Copy LinkXFacebookShare

Kobiety mają sporo długów. I ciężko się z nimi negocjuje

Kobiety stanowią około jedną trzecią dłużników w Polsce i odpowiadają za co czwartą złotówkę długu wpisanego do KRD. Według windykatorów z kobietami rozmawia się trudniej niż z mężczyznami.

W Krajowym Rejestrze Długów Biurze Informacji Gospodarczej notowanych jest obecnie 2,26 miliona konsumentów, których łączne zadłużenie przekracza 33 miliardy złotych.

Kobiet w tym gronie jest ponad 810 tysięcy, a całkowita wartość ich niespłaconych w terminie zobowiązań wynosi 8,5 miliarda złotych.

"To oznacza, że płeć piękna stanowi niemal 36 procent wszystkich dłużników i odpowiada za niespełna 26 procent łącznego zadłużenia" – wskazują autorzy opracowania.

Z doświadczeń firmy windykacyjnej Kaczmarski Inkasso, na którą powołano się w opracowaniu, wynika, że kobiety chętniej niż mężczyźni rozmawiają z windykatorami.

Częściej jednak od nich traktują te rozmowy jak walkę.

Jak zauważa Radosław Koński, mężczyźni najczęściej nie szukają winy na zewnątrz. Często natomiast próbują wykpić się od rozmowy koniecznością przedyskutowania sprawy z żoną, bądź księgową.



Kobiety natomiast używają "pełnego wachlarza wymówek". – Najczęstsze to brak pracy, niskie zarobki, choroba własna lub kogoś z rodziny. Kiedy jednak kończą się wymówki, bywa, że zaczynają się wyzwiska – podkreślił ekspert.

Aby nie zapłacić zaciągniętych i niespłaconych przez nie zobowiązań, kobiety potrafią nawet udawać własną śmierć.

Autorzy opracowania podkreślają, że najtrudniejszymi rozmówcami są kobiety w wieku od 18 do 25 lat. – Im młodsza dłużniczka, tym bardziej negatywny stosunek do windykatora, większa agresja oraz lepsza znajomość wulgaryzmów – zauważyli przedstawiciele Kaczmarski Inkasso.

Najmniej roszczeniowe, a jednocześnie najbardziej merytoryczne są natomiast kobiety w wieku emerytalnym.

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”