Reklama

Deutz-Fahr ze skrzynią biegów RCshift
deutz_fahr_6215_rcshift_1_2
Deutz-Fahr RCshift 6215 to ciekawa propozycja dla rolników poszukujących ciągnika z mechaniczną skrzynią biegów i komfortem pracy niewiele odbiegającym od traktora z przekładnią bezstopniową. Fot_RPT
Ciągnik z mechaniczną skrzynią przekładniową, który zamiast dźwigni zmiany biegów ma dżojstik. Tak, to możliwe – takimi traktorami są Deutz-Fahry RCshift serii 6, którymi można pracować w trybie w pełni automatycznym.
Ciągniki te miały premierę w 2016 roku, a ich flagowy model 6215 został nagrodzony tytułem Tractor of the Year 2017 w kategorii Best Design. Jednak nie tylko ich wygląd jest wyjątkowy, ale i wspomniana zrobotyzowana przekładnia RCshift.
5 biegów i 6 półbiegów
Ma ona pięć biegów głównych i po sześć półbiegów do jazdy do przodu oraz trzy do tyłu. Wszystkie są zmieniane elektrohydraulicznie. W sumie jest to przekładnia 30/15, a z reduktorem biegów pełzających 54/27. W rzeczywistości to skrzynia biegów typu Powershift marki ZF montowana w obecnie produkowanych ciągnikach Deutz-Fahr o mocach 149-210 KM, której sterowanie zostało mocno rozbudowane. Inżynierowie koncernu SDF pomogli stworzyć do niej oprogramowanie pozwalające pracować w różnych trybach, w tym na pełnym automacie biegów głównych i półbiegów. Mnogość ustawień przekładni RCshift to jej największa zaleta, zbliżająca ten podzespół do rozwiązań stosowanych w przekładniach bezstopniowych. Taką skrzynią jest TTV montowana w obecnie produkowanych ciągnikach marki Deutz-Fahr o mocach 100-340 KM. Z kolei RCshift trafia do traktorów tej marki serii 6 z silnikami Euro IV mającymi od 149 do 214 KM.
Ciągnik Deutz-Fahr RCshift może mieć zamontowany podłokietnik w wersji uproszczonej z hydrauliką sterowaną mechanicznie lub bogatszej opcjonalnej z elektrohydrauliką. W drugim przypadku jest to podzespół zapożyczony z modeli TTV. Po wejściu do kabiny takiego traktora nie jest łatwo rozpoznać, czy to wersja TTV czy RCshift. Najprostszym sposobem jest spojrzenie na miejsce, w którym na podłokietniku TTV zamontowany jest duży pomarańczowy przycisk hamulca postojowego z literą P. Jeżeli w tym miejscu jest zaślepka, to jesteśmy w ciągniku z przekładnią RCshift. Ponadto w takim traktorze brakuje umieszczonego pod pokrywą tylnej części podłokietnika pokrętła ACC, które służy do ustawienia szybkości reakcji skrzyni bezstopniowej. Kolejne różnice znajdziemy, porównując dżojstiki. Ten z TTV ma dwa przyciski tempomatów, a w RCshift jest jeden – w miejscu drugiego znajduje się przycisk rozłączania/włączania napędu z literą N, którego wciśnięcie działa jak naciśnięcie pedału sprzęgła nożnego. Przycisk należy trzymać, aby napęd pozostawał rozłączony.
Bogactwo programowania
W ciągniku Deutz-Fahr serii RCshift na desce rozdzielczej pod kierownicą znajduje się nowy ciekłokrystaliczny wyświetlacz InfoCenterPro. To minicentrum dowodzenia ciągnikiem. Po jego menu poruszamy się za pomocą czarnego pokrętła i przycisku ESC znajdujących się obok siebie na podłokietniku. Poprzez wyświetlacz po wpisaniu danych maszyny sprawdzimy m.in. wydajność pracy, zużycie paliwa i ustawienia hydrauliki. Możemy wybrać, jakie dane będą pokazywane w czterech edytowalnych polach. To podstawowe informacje, a dokładniejsze znajdziemy w iMonitorze – jeżeli jest zainstalowany. Wyświetlacz pod kierownicą pozwala również konfigurować pracę skrzyni przekładniowej RCshift. To największe środkowe pole wyświetlacza, w którym na górze znajdują się oznaczone liczbowo (0-5) biegi główne, a na dole literami (A-F) półbiegi. Pozycja 0 oznacza oczywiście bieg jałowy określany popularnie jako luz.
Dostępne są cztery tryby pracy skrzyni RCshift: manualny, półautomatyczny i automatyczny polowy oraz drogowy. Oznaczone są one nazwami angielskimi, odpowiednio: MANUAL, SEMI AUTO i FULL AUTO FIELD oraz ROAD. Przechodzimy pomiędzy nimi poprzez naciskanie pomarańczowego przycisku ze strzałką i literami APS, który znajduje się na podłokietniku pod pokrywą jego tylnej części. Naszym zdaniem byłoby lepiej, gdyby umieszczony został na dżojstiku. Na każdym z czterech trybów można ustawić dowolny zakres pracy – od minimalnego do maksymalnego biegu i półbiegu. Teoretycznie automatyczny zakres polowy może więc stać się drogowym i odwrotnie. Producent domyślnie ustawił automat do jazdy transportowej od biegu 3 i zakresu A, aby nie ruszać z niskiego biegu głównego. Możemy jeszcze określić, na jaki bieg i półbieg ma się załączyć przekładnia po odpaleniu ciągnika – oddzielnie dla każdego z czterech trybów.
Istnieje również możliwość ręcznej zmiany przełożenia w czasie pracy na automacie. Być może ktoś z tego skorzysta, chociaż nie taki jest cel jazdy w trybie FULL AUTO. Dla pasjonatów ręcznej zmiany biegów dostępne są opcje SEMI AUTO i MANUAL. W pierwszej automatycznie zmienianych jest sześć półbiegów, a biegi główne przełączamy ręcznie – tak jak w przypadku przekładni Powershift. Z kolei w trybie manualnym wszystkie przełożenia zmieniamy ręcznie. W jaki sposób, skoro nie ma dźwigni zmiany biegów? Po prostu za pomocą dżojstika – jego pchnięcie do przodu załącza półbieg wyższy, a cofnięcie niższy. Gdy w tym czasie palcem trzymamy przycisk znajdujący się z przodu dżojstika, zmieniamy biegi podstawowe. W identyczny sposób wybieramy biegi, półbiegi i przełożenie startowe w czasie programowania skrzyni RCshift, które aktywujemy, trzymając wspomniany przycisk APS przez ok. 3 s. Każde kolejne naciśnięcie tego guzika powoduje zapamiętanie wybranego ustawienia.
Potencjał wynosi 72 km/h
Skrzynia biegów RCshift została zaprojektowana do jazdy z prędkością maksymalną 72 km/h! W rzeczywistości fabrycznie ograniczana jest do 60, 50 i 40 km/h, czyli tak, jak stanowią przepisy danego państwa. W Polsce jest to obecnie według homologacji 40 km/h. Ciągnikiem Deutz-Fahr z opisywaną przekładnią można osiągnąć taką prędkość transportową – co sprawdziliśmy – przy przełożeniu 5F i obrotach silnika wynoszących zaledwie ok. 1160 na minutę! Oczywiście zużycie paliwa podczas takiej pracy jest niskie. Ponadto w kabinie jest ciszej. W uzyskaniu takich rezultatów pomógł zapas konstrukcyjny skrzyni przekładniowej i korzystny przebieg momentu obrotowego silnika marki Deutz. Spełnia on normę emisji spalin Euro IV i w przyszłości łatwo osiągnie poziom Euro V, bo wystarczy zaprogramować w nim podawanie wyższej dawki roztworu mocznika podawanego do spalin.
Podczas testu redakcyjnego pracowaliśmy ciągnikiem Deutz-Fahr RCshift 6215 o mocy maksymalnej 215 KM z 4,5-metrową broną talerzową Kongskilde Terra X 450 i trzymetrowym agregatem Kuhn Cultimer 300 do uprawy głębokiej. Zaobserwowaliśmy w trybie automatycznym FULL AUTO FIELD płynne i prawie niewyczuwalne przełączanie półbiegów. Zmiana przełożenia głównego była natomiast zawsze wyczuwalna, ale przebiegała również płynnie. Największa innowacja skrzyni RCshift dotyczy możliwości zmiany przełożeń o kilka naraz w górę lub w dół zależnie od oceny obciążenia ciągnika przez jego komputer. To efekt nowego podejścia do oprogramowania skrzyni biegów, które nie jest oparte tylko na działaniu zero-jedynkowym, ale uwzględnianiu wartości pośrednich. To dział nauki zwany logiką rozmytą (ang. fuzzy logic), który wykorzystuje się do projektowania elektronicznych układów sterowania maszynami.
Pokrętło agresywności pracy
Podczas naszej pracy na automatycznym ustawieniu RCshifta zdarzały się momenty, w których zmiana przełożenia nie następowała narastająco po jednym półbiegu, ale o kilka naraz. Przykładowo ostre dodanie gazu spowodowało zmianę przełożenia o cały bieg główny z 2A od razu na 3A. Tak duże zmiany zdarzają się również w czasie rozpędzania ciągnika do maksymalnej prędkości – skrzynia nie traci czasu na zmianę przełożeń po jednym stopniu. Ten system automatycznego dostosowania przełożenia do obciążenia silnika nosi nazwę SpeedMatching.
Można regulować poziom jego działania, czyli wybór przełożenia w przekładni w celu uzyskania określonej prędkości obrotowej silnika po zmianie biegu. Służy do tego szare pokrętło na podłokietniku z dużym napisem AUTO i mniejszymi Eco oraz Power. Jeżeli ustawimy pozycję Eco, to zmiany przełożeń następować będą przy mniejszych prędkościach obrotowych silnika, co przełoży się na mniejsze zużycie paliwa. Za to ustawienie maksymalne pokrętła, czyli w kierunku pozycji Power, spowoduje zmianę przełożeń na wysokich obrotach silnika, co pozwoli uzyskać maksymalną moc na przykład podczas prac polowych. W praktyce działanie funkcji agresywności pracy przekładni RCshift zauważymy po szybkości zmiany przełożeń. Co ciekawe, działa ona również w trybie manualnym skrzyni biegów. Wtedy np. po zmianie przełożenia podstawowego na niższy wybierany zostanie automatycznie określony półbieg – nie zawsze będzie to najniższy oznaczony literą A.
Poślizg kontrolowany
Testowany Deutz-Fahr RCshift 6215 miał zamontowany radar i wskaźnik procentowy poślizgu kół umieszczony z lewej strony deski rozdzielczej. Podczas naszej pracy ciągnikiem z prędkością 14-16 km/h z 4,5-metrową broną talerzową na głębokość ok. 10 cm wskaźnik poślizgu w postaci diod nie zadziałał. Po prostu 214-konny ciągnik nie był mocno obciążony i poślizg był minimalny. Przy pracy z prędkością 10-12 km/h z zaledwie trzymetrowym agregatem, ale z łapami zagłębionymi na 25 cm, wskaźnik poślizgu pokazywał miejscami na gliniastych odcinkach pola wartość dochodzącą do 20%. Naszym celem była ocena uciągu ciągnika i nie skorzystaliśmy z możliwości ustawienia poziomu, po którego przekroczeniu ramiona tylnego TUZ-u uniosą się automatycznie.
Ustawiliśmy za to sekwencję pracy na uwrociu ComfortTip. Dzięki niej rozpoczynając i kończąc nawrót na brzegu pola, wystarczy nacisnąć czarny przycisk na dżojstiku oznaczony trójkątem. Lista zaprogramowanych czynności może być bardzo długa. Ustawimy m.in.: TUZ, zawory hydrauliki zewnętrznej, tempomat. Czynności te możemy nagrać, przytrzymując przycisk z przodu dżojstika i jednocześnie ComfortTrip lub zaprogramować w iMonitorze. Mieliśmy do dyspozycji taki terminal 12-calowy. Jego możliwości programowania sekwencji na uwrociu są olbrzymie, począwszy od czasów trwania danych funkcji, poprzez wydatki hydrauliki, na wysokościach TUZ-a kończąc. Za pomocą iMonitora można ustawiać nie tylko funkcję ComfortTrip, ale i każdy podzespół ciągnika. To prawdziwe centrum dowodzenia traktorem i informacji o jego osiągach, którego możliwości prawie nie różnią się od montowanego w ciągnikach Deutz-Fahr serii TTV. Można na nim oglądać obraz z kamer zamontowanych na ciągniku i obsługiwać narzędzia pracujące w standardzie ISOBUS.
Nowa amortyzacja osi
Testowany Deutz-Fahr RCshift 6215 miał zamontowaną oś przednią marki Dana z nowym układem amortyzacji, który działa również przy załączonym przednim napędzie. W porównaniu do poprzedniej wersji osi amortyzowanej nowa ma dwukrotnie dłuższy wahacz, co zwiększa czułość pracy tego układu i poprawia komfort jazdy. Podczas naszej pracy polowej mieliśmy załączoną amortyzację osi przedniej. Zauważyliśmy, że działa ona progresywnie, czyli ze wzrostem prędkości jazdy jej sztywność się zwiększa. Ma to duże znaczenie podczas transportu, bo miękka oś obniża bezpieczeństwo podczas szybkiej jazdy. Nową oś amortyzowaną wyposażono jeszcze w system Anti-Dive zapobiegający nurkowaniu przodu ciągnika w czasie nagłego hamowania.
Wśród nowych funkcji ciągnika Deutz-Fahr RCshift 6215 warto wymienić przycisk do regeneracji filtra cząstek stałych DPF i chwilowego wyłączania układu oczyszczania spalin. Obydwa umieszczone są obok siebie w tylnej części podłokietnika. Pierwszy pozwala operatorowi wywołać regenerację filtra DPF, gdy ten zgromadzi zbyt dużą ilość sadzy z powodu długotrwałej lekkiej pracy nieobciążającej silnika. Wtedy na postoju należy zaciągnąć hamulec ręczny, wyłączyć wszystkie układy ciągnika i aktywować regenerację. W czasie jej trwania traktor stopniowo będzie schodził z wysokich obrotów i oczyszczał filtr poprzez spaliny o wysokiej temperaturze, co potrwa ok. 40 min. Nie wolno tego robić w pomieszczeniach zamkniętych i w pobliżu materiałów łatwopalnych. Odpowiada za to przycisk wyłączania układu oczyszczania spalin, który uruchamia funkcję OverRide. Pozwala ona w trzech cyklach półgodzinnych w ciągu doby jeździć ciągnikiem bez załączonego systemu SCR. Ma to na celu możliwość wykonywania krótkich prac w miejscach z materiałami łatwopalnymi. Istnieje bowiem ryzyko, że z tłumika ciągnika wydobędą się iskry powstałe wskutek normalnego funkcjonowania układu oczyszczania spalin.
Artykuł ukazał się w RPT 10/2017. ZAPRENUMERUJ
