na terytorium Polski. Dlatego, tak ważne jest, aby polskie służby weterynaryjne posiadały pełną informację o sytuacji dotyczącej choroby po drugiej stronie granicy. Ułatwi to podejmowanie adekwatnych i skutecznych działań ochronnych i administracyjnych.

Na Ukrainie z powodu ASF nie prowadzi się odstrzału dzików. A padłe dziki nie są badane i utylizowane. Stąd – zdaniem resortu – prawdopodobnie jest tak mało wykrytych przypadków tej choroby u dzików.

Na przykład w Polsce, 60-65 proc. padłych dzików – to dziki z wirusem ASF. Jeśli przyjąć, że podobny jak w Polsce procent występuje na Ukrainie, to sytuacja w obwodach wołyńskim i zakarpackim, a także lwowskim, stanowi duże zagrożenie dla naszej ściany wschodniej.

Obwody te graniczą z województwami lubelskim i podkarpackim. W opinii resortu, obwód zakarpacki mógł być zarzewiem powstania dwóch ognisk ASF u trzody chlewnej w Rumunii, jakie wykryto na pograniczu ukraińsko-rumuńskim.


Podczas rozmów strona polska zaproponowała zorganizowanie dla ukraińskich pracowników administracyjnych i laboratoryjnych wizyt studyjnych, które będą realizowane w ministerstwie rolnictwa, Głównym Inspektoracie Weterynarii, oraz Instytucie Weterynaryjnym w Puławach.

Nasze służby uważają ponadto, że powinny odbywać się też spotkania ukraińskich i polskich powiatowych lekarzy weterynarii wraz ze współpracownikami, z województw i obwodów nadgranicznych, celem wymiany informacji dotyczącej sytuacji epidemiologicznej w zakresie ASF.

Pomoc ma polegać na przekazaniu ukraińskim specjalistom najważniejszych informacji o zasadach, które są niezbędne do skutecznego ograniczania rozprzestrzeniania się wirusa ASF w ich kraju.

Ponadto zasady te są zgodne z wymaganiami unijnymi w tym zakresie, co umożliwi stronie ukraińskiej dostęp do europejskich funduszy na zwalczanie ASF.
 

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”