Copy LinkXFacebookShare

Rynek wieprzowiny pod presją COVID-19

Pandemia wywołana koronawirusem wpłynęła na rynek wieprzowiny powodując spadek cen. Zakłady przetwórcze w wyniku kwarantanny zmagają się z niedoborem lub całkowitym brakiem pracowników.
 
Kryzys wywołany COVID-19 wywarł presję na całą branżę wieprzowiny. Wiele zakładów i ubojni zmaga się z niedoborem lub brakiem pracowników, czego efektem jest zamykanie linii produkcyjnych. 
 
Dużym problemem jest również zerwanie łańcuchów dostaw, co uniemożliwia lub ogranicza dostęp do rynków zagranicznych.  
 
Po wybuchu epidemii wirusa w Chinach doszło do dużego zróżnicowania cen zbóż oraz nasion roślin oleistych i ich pochodnych – informuje portal 3trzy3.pl.
 
Zwiększył się również światowy popytu ze strony konsumentów na produkty na bazie pszenicy takie jak mąka, makaron czy chleb. W rezultacie jej ceny gwałtownie wzrosły. 
 
Na rynku Euronext pszenica od połowy do końca marca podrożała o 12%.
 
Koronawirus wpłynął także na ceny soi i śruty sojowej. We Francji śruta sojowa podrożała w ciągu 2 tygodni o 11,3%.
 
Podaż wieprzowiny w Europie pomału się stabilizuje, a popyt w Azji jest nadal silny. Jednak trudności logistyczne w dostępie do rynków zagranicznych i niedobory siły roboczej w rzeźniach to obecnie główny problem tej branży.
 
Ceny żywca wieprzowego w Europie po wzrostach w okresie styczeń-luty, gwałtownie spadły.
 
W marcu ceny niemieckie i holenderskie straciły odpowiednio 19 i 15 centów za kg między pierwszym a ostatnim tygodniem marca.
 
Europejskie rzeźnie i przetwórcy próbują funkcjonować normalnie, ale obsadzenie zmian pracownikami staje się coraz trudniejsze. 
 
Niedobór siły roboczej szczególnie dotyczy Niemiec i Holandii. Zakaz przemieszczania się uniemożliwił niektórym pracownikom ze Wschodu dotarcie do swoich miejsc pracy.
 
Ten sam problem kadrowy dotyczy ubojni w USA. Zakłady są nadal zależne od siły roboczej z Meksyku, co może być zagrożone z powodu braku wiz.
 
Epidemia wpływa również na handel mięsem i żywcem wieprzowym w Europie. Problemem jest brak kierowców ciężarówek oraz długi czas oczekiwania na granicach.
 
Poważne zakłócenia w transporcie wynikają także z braku dostępności do kontenerów oraz znaczny wzrost kosztów przewozu towarów.  
 
W nadchodzących miesiącach, jak czytamy na stronie internetowej portalu 3trzy3.pl, na rynek trzody chlewnej wpłynie z jednej strony globalna podaż i popyt powodujący wysokie ceny, a z drugiej strony COVID-19 i nadal dość nieprzewidywalne zachowania konsumentów, ograniczony dostęp do rynków zagranicznych i międzynarodowa konkurencja.
 
W pierwszej połowie bieżącego roku europejska podaż wieprzowiny pozostanie stabilna. Jednocześnie nawyki przyjęte przez społeczeństwo przebywające w zamknięciu mogą przełożyć się na wzrost spożycia wieprzowiny.
 
Eksport wieprzowiny w kolejnych tygodniach nadal może być utrudniony z powodu COVID-19. Jednak kiedy sytuacja w Chinach się ustabilizuje popyt na wieprzowinę wzrośnie.
 
Zwiększy się także konkurencja między UE, Stanami Zjednoczonymi i Brazylią, co może ograniczyć wzrost cen.
 
  • Informacje dotyczące hodowli i produkcji trzody chlewnej można znaleźć w dwumiesięczniku "Hoduj z Głową Świnie" ZAPRENUMERUJ
 

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”