Banki zaoferują inwestorom kredyty na lepszych warunkach
dnb_57a21e21
Nowy system wsparcia dla instalacji produkujących energię odnawialną wpłynie pozytywnie na rozwój sektora OZE – twierdzi Grzegorz Linowski, szef Biura Energii i Paliw w DNB Bank Polska. Finansista zwraca jednak uwagę na okres przejściowy, w którym zostanie przyłączonych mniej instalacji.
Zapisy nowej ustawy, która zmienia dotychczasowy system wsparcia dla instalacji OZE, nieustannie komentują eksperci. Aukcje, które zaczną obowiązywać w 2016 roku, dadzą możliwość zamawiania określonej ilości energii z OZE i będą obejmować oferty wytwarzania energii elektrycznej w nowych i zmodernizowanych instalacjach odnawialnych źródeł energii.
Przewidziano ponadto organizowanie odrębnych aukcji na wytwarzanie energii elektrycznej z OZE produkowanej w obiektach o mocy zainstalowanej do 1 MW i powyżej 1 MW. Przy czym, co najmniej 25 proc. energii elektrycznej z OZE powinno pochodzić z instalacji o mocy poniżej 1 MW.
Projekty powstałe do końca tego roku mogą pozostać w systemie zielonych certyfikatów lub też wystartować w aukcjach. Jak podkreśla Grzegorz Linowski, nowy mechanizm skonstruowano po to, by zapewnić swobodną konkurencję wszystkich technologii OZE, co powinno doprowadzić do rozwoju najbardziej efektywnych i opłacalnych instalacji oraz uniemożliwić występowanie nadmiernego wsparcia, jakie miało miejsce w ramach funkcjonujących zielonych certyfikatów.
Czy system aukcyjny rzeczywiście wesprze rozwój energetyki ze źródeł odnawialnych i czy w nowych warunkach łatwiej będzie o finansowanie? – Najgorszym scenariuszem dla inwestorów, ale też dla banków, jest działanie w warunkach niepewności legislacyjnej. Dlatego tak istotne jest, że w końcu mamy nową ustawę regulującą rynek energetyki odnawialnej – ocenia Grzegorz Linowski, szef Biura Energii i Paliw w DNB Bank Polska.
Dodaje, że ustawa, oczywiście, nie rozwiązuje wprost niektórych dotychczasowych problemów, takich jak np. nadpodaż świadectw pochodzenia, ale sektor bankowy już wie, jak rozwiązywać ryzyka z nimi związane.
– Uważam, że nowy model wsparcia pozwoli bankom zaoferować inwestorom bardziej korzystne warunki finansowania w postaci oczekiwanego mniejszego udziału kapitału własnego – twierdzi. – Wyeliminowanie ryzyka ceny rynkowej energii elektrycznej oraz zielonych certyfikatów, jak również ryzyka standingu finansowego odbiorów energii elektrycznej oraz zielonych certyfikatów będzie skutkowało większym zainteresowaniem banków komercyjnych, co w ostatecznym rozrachunku powinno wpłynąć na obniżenie kosztów finansowania.
Zdaniem Linowskiego, nowy system wsparcia będzie również sprzyjał wchodzeniu na rynek kolejnych inwestorów. Wprawdzie będą oni oczekiwali mniejszej stopy zwrotu, ale przy znacznie ograniczonym ryzyku ekonomicznym inwestycji.
System wsparcia będzie więc z jednej strony stabilniejszy z punktu widzenia ekonomiki projektu, a z drugiej – wprowadzenie aukcji oznaczać będzie promowanie najbardziej efektywnych instalacji lub inwestorów oczekujących niższej stopy zwrotu niż osiągana dotychczas w systemie zielonych certyfikatów.
Więcej z tej kategorii
Uwaga, ważny nabór wystartował. Gospodarstwa mogą pozyskać środki na inwestycje w OZE
„Mój Prąd” właściwie wyczerpany, nabór na „Energię dla wsi” też może być skrócony
Uważajcie przy „Czystym Powietrzu”! Inwestor został z niczym i ma zwrócić 60 tys. zł dotacji
