Copy LinkXFacebookShare

Rolnik chce wykurzyć miastowych smrodem

Adam Świderski, rolnik z Mściszewa (pow. poznański, woj. wielkopolskie) wypowiada walkę miastowym, którym przeszkadzają zapachy wsi. Jest zdesperowany, bo nagle cofnięto mu pozwolenie na postawienie chlewni.

– Moim zdaniem stoi za tym deweloper, którego osiedle powstanie w pobliżu. Cofnięto mi zgody i choć samorządowe kolegium odwoławcze przyznawało mi rację, to władze gminy nic sobie z tego nie robią – mówi gospodarz "Faktowi".


Dariusz Urbański, burmistrz gminy Murowana Goślina wydał negatywną opinię środowiskową, uznając, że hodowla świń na skalę przemysłową nie powinna być prowadzona w sąsiedztwie domów jednorodzinnych.

Tymczasem rolnik żali się, że poniósł już spore koszty bo tylko raporty środowiskowe pochłonęły 30 tysięcy złotych. Grzmi, że na wsi ma prawo śmierdzieć.

– Nie może być tak, że przyjeżdżają miastowi i pod nich organizuje się życie. Są zwierzęta, to wiadomo, że będzie śmierdzieć – tłumaczy pan Adam.

Nie zamierza się poddawać i zapowiada walkę o chlewnię. Znalazł sposób na to, jak zniechęcić ludzi do przeprowadzki do Mściszewa.

Na płocie wywiesił baner, który ma ich odstraszać: "Tu powstanie chlewnia. Tu wylewam gnojowicę – nawóz naturalny". Czy sposób okaże się skuteczny i rolnik rozpocznie budowę?
 

  • Informacje dotyczące hodowli i produkcji trzody chlewnej można znaleźć w dwumiesięczniku "Hoduj z Głową Świnie" ZAPRENUMERUJ

źródło: "Fakt"

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”