Dodatkowe dochody z VAT mogą pozostać tylko na papierze
kasa_fiskalna_2
Fot. PAP/Grzegorz Michałowski
Dr Marek Rozkrut, partner i główny ekonomista EY uważa, że dodatkowe dochody z VAT pochodzące z "uszczelnienia systemu" mogą pozostać tylko na papierze. Jego zdaniem to dobrze, że rząd nie wpisał ich do projektu budżetu na ten rok.
Rozkrut zwrócił uwagę w rozmowie z PAP, że co prawda rząd bardzo często podkreśla przyszłe korzyści z tytułu tzw. uszczelnienia systemu podatkowego i ograniczenia luki podatkowej – co jest słusznym kierunkiem – niemniej, jego zdaniem, trzeba poczekać na konkretne działania i ich faktyczne efekty.
Ekonomista pozytywnie ocenił fakt, że rząd takich dodatkowych dochodów nie zapisał w budżecie, może się bowiem okazać, że pozostaną tylko na papierze. Poza tym Komisja Europejska oceniając Polskie finanse publiczne i tak nie wzięłaby ich pod uwagę, chyba że miałyby one wynikać z nowych rozwiązań systemowych.
Zdaniem Rozkruta w dyskusji na temat przyczyn luki podatkowej, w tym luki VAT, występuje bardzo dużo nieporozumień. Nie można o niej mówić – wskazał – wyłącznie w kontekście wyłudzeń, choć najprawdopodobniej to właśnie one były w ostatnich latach głównym źródłem wzrostu luki VAT.
– Musimy mieć świadomość, że za lukę VAT, szacowaną przez KE na ponad 40 mld zł w Polsce, odpowiadają nie tylko wyłudzenia podatkowe. Jej bardzo ważnym źródłem są bowiem np. transakcje nierejestrowane, czyli dokonywane w szarej strefie – powiedział.
Zgodnie z szacunkami Zespołu Analiz Ekonomicznych EY, wartość niezarejestrowanych płatności gotówkowych wyniosła w Polsce w 2014 r. ok. 215 mld zł. Odpowiadają one nie tylko za znaczą część ubytku wpływów z VAT, ale także z podatku dochodowego czy akcyzy.
Np. nielegalna sprzedaż wyrobów tytoniowych, stanowiąca co najmniej 23,3 proc. wolumenu tego rynku w 2013 r., odpowiadała za ok. 5 mld zł strat budżetowych z tytułu samej akcyzy.
– Ograniczanie szarej strefy wymaga zastosowania różnych instrumentów dopasowanych do specyfiki danego obszaru. Jednym z istotnych rozwiązań jest ograniczanie obrotu gotówkowego i zastępowanie go płatnościami elektronicznymi, które znacząco utrudniają nierejestrowanie transakcji – mówił partner w EY.
– Inne działania są wymagane do zwalczania przestępstw związanych z wyłudzeniami podatkowymi, które mają miejsce w ramach transakcji zarejestrowanych. Zjawisko to jest szczególnie niepokojące na rynku paliw – uważa ekonomista. Zgodnie z szacunkami EY, w 2013 r. wyłudzenia dotyczyły 18,6-24,2 proc. całkowitej sprzedaży oleju napędowego w Polsce.
Według Rozkruta w każdym kraju istnieje szara strefa i nigdzie nie udało się w stu procentach wyeliminować luki podatkowej, w tym luki VAT.
– Jednym z elementów tej luki jest VAT niezapłacony przez firmy bankrutujące, co zawsze będzie mieć miejsce. Nie oznacza to jednak, że luki VAT oraz – szerzej – luki podatkowej nie można istotnie ograniczyć. Można, a nawet trzeba (…), ale wymaga to szeroko zakrojonych działań, dopasowanych do charakteru danego procederu oraz specyfiki poszczególnych branż – podkreślił.
Zgodnie z projektem budżetu na ten rok, nad którym pracuje Sejm, deficyt budżetowy nie przekroczy 54,7 mld zł; wzrost PKB wyniesie 3,8 proc.; średnioroczna inflacja – 1,7 proc. W projekcie zaplanowano dochody budżetu państwa w wysokości 313 mld 788 mln 526 tys. zł i wydatki w wysokości 368 mld 528 mln 526 tys. zł. Rząd założył, że dochody z VAT wyniosą w przyszłym roku 128 mld 683 mln zł.
