Copy LinkXFacebookShare

Ceny referencyjne w aukcjach OZE poszły w górę, założenia… do dyskusji

W ogłoszonym przed kilku dniami projekcie rozporządzenia Ministra Energii w sprawie ceny referencyjnej energii elektrycznej z OZE w 2017 r. i okresów obowiązujących wytwórców, którzy wygrali aukcje znacznie wzrosły stawki. Proponowane założenia są jednak dyskusyjne.

Najbardziej cena referencyjna poszła w górę w przypadku instalacji biogazowych na składowiskach (33 proc.) i przy oczyszczalniach (9 proc.) oraz w przypadku instalacji hybrydowych (6-57 proc.).

Niespodziewane duży jest skok – i tak już dosyć wysokiej – stawki dla instalacji współspalania biomasy z węglem (wytwarzania energii elektrycznej z biomasy w instalacji spalania wielopaliwowego).

Koszty przyjęte w projekcie są zawyżone przede wszystkim z powodu

  • sposobu uwzględnienia cen ciepła (produktu ubocznego wytwarzania energii elektrycznej z OZE w systemie aukcyjnym)
  • nieadekwatnej wysokości nakładów inwestycyjnych (w kilku przypadkach zawyżonych)
  • braku analizy wpływu przepisów ustawy o OZE i projektów rozporządzeń na dostępność oraz ceny drewna energetycznego i biomasy lokalnej
  • nie wzięcia pod uwagę w analizach ekonomicznych cen uprawnień do emisji CO2
  • pominięcia praktyki rynkowej i możliwych zachowań inwestorów przy tworzeniu instalacji hybrydowych w oparciu o przepisy ustawy o OZE

W projekcie, mimo wyraźnego obcięcia ceny, wsparcie dostanie również kilka projektów zakładających budowę elektrowni wiatrowych o mocy do 1 MW. Pozostałą pulę pomocy przyznanej na podstawie aukcji zagospodarują inwestorzy planujący budowę farm fotowoltaicznych.

Ministerstwo Energii proponuje także w 2017 r. podniesienie ceny referencyjnej dla elektrowni wiatrowych o mocy do 1 MW, ale chce zmniejszyć stawki dla instalacji fotowoltaicznych.

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”