Posłowie chcą uwolnienia handlu ziemią rolniczą do 5 ha
ziemia_grunty_3
Konferencje organizuje Federacja Związków Pracodawców – Dzierżawców Rolnych. Foto_Krzysztof Zacharuk
Platforma Obywatelska skierowała do marszałka Sejmu projekt ustawy o zmianie ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego. Parlamentarzyści chcą między innymi zaostrzenia przepisów w celu ograniczenia nabywania przez cudzoziemców gruntów rolnych w Polsce.
Posłowie opozycji podkreślają, że przyjęte w 2016 roku przez Sejm zmiany w ustawie o kształtowaniu ustroju rolnego wprowadzone ustawą o wstrzymaniu sprzedaży nieruchomości Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa oraz o zmianie niektórych ustaw nie przyniosły spodziewanych efektów.
– Zmienione przepisy nie ograniczyły nabywania przez cudzoziemców gruntów w Polsce oraz nie zahamowały wzrostu cen gruntów rolnych – mówiła podczas środowej konferencji w Sejmie poseł Dorota Niedziela (PO).
Z kolei poseł Kazimierz Plocke (PO) podkreślał, że zmiany w ustawie są konieczne, aby usunąć cały szereg "zbędnych, nielogicznych, nieracjonalnych i korupcjogennych zapisów ograniczających obrót gruntami rolnymi".
W projekcie przewidziano zmianę art. 2 pkt 1 ustawy. Zdaniem PO, w pojemnej definicji "nieruchomości rolnej" działaniem ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego niepotrzebnie objęto wszelkie grunty położone na terenach nieposiadających miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego, czyli na większości obszaru kraju (zgodnie z danymi GUS, na koniec 2016 roku, tylko 30,2 proc. powierzchni Polski jest objętych obowiązującymi miejscowymi planami zagospodarowania przestrzennego), niezależnie od ich faktycznego charakteru i przeznaczenia.
Zmieniona w 2016 roku ustawa o kształtowaniu ustroju rolnego reguluje dziś obrót gruntami de facto budowlanymi (w tym położonymi w granicach administracyjnych i centrach miast), czy rekreacyjnymi.
"Dzięki przyjętym regulacjom powstało takie oto kuriozum, że każdy, kto zamierza budować dom mieszkalny lub rekreacyjny, deweloper mający w planach budowę osiedla mieszkaniowego, czy przedsiębiorca tworzący centrum logistyczne czy fabrykę – może kupić grunt pod inwestycję, na terenie nie objętym planem zagospodarowania przestrzennego, spełniając określone wymogi, specyficzne dla gruntów rolnych (w tym obowiązek 10-letniego osobistego rolniczego używania tych gruntów!)" – czytamy w uzasadnieniu projektu.
Oczywiście w takich przypadkach jest to niemożliwe, co oznacza barierę dla inwestycji i rozwoju społeczno-gospodarczego w gminach bez miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Chodzi tu przede wszystkim o gminy najbiedniejsze, najczęściej gminy wiejskie.
Dlatego wnioskodawcy proponują, aby wszelkie grunty - położone na terenach, przeznaczonych na cele pozarolnicze decyzją o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu wydaną po dniu wejścia w życie ustawy - nie podlegały przepisom ustawy o k.u.r.
Ustawa z 14 kwietnia 2016 roku o wstrzymaniu sprzedaży nieruchomości Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa oraz o zmianie niektórych ustaw (Dz. U. z 2016r. poz. 585) wprowadziła zmiany dotyczące obrotu gruntami o powierzchni 0,3 ha i większych oraz tzw. siedlisk rolniczych o powierzchni 0,5 ha i większych.
"Skupiając się jedynie na grupie nieruchomości gruntowych niezabudowanych należy zwrócić uwagę, że polskie prawo nie dopuszcza dzielenia gruntów rolnych na działki mniejsze niż 0,3 ha. Tak więc wszelkie działki gruntowe wydzielane na cele budowlane na obszarach nie objętych planami miejscowymi, podlegają działaniu nowych przepisów. Dziś biura Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa w całej Polsce wypełnione są interesantami w sprawach dotyczących działek tak naprawdę budowlanych czy rekreacyjnych, dawno nie służących produkcji rolniczej" – twierdzą posłowie PO.
Jeśli ustawa ma ograniczać nabywanie gruntów rolnych przez cudzoziemców, to "ochrona" powinna skupiać się na nieruchomościach większych obszarowo. Takie rozwiązania były już realizowane przez Agencję Nieruchomości Rolnych w latach ubiegłych. W latach 2003-2010 prawo pierwokupu i prawo wykupu z ustawy o k.u.r. dotyczyło transakcji, niezależnie od powierzchni zbywanej nieruchomości.
Wtedy ANR otrzymywała rocznie 80-100 tys. umów stanowiących ofertę nabycia. Ok. 80 proc. nieruchomości miało powierzchnię poniżej 1 ha. Skala niepotrzebnej pracy urzędników i utrudnień dla obywateli spowodowała, że w 2010 r. została podniesiona granica powierzchniowa działek podlegających obostrzeniom obrotu do poziomu 5 ha.
Zaproponowane wówczas rozwiązanie sprawdziło się, dlatego wnioskodawca proponuje powrót do tego sprawdzonego rozwiązania.
Tym bardziej, że jak podaje KOWR w sprawozdaniu z działalności w 2017 roku, w okresie od stycznia do sierpnia 2017 roku, Agencja Nieruchomości Rolnych wydała łącznie 9 348 decyzji administracyjnych, które dotyczyły nieruchomości rolnych o łącznej powierzchni ponad 28,8 tys. ha, z tego: 8 618 decyzji pozytywnych (dla nieruchomości o łącznej powierzchni 24,2 tys. ha – średnio około 2,81 ha), co stanowiło 92,2 proc. wszystkich wydanych decyzji, a w okresie od września do grudnia 2017 roku, Krajowy Ośrodek Wsparcia Rozwoju Rolnictwa wydał łącznie 5 828 decyzji administracyjnych, które dotyczyły nieruchomości rolnych o łącznej powierzchni 15,6 tys. ha, z tego: – 5 357 decyzji pozytywnych (dla nieruchomości o łącznej powierzchni 13,9 tys. ha – średnio około 2,59 ha), co stanowi 91,9 proc. wszystkich wydanych decyzji.
W okresie od stycznia do grudnia 2017 r. łącznie wydano 246 decyzji negatywnych dla nieruchomości o łącznej powierzchni 2565 ha. Co oznacza, że średnia powierzchnia gruntów rolnych, która uzyskała decyzję negatywną wyniosła 10,43 ha.
Wnioskodawcy zgadzają się z twierdzeniem, że należy chronić polską ziemię przed nieuzasadnionym wykupem przez obcokrajowców, ale wychodzą z założenia, że przedmiotem tej ochrony powinny być nieruchomości o powierzchni o istotnym znaczeniu dla struktury agrarnej w naszym kraju. Stąd propozycja objęcia przepisami ustawy gruntów rolnych o powierzchni większej niż 5 ha.
Ponadto wnioskodawcy proponują zmianę ograniczenia polegającego a obszarze której położona jest jedna z nieruchomości rolnych, która wejdzie w skład tworzonego gospodarstwa rodzinnego na konieczność osobistego prowadzenia gospodarstwa przez okres 5 lat od dnia nabycia nieruchomości na terenie gminy, na obszarze której położona jest jedna z nieruchomości rolnych, która wchodzi w skład tworzonego gospodarstwa rodzinnego.
"Takie rozwiązanie zdecydowanie ułatwi proces tworzenia gospodarstw rolnych przez osoby, które nie zamieszkują na terenie gminy w której znajdują się nieruchomości wchodzące w skład tworzonego gospodarstwa rolnego. W dobie nowoczesnych rozwiązań technicznych i komunikacyjnych uzależnianie możliwości tworzenia gospodarstwa rolnego od miejsca zamieszkania jego właściciela wnioskodawcy uważają za sztuczne, zbędne i nieracjonalne ograniczenie swobody przepływu ludzi i kapitału" – zaznacza Platforma Obywatelska.
Wnioskodawcy proponują także skrócić konieczność okresu prowadzenia gospodarstwa rolnego, w skład którego wchodzi nabywana nieruchomość rolna, do okresu co najmniej 5 lat od dnia nabycia przez nabywcę tej nieruchomości, a w przypadku
osoby fizycznej do prowadzenia tego gospodarstwa przez okres 5 lat osobiście.
Taki okres jest jak najbardziej racjonalny i logiczny oraz zbieżny z okresem związania z celem przy inwestycjach w sektorze rolnym współfinansowanych środkami pochodzącymi z budżetu Unii Europejskiej.
"Ograniczenie katalogu osób prawnych wyłączonych ze stosowania przepisów ustawy o wstrzymaniu sprzedaży nieruchomości Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa oraz o zmianie niektórych ustaw w sposób zasadniczy zmniejszy pole do działań spekulacyjnych na rynku nieruchomości rolnych" – podkreślają posłowie Platformy Obywatelskiej".
- Agrobiznes bez tajemnic. Zamów prenumeratę miesięcznika "Przedsiębiorca Rolny" już dziś
