Farma wiatrowa na Bałtyku coraz bliżej
wiatraki_baltyk.jpg
Za 6 lat ma rozpocząć się produkcja energii z farmy wiatrowej na Bałtyku. Foto_Dariusz Kucman
Regionalny dyrektor ochrony środowiska w Gdańsku podpisał decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach powstania morskiej farmy wiatrowej "Bałtyk Środkowy III". Ma to być pierwsza taka inwestycja w naszym kraju.
"Morska energetyka wiatrowa jest ważną alternatywą dla farm lądowych, które wywołują wiele kontrowersji. Morskie farmy wiatrowe w stosunku do lądowych charakteryzują się dwukrotnie większą produktywnością energii i stabilnością, a ich lokalizacja nie wywołuje protestów społecznych" – przekonuje gdańska RDOŚ w swoim serwisie informacyjnym.
Wydanie decyzji środowiskowej to dla inwestycji "Bałtyk Środkowy III" krok milowy. Przedsięwzięcie polega na budowie i eksploatacji 120 elektrowni wiatrowych (wiatraków), zlokalizowanych w południowej części Morza Bałtyckiego, w polskiej wyłącznej strefie ekonomicznej.
Wiatraki staną około 23 km na północ od linii brzegowej na wysokości gmin Smołdzino oraz miejskiej Łeba (województwo pomorskie). Głębokość morza wynosi tam 25-40 m, a średnia prędkość wiatru 9-10 m/s. Powierzchnia farmy ma wynieść prawie 117 km kw. Jej przewidywalna maksymalna moc to 600-1200 MW, a miejscem przyłączenia do sieci będzie stacja Słupsk-Wierzbięcino.
Gdańska RDOŚ zaznacza, że realizacja projektu umożliwi stoczniom w Szczecinie i Gdyni budowę fundamentów oraz wież planowanych elektrowni.
"Morska energetyka wiatrowa charakteryzuje się znacznym potencjałem tworzenia miejsc pracy, głównie w sektorze stoczniowym i portowym. W najbliższej przyszłości pomorskie porty mogą być bazą dla firm budowlanych i usługowych obsługujących morską energetykę wiatrową" – zaznacza RDOŚ.
Inwestorem jest mająca siedzibę w Warszawie Polenergia Bałtyk III. To spółka z o.o. należąca do Grupy kapitałowej POLENERGIA – pierwszej w Polsce całkowicie prywatnej grupy energetycznej, składającej się ze spółek działających w obszarze wytwarzania energii z konwencjonalnych i odnawialnych źródeł oraz dystrybucji i obrotu energią elektryczną. Rozpoczęcie produkcji energii w pierwszej polskiej morskiej farmie wiatrowej zaplanowano na 2022 rok.
Dyrekcja ochrony środowiska z Gdańska zapewnia, że w wydanej decyzji nałożyła na inwestora obowiązek spełnienia wielu warunków, które mają od samego początku minimalizować oddziaływanie przedsięwzięcia na środowisko.
"Konieczne jest prowadzenie monitoringu środowiska, w tym oddziaływania inwestycji na cele i przedmioty ochrony obszarów Natura 2000 oraz ich integralność. Monitoringi będą dotyczyły m.in. przeglądów technicznych fundamentów i kabli, warunków hydrologicznych oraz badań wpływu konstrukcji na organizmy związane ze środowiskiem morskim, w tym małże, ryby, ssaki morskie, ptaki i nietoperze" – poinformowała na koniec RDOŚ.
Więcej z tej kategorii
Uwaga, ważny nabór wystartował. Gospodarstwa mogą pozyskać środki na inwestycje w OZE
„Mój Prąd” właściwie wyczerpany, nabór na „Energię dla wsi” też może być skrócony
Uważajcie przy „Czystym Powietrzu”! Inwestor został z niczym i ma zwrócić 60 tys. zł dotacji
