Copy LinkXFacebookShare

Rolnicy narzekają na aplikację e-wniosek. Tracą sporo czasu i nerwy

Długotrwałe wgrywanie się map, nagłe samozamykanie się programu i konieczność wypełniania danych od nowa – to najczęściej powtarzające się zarzuty pod adresem aplikacji e-wniosek do ubiegania się o unijne dopłaty. A droga elektroniczna ma być obowiązkowa.

Składanie dokumentów przez internet ma być obligatoryjne już od 2018 roku. Możliwe jeszcze będzie (przez okres przejściowy) złożenie, zamiast wniosku, oświadczenia potwierdzającego brak zmian w porównaniu do danych z poprzedniego roku.

Nowy obowiązek, biorąc pod uwagę fakt, że nawet w tym roku udział wniosków złożonych w postaci elektronicznej nie przekraczał 1 proc. całej puli oznacza pewnego rodzaju rewolucję.

Wiele zatem zależeć będzie od sprawności działania aplikacji Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa do wnioskowania o dopłaty. Niestety, z tym bywa różnie.

Rolnicy, którzy korzystali z elektronicznej drogi niemal jak jeden mąż narzekają np. na długi czas wypełniania dokumentu.

Według relacji gospodarzy, z którymi rozmawialiśmy, pojedyncze mapy wgrywały się nawet przez godzinę. Tymczasem na niektóre wnioski składa się ich kilkadziesiąt.

– Do tego bardzo często wyrzucało mnie z wniosku i musiałem zaczynać wszystko od nowa. Z tego co słyszałem, nie tylko ja miałem taki problem –  powiedział multiportalowi agropolska.pl  rolnik z północnego Mazowsza.


Inny wskazywał, że skoro wypełnianie e-wniosku trwa co najmniej 3 razy dłużej niż w wersji papierowej, to wprowadzany obowiązek nie ma sensu. – Poza tym nie ma obowiązku posiadania przyłącza internetowego. Niech państwo udziela go za darmo, jeśli żąda korzystania z niego podczas swoich procedur administracyjnych – postuluje z przekąsem nasz rozmówca.

Duże kłopoty z elektronicznym składaniem wniosków dostrzegają także np. rolnicy-delegaci do Rady Powiatowej Podkarpackiej Izby Rolniczej w Ropczycach. Zgłosili wniosek o dopracowanie przez ARiMR aplikacji, by "transmisja danych podczas wypełniania wniosku nie była przerywana i by rolnik w przypadku przerwania wypełniania wniosku nie musiał go ciągle wypełniać od nowa".

Krajowa Rada Izb Rolniczych już wcześniej zaapelowała do ministra rolnictwa o stopniowe wprowadzanie wniosków elektronicznych. Rolniczy samorząd zaproponował, by w 2018 r. obowiązek ten dotyczył wyłącznie rolników posiadających do 10 ha, którzy nie muszą spełniać wymogu dotyczącego dywersyfikacji upraw i zapewnienia obszarów proekologicznych (takie wnioski są mniej skomplikowane). Pozostali farmerzy mogliby jeszcze nadal skorzystać z formy papierowej.

Ponadto zdaniem KRIR wielu rolników nie porusza się w internecie lub nie posiada komputera.

W odpowiedzi wiceminister Ryszard Zarudzki przypomniał, że obowiązek ten to pokłosie rozporządzenia Komisji Europejskiej, nakazującego wdrożenie tzw. geoprzestrzennego wniosku (od 2018 r. w 100 proc.). Polityk zapewnił, że aplikacja jest stale usprawniana, tak aby była jak najbardziej przejrzysta, przyjazna i intuicyjna.
 

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”