Copy LinkXFacebookShare

Będą dopłaty do produkcji koni? Minister obiecuje pomóc

Konie objęte systemem płatności bezpośrednich już od 2018 roku? Ministerstwo rolnictwa zapowiada gruntowne przeanalizowanie możliwości prawnych w tym kierunku.

Taką deklarację złożył szef resortu Krzysztof Jurgiel, który wraz z wiceministrem Rafałem Romanowskim na początku roku spotkali się z przedstawicielami Polskiego Związku Hodowców Koni.

Temat braku koni w systemie płatności bezpośrednich w Polsce – w przeszłości podnoszony przez PZHK niejednokrotnie – był też przewodnim podczas tego spotkania.
"Minister rolnictwa ze zrozumieniem odniósł się do informacji o postępującym spadku pogłowia koni, szczególnie w Polsce wschodniej i południowo-​wschodniej, co jest efektem między innymi nierównego traktowania koni w porównaniu z innymi gatunkami zwierząt gospodarskich (bydło, owce, kozy) i zadeklarował, że ponownie zostaną przeanalizowane możliwości wprowadzenia koni do systemu płatności bezpośrednich od 2018 r." – relacjonuje PZHK.

Warto w tym miejscu przypomnieć, że w zeszłorocznej odpowiedzi na takie wystąpienie hodowców, resort rolnictwa wskazał na istotną barierę. Chodzi o to, że objęcie koni płatnościami związanymi z produkcją wymagałoby zmiany prawa na szczeblu unijnym. A to wiąże się z koniecznością uzyskania zgody innych państw członkowskich na takie działania.

Podczas rozmów z kierownictwem ministerstwa reprezentanci PZHK wspomnieli także swój inny postulat, czyli podwyższenie dopłat do klaczy objętych programami ochrony zasobów genetycznych.


"W 2016 r. MRiRW deklarowało, że dopłaty zostaną podwyższone od 2017 r., natomiast do dnia dzisiejszego Związek nie otrzymał oficjalnej informacji w tej sprawie" – czytamy w relacji ze spotkania.

Ponadto związkowcy z PZHK oficjalnie przypomnieli wyrażone już w 2013 r. negatywne stanowisko w sprawie uznania koni za zwierzęta towarzyszące.

Co i raz pojawiają się bowiem postulaty różnych organizacji zmierzające ku zmianie statusu koni ze zwierząt gospodarskich na towarzyszące (jak np. pies czy kot), co oznaczałoby, iż nie mogłyby podlegać ubojowi.

"W trakcie dyskusji nt. chowu koni mięsnych, obie strony zgodnie podkreślały, że z punktu widzenia dobrostanu koni, jak również interesów polskich producentów, najlepszym rozwiązaniem jest eksport mięsa końskiego do krajów trzecich. Poinformowano także, że m.in. w trosce o dobrostan koni Związek pracuje obecnie nad Kodeksem dobrych praktyk w hodowli koni" – wskazuje PZHK.

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”