Ceny referencyjne w aukcjach OZE poszły w górę, założenia… do dyskusji
biogazownia2nowa
Biogazownie mogą być przyszłością rynku odnawialnych źródeł energii. Fot. Tytus Żmijewski
W ogłoszonym przed kilku dniami projekcie rozporządzenia Ministra Energii w sprawie ceny referencyjnej energii elektrycznej z OZE w 2017 r. i okresów obowiązujących wytwórców, którzy wygrali aukcje znacznie wzrosły stawki. Proponowane założenia są jednak dyskusyjne.
Najbardziej cena referencyjna poszła w górę w przypadku instalacji biogazowych na składowiskach (33 proc.) i przy oczyszczalniach (9 proc.) oraz w przypadku instalacji hybrydowych (6-57 proc.).
Niespodziewane duży jest skok – i tak już dosyć wysokiej – stawki dla instalacji współspalania biomasy z węglem (wytwarzania energii elektrycznej z biomasy w instalacji spalania wielopaliwowego).
Koszty przyjęte w projekcie są zawyżone przede wszystkim z powodu
- sposobu uwzględnienia cen ciepła (produktu ubocznego wytwarzania energii elektrycznej z OZE w systemie aukcyjnym)
- nieadekwatnej wysokości nakładów inwestycyjnych (w kilku przypadkach zawyżonych)
- braku analizy wpływu przepisów ustawy o OZE i projektów rozporządzeń na dostępność oraz ceny drewna energetycznego i biomasy lokalnej
- nie wzięcia pod uwagę w analizach ekonomicznych cen uprawnień do emisji CO2
- pominięcia praktyki rynkowej i możliwych zachowań inwestorów przy tworzeniu instalacji hybrydowych w oparciu o przepisy ustawy o OZE
W projekcie, mimo wyraźnego obcięcia ceny, wsparcie dostanie również kilka projektów zakładających budowę elektrowni wiatrowych o mocy do 1 MW. Pozostałą pulę pomocy przyznanej na podstawie aukcji zagospodarują inwestorzy planujący budowę farm fotowoltaicznych.
Ministerstwo Energii proponuje także w 2017 r. podniesienie ceny referencyjnej dla elektrowni wiatrowych o mocy do 1 MW, ale chce zmniejszyć stawki dla instalacji fotowoltaicznych.
Więcej z tej kategorii
Uwaga, ważny nabór wystartował. Gospodarstwa mogą pozyskać środki na inwestycje w OZE
„Mój Prąd” właściwie wyczerpany, nabór na „Energię dla wsi” też może być skrócony
Uważajcie przy „Czystym Powietrzu”! Inwestor został z niczym i ma zwrócić 60 tys. zł dotacji
