Copy LinkXFacebookShare

Postawił na własną przetwórnię

Duże wahania cen i nieprzewidywalność rynku trzody chlewnej sprawiły, że hodowca zainwestował we własną masarnię, w której będzie produkował regionalne wyroby mięsne. Ma on nadzieję, że skrócenie łańcucha dostaw poprawi rentowność gospodarstwa. 
 
Andrzej Śnieg z Pastwy w woj pomorskim na przełomie lat sukcesywnie rozwijał hodowlę trzody chlewnej, modernizował stare budynki, stawił kolejne chlewnie i powiększał stado. 
 
– W najlepszym okresie utrzymywałem 120 loch w cyklu zamkniętym i zajmowałem się głównie produkcją loszek i knurów hodowlanych, a także tuczników. Swoje zwierzęta prezentowałem na wystawach regionalnych, wojewódzkich i krajowych zdobywając wiele nagród – mówi Andrzej Śnieg. 
 
Hodowca obecnie jest na etapie zwiększenia pogłowia stada podstawowego, ponieważ jego najmłodszy syn Michał jest w trakcie budowy własnej masarni, w której będzie produkował wyroby z utrzymywanych w gospodarstwie tuczników. 
 
Michał Śnieg ma duże doświadczenie w branży i przetwórstwie mięsnym. Ukończył on technologie żywności i żywienie człowieka na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim w Olsztynie. Następnie pracował w zakładach mięsnych jako technolog żywności. 
 
Pomysł wybudowania własnej masarni w ramach działalności marginalnej, lokalnej i ograniczonej (MOL) narodził się w listopadzie 2020 r. Wówczas rolnicy skontaktowali się z ekspertami z woj. łódzkiego, którzy specjalizują się w projektowaniu tego typu obiektów oraz posiadają wiedzę odnośnie sporządzenia niezbędnej dokumentacji. 
 
Jednak z uwagi na zbyt krótki okres czasu, który mieli na złożenie wszystkich niezbędnych dokumentów umowę na dofinansowanie inwestycji podpisali dopiero w listopadzie 2022 r.
 
W czerwcu 2023 r. ruszyły prace budowlane, które obecnie dobiegają do końca. W budynku o powierzchni 205 m2 znajduje się łącznie 27 pomieszczeń.
 
Wśród nich jest komora przejściowa, gdzie półtusze z samochodu będą wieszane na hakach i transportowane do chłodni. W kolejnym pomieszczeniu znajdzie się stół ze stali nierdzewnej, na którym półtusze będą dzielone na odpowiednie wyręby. 
 
W dalszej części zakładu będzie peklownia, hala produkcyjna, wędzarnia, pomieszczenie na przyprawy, chłodnia wyrobów gotowych, a także sklep przyzakładowy. 
 
Poszczególne komory zostały wyposażone w agregaty chłodnicze. W peklowni oraz w pomieszczeniach produkcyjnych będą znajdować się wszystkie niezbędne maszyny oraz wyposażenie do przetwórstwa mięsnego.
 
Wędzarnia została wyposażona w dwie komory, które będą zasilane drewnem bukowo-olchowym. 
 
– Chcemy skupić się na wyrobach tradycyjnych z naturalnymi dodatkami i przyprawami w tym na kiełbasach, wędzonkach całomięśniowych, pasztetach itp., a także na świeżym mięsie. Jesteśmy nastawieni na wyroby bez chemicznych ulepszaczy i wzmacniaczy smaku i pod tą ideą otwieramy naszą masarnię – mówi Michał Śnieg.
 
Więcej informacji na temat hodowli i produkcji trzody chlewnej znajdziesz w magazynie "Hoduj z Głową Świnie". ZAPRENUMERUJ
 

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”