Fundusz pożyczy 40 mln zł na budowę instalacji OZE
pozyczki_nfosigw_oze
Pożyczki NFOŚiGW mają zachęcić do zakup urządzeń produkujących energię odnawialną. Foto_Tytus Żmijewski
Od 15 lutego do 20 maja lub wyczerpania pieniędzy przedsiębiorcy mogą składać wnioski o dofinansowanie rozproszonych odnawialnych źródeł energii. Nabór w ramach programu „Bocian” zorganizował Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.
Fundusz zakłada, że dzięki programowi możliwe będzie produkowanie rocznie 430 tys. MWh energii elektrycznej i 990 tys. GJ energii cieplnej. Budżet „Bociana”, w zależności od zainteresowania, wyniesie maksymalnie 570 mln zł.
Dofinansowanie będzie udzielane w formie pożyczki do 85 procent kosztów kwalifikowanych inwestycji. Pożyczyć można nie więcej niż 40 mln zł. NFOŚiGW proponuje dwie formy oprocentowania: na warunkach preferencyjnych, gdzie WIBOR wynosi 3M, w sumie nie mniej niż 2 proc. w skali roku. Taka pożyczka będzie jednak stanowiła pomoc publiczną. Istnieje też możliwość wzięcia pożyczki na warunkach rynkowych. Wówczas nie będzie ona formą pomocy publicznej. W obu przypadkach odsetki od oprocentowania trzeba będzie spłacać kwartalnie.
Natomiast całą kwotę przedsiębiorca będzie musiał zwrócić najpóźniej w ciągu 15 lat. Fundusz nie przewiduje bowiem umorzenia pożyczki. Podkreśla też, że wypłata jej transz będzie następować wyłącznie w formie refundacji poniesionych kosztów.
Co ważne, pożyczkodawca wyznaczył okres kwalifikowalności wydatków już od 1 stycznia tego roku do 31 grudnia 2023 r. Dodatkowo uwzględni też koszty dokumentacji poniesione przed 2016 r.
Pożyczkę z NFOŚiGW będzie można przeznaczyć na budowę, rozbudowę lub przebudowę instalacji OZE mieszczących się w ustalonych przez fundusz przedziałach mocy.
W ramach programu na wsparcie mogą liczyć także instalacje hybrydowe oraz systemy magazynowania energii towarzyszące instalacjom OZE.
Więcej z tej kategorii
Uwaga, ważny nabór wystartował. Gospodarstwa mogą pozyskać środki na inwestycje w OZE
„Mój Prąd” właściwie wyczerpany, nabór na „Energię dla wsi” też może być skrócony
Uważajcie przy „Czystym Powietrzu”! Inwestor został z niczym i ma zwrócić 60 tys. zł dotacji
