Copy LinkXFacebookShare

Kolejne miliony pójdą na lokalne drogi

Miliony złotych z unijnej kasy trafią – za pośrednictwem samorządów województw – na drogi w małych miejscowościach. To efekt umożliwienia realizacji takich inwestycji w ramach Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich 2014-2020.

Unijne władze zauważyły w końcu, że drogowa infrastruktura jest bardzo ważna dla rozwoju obszarów wiejskich i rolnictwa. Skoro dofinansuje się zakup nowego sprzętu rolniczego, który jest coraz większy, to później należy umożliwić rolnikom dojechanie nim na pola i łąki, a lokalne drogi nie zawsze się do tego nadają.

Problem zauważyły również na szczęście samorządy lokalne i gromadnie ruszyły po rozdzielaną przez województwa unijną kasę z PROW. Na Pomorzu podpisano ostatnio 52 umowy z marszałkiem na dofinansowanie budowy i modernizacji dróg lokalnych. W sumie będzie tam realizowanych 76 projektów z dotacją sięgającą ponad 91 mln zł. Zainteresowanie było  znacznie większe i w ramach konkursu wpłynęło 186 wniosków na kwotę ponad 200 mln zł.

Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego we Wrocławiu poinformował z kolei, że dzięki dofinansowaniu w ramach PROW 2014-2020 tamtejsze samorządy otrzymają ponad 60 mln złotych na 77 najwyżej ocenionych projektów.

– Inwestujemy po to, aby poprawić infrastrukturę drogową służącą społecznościom lokalnym. Ożywienie gospodarcze nastąpi wtedy, kiedy infrastruktura drogowa będzie dobrze utrzymana. Kiedy będzie można szybko i bezpiecznie transportować produkty czy surowce – mówił podczas podpisywania jednej z umów Cezary Przybylski, marszałek województwa dolnośląskiego.

Władze województwa mazowieckiego rozdzielały ostatnio natomiast spore fundusze z PROW na scalanie gruntów. Do Urzędu Marszałkowskiego Województwa Mazowieckiego w Warszawie wpłynęło 7 wniosków, z których 5 (złożone przez powiaty łosicki, przysuski, sokołowski i żuromiński) zatwierdzono do realizacji. Dofinansowanie wyniesie ponad 28,7 mln zł.

– Rolnicy nalegali, żeby poważnie podejść do scalenia. Udało się i będziemy je realizować. W praktyce każdy będzie miał większą działkę. Jeżeli miał pięć o szerokości jednego metra i długości kilometra, to jest wielka uciążliwość, żeby znaleźć swoją własność. Teraz, po scaleniu cały układ będzie korzystny dla rolników – mówi Czesław Giziński, starosta łosicki.

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”