Copy LinkXFacebookShare

Dopłaty pomagają doraźnie, ale nie rozwiązują problemów rolnictwa

Dochody z prowadzenia produkcji rolnej rosną, ale mimo to w ostatnich latach inwestycje w rolnictwie spadły blisko o połowę. Jak więc polscy rolnicy wykorzystują dopłaty bezpośrednie i jak widzieliby kształt Wspólnej Polityki Rolnej po 2020 roku?

Z najnowszego raportu Fundacji Europejski Fundusz Rozwoju Wsi Polskiej "System dopłat bezpośrednich Wspólnej Polityki Rolnej Unii Europejskiej. Rola, znaczenie i ewolucja" wynika, że mimo, iż dopłaty bezpośrednie wpłynęły na poprawę struktur rolnych w polskim rolnictwie, to nie przełożyły się one znacząco na zmianę produktywności w badanych towarowych gospodarstwach rolnych.

Wśród głównych powodów, dla których rolnicy korzystają ze wsparcia bezpośredniego ankietowani wymieniają kolejno: zwiększenie dochodów gospodarstwa i poprawa jego kondycji ekonomicznej (ok 18 proc.) oraz możliwość finansowania inwestycji, rozwój gospodarstwa oraz jego unowocześnianie (ok 14 proc.). Blisko 13 proc. z nich korzysta z dotacji, ponieważ im one "przysługują".

– Najnowszy raport zawiera ocenę funkcjonowania systemu wsparcia bezpośredniego z punktu widzenia nie tylko potrzeby wypracowania scenariuszy zmian w nowej WPR, ale także przede wszystkim potrzeb i obaw producentów rolniczych, ukierunkowanych na dostarczanie swoich produktów na rynek, czerpiących z rolnictwa swoje główne źródło dochodu, a nie tzw. gospodarstw socjalnych. Potwierdza to fakt, że aż 85 proc. z nich deklaruje, że będzie prowadziło swoje gospodarstwo, nawet mimo braku dopłat bezpośrednich – mówi Krzysztof Podhajski, prezes zarządu Fundacji Europejski Fundusz Rozwoju Wsi Polskiej.

Badani do najważniejszych celów przyszłej WPR zaliczyli stabilizację rynków rolnych (92 proc.), wsparcie dochodów rolniczych (86 proc.), poprawę standardów życia mieszkańców na wsi (39 proc.) oraz bezpieczeństwo żywnościowe (36 proc.). Niepokojącym może wydawać się fakt, że tylko blisko 27 proc. badanych zwróciło uwagę na konieczność ochrony zasobów naturalnych takich, jak gleba, woda czy powietrze.

Polscy rolnicy zdecydowanie opowiadają się również za utrzymaniem dwóch filarów WPR – aż 83 proc. z nich chciałoby, aby w przyszłości finansować zarówno płatności bezpośrednie (I filar WPR), jak również rozwój obszarów wiejskich (II filar WPR). Tylko 15 proc. z nich deklaruje, że finansowanie to powinno obejmować wyłącznie płatności bezpośrednie.

2/3 rolników uważa, że przyszła WPR powinna być w większym stopniu związana z wielkością produkcji.

Aż 44 proc. badanych wskazało zasadność wprowadzenia mieszanego systemu płatności bezpośrednich, który powinien uwzględniać zarówno dopłaty do hektara, jak i do wolumenu produkcji, 23 proc. uważa, że powinien opierać się on na dotychczasowych zasadach, a 15 proc. z nich opowiada się za systemem uzależnionym od wielkości produkcji.

Czego najbardziej obawiają się rolnicy? Blisko 80 proc. badanych negatywnie ocenia propozycje wprowadzenia ograniczenia płatności bezpośrednich i wprowadzenia systemu, w którym część dotacji dla rolnika będzie uzależniona od osiągnięcia przez niego zaplanowanych wcześniej rezultatów.

Rozwiązaniem krytykowanym przez ankietowanych jest również propozycja zastępowania dotacji przez instrumenty finansowe, takie jak kredyty i pożyczki – ponad połowa badanych rolników nie chciałaby z nich skorzystać.

Raport "System dopłat bezpośrednich Wspólnej Polityki Rolnej Unii Europejskiej. Rola, znaczenie i ewolucja" został opracowany w ramach Forum Inicjatyw Rozwojowych (FIR) Fundacji Europejski Fundusz Rozwoju Wsi Polskiej przez zespół badawczy w składzie: dr Iwona Nurzyńska, dr Mirosław Drygas i dr Lech Goraj. Pełna wersja raportu jest dostępna tutaj.

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”