Copy LinkXFacebookShare

Zboża będą transportowane rzekami

W ramach rządu przygotujemy plan działań dotyczący rozwoju śródlądowych dróg wodnych. Jego opracowanie to kwestia kilkunastu najbliższych miesięcy – powiedział PAP wiceminister rozwoju Jerzy Kwieciński.

Dodał, że koszt zagospodarowania tych szlaków wodnych to 60-150 mld zł.

– Śródlądowe drogi wodne są dla nas bardzo ważne, bo jest to gałąź transportu bardzo mocno zapóźniona w stosunku do innych jego rodzajów – wskazał wiceszef resortu rozwoju.

Jak dodał, w ostatnich latach działania państwa skierowane były przede wszystkim na transport drogowy. – Ale również kolejowy, który w tej chwili szczególnie rozwijamy, i transport lotniczy. Realizowaliśmy też wsparcie dla transportu morskiego – wyjaśnił.

Przypomniał, że w XVI-XVII w. Polska przeżywała okres największego rozkwitu, m.in. właśnie dzięki transportowi towarów wodnymi drogami śródlądowymi – a przede wszystkim transportowi naszych produktów zbożowych Wisłą. – W tej chwili żegluga na Wiśle praktycznie nie istnieje. Nieco lepiej jest na Odrze, ale w bardzo ograniczonym zakresie – powiedział.

Jak podkreślił, transport śródlądowy jest nie tylko bardzo przyjazny środowisku, ale relatywnie najtańszy. – Na przykład transport morski przewozi ponad 80 proc. wszystkich ładunków. Powinniśmy również zagospodarować wodne drogi śródlądowe – zaznaczył.

Transport śródlądowy obejmuje obecnie niespełna 0,5 proc. przewozu wszystkich towarów w naszym kraju.

– To bardzo niski poziom. Na przykład u naszych sąsiadów – w Niemczech jest to ok. 20 proc., a w Belgii czy Holandii przewozi się w ten sposób 1/3 wszystkich towarów – wskazał wiceminister Kwieciński.

Dodał, że Polska nie jest na tyle bogata, by opierać przewozy głównie na transporcie drogowym i rezygnować z rozwoju tańszych jego form.

– Mamy powołane Ministerstwo Gospodarki Wodnej i Żeglugi Śródlądowej, mamy przygotowane założenia do strategii rozwoju tego rodzaju transportu i uważam, że w najbliższych latach to będzie jeden z naszych największych projektów infrastrukturalnych – podkreślił.

Zaznaczył jednak, że "działania w obszarze transportu rzecznego, których celem jest doprowadzenie do żeglowności szlaków wodnych" wymagają wielu starań i są droższe niż w innych gałęziach transportu.

– Chodzi przede wszystkim o skomplikowanie tych inwestycji pod względem technicznym. Ale również wymogi środowiskowe. Do tej pory finansowane ze środków unijnych przy wsparciu rządowym przedsięwzięcia, które były prowadzone i które prowadzimy na rzekach, np. na Zalewie Szczecińskim czy na Odrze, mają głównie na celu zabezpieczenie przeciwpowodziowe tych szlaków wodnych. A w mniejszym stopniu są one nastawione na przygotowanie tych dróg wodnych dla żeglugi śródlądowej – powiedział Kwieciński.

I dodał: – Będziemy chcieli w ramach rządu przygotować plan działań, które spowodują, że trzy obecne międzynarodowe drogi wodne w Polsce: E30, E40 i E70 staną się w przyszłości pełnoprawnymi szlakami żeglownymi – zapowiedział.

Kwieciński przypomniał, że żaden z tych szlaków wodnych w Polsce, choć to są drogi międzynarodowe, nie jest włączony do Transeuropejskiej Sieci Transportowej – TEN-T. – To również nam bardzo przeszkadza w realizacji inwestycji, bo objęcie tych szlaków wodnych siecią TEN-T znacznie ułatwia finansowanie tych projektów ze środków europejskich – wskazał.

Jednocześnie podkreślił, że żadna z naszych dróg wodnych – ani Wisła, ani Odra – nie ma 4. stopnia żeglowności, który jest wymagany dla profesjonalnego transportu rzecznego.

– Inwestycje mogą zatem sięgać od 60 do 150 mld zł. W zależności od tego, jaki poziom żeglowności chcielibyśmy dla tych dróg osiągnąć – 4. czy 5. Ale też w jakim zakresie mielibyśmy je zagospodarowywać: czy wszystkie drogi wodne na całym odcinku, czy też chodziłoby o dodatkowe połączenia, których teraz nie ma – jak np. połączenie Odry z Dunajem, czyli połączenie między Polską a Czechami – wyjaśnił.

Według Kwiecińskiego to jest program inwestycyjny porównywalny z drogowym czy kolejowym. – Nasz obecny krajowy program drogowy to inwestycje planowane na kwotę 135 mld zł, zaś program kolejowy znacząco przekracza 60 mld zł – powiedział.

Jak zaznaczył wiceszef resortu rozwoju, budowa sieci śródlądowych szlaków wodnych to jednak długa perspektywa. – Nie zakończymy tego procesu na pewno do roku 2030. Wiele z tych projektów to nie są przedsięwzięcia realizowane tak jak projekty drogowe, czyli od 2 do 4 lat, ani projekty kolejowe, które zazwyczaj są realizowane w okresie 4-7 lat. Większość będzie miała co najmniej 10-letni okres realizacji, mówię tu o całych odcinkach – powiedział.

Kwieciński zaznaczył, że aby zagospodarowanie dróg wodnych przebiegało sprawnie, konieczne jest przeprowadzenie "pełnego planu działań". – Ale pewne inwestycje trzeba też realizować punktowo, co możemy zacząć robić już teraz – ocenił.

– Plan działań dotyczący rozwoju śródlądowych dróg wodnych to jest kwestia najbliższych kilkunastu miesięcy. W tym czasie wspólnie z Ministerstwem Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej chcemy taki pełny plan stworzyć. Przypomnę, że mamy to zapisane w Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju – powiedział Kwieciński.

Zdaniem wiceministra "powinniśmy dążyć do osiągnięcia przynajmniej 10-proc. udział transportu rzecznego w ogólnym transporcie w naszym kraju".

– W początkowym okresie musimy się skoncentrować na doprowadzeniu do żeglowności Odry, bo tam będzie nam stosunkowo najłatwiej prowadzić prace, i dolnego odcinka Wisły – ocenił.

Jak zaznaczył Kwieciński, docelowo ważne będzie dla nas połączenie Wisły z Dnieprem i Morzem Czarnym – tu jeden z możliwych wariantów to połączenie przez Bug. W odniesieniu do wykorzystania Odry, do realizacji jest też połączenie z Dunajem w Jicinie – ocenił.

Na terenie Polski znajdują się trzy szlaki wodne w ramach europejskiego systemu śródlądowych dróg wodnych o znaczeniu międzynarodowym – droga wodna E40, łącząca Morze Bałtyckie od Gdańska z Morzem Czarnym w Odessie, droga wodna E30 przebiegająca Odrzańską Drogą Wodną i łącząca Morze Bałtyckie w Świnoujściu z Dunajem w Bratysławie, oraz droga wodna E70 łącząca Odrę z zalewem Wiślanym i stanowiąca część europejskiego szlaku komunikacyjnego Wschód-Zachód, łączącego Kłajpedę z Rotterdamem.

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”