Reklama

Filtr cząstek stałych w ciągnikach John Deere
john_deere_dpf
System DPF John Deere wprowadził w 2011 r. (fot. Przemysław Olszewski)
Firma John Deere, która jest pionierem w stosowaniu filtra cząstek stałych (DPF) w sprzęcie rolniczym, instaluje go do ciągników serii: 5E, 5G, 5M, 6M, 6MC, 6R, 6RC, 7R, 8R, 8RT, 9R i 9RT.
Począwszy od serii 6M, automatyczny bądź manualny tryb załączania dopalania sadzy wybieramy poprzez wyświetlacz komputera pokładowego CommandCenter.
Jeśli drożność filtra będzie obniżona do poziomu określonego wcześniej w systemie, to na desce rozdzielczej zapali się biała kontrolka z charakterystycznym piktogramem przypominającym dymek.
Jeśli drożność filtra będzie obniżona do poziomu określonego wcześniej w systemie, to na desce rozdzielczej zapali się biała kontrolka z charakterystycznym piktogramem przypominającym dymek.
W trybie auto będzie wiązało się to z równoległym uruchomieniem aktywnej regeneracji filtra DPF. W przypadku uprzedniego wyboru ręcznego sposobu sterowania wraz z zaświeceniem się kontrolki pojawi się specjalne okno dialogowe na ekranie komputera.
Aby odrzucić żądanie dopalania sadzy, wystarczy zignorować komunikat. Jeśli warunki do aktywnej regeneracji są sprzyjające, wówczas należy nadusić odpowiednią ikonkę na wyświetlaczu.
Proces ten w obu przypadkach możemy przeprowadzić w czasie pracy lub na postoju. Oczywiście bardziej ekonomicznym sposobem dopalania jest pierwsze rozwiązanie.
Aby odrzucić żądanie dopalania sadzy, wystarczy zignorować komunikat. Jeśli warunki do aktywnej regeneracji są sprzyjające, wówczas należy nadusić odpowiednią ikonkę na wyświetlaczu.
Proces ten w obu przypadkach możemy przeprowadzić w czasie pracy lub na postoju. Oczywiście bardziej ekonomicznym sposobem dopalania jest pierwsze rozwiązanie.
Takiego wyboru nie będziemy już mieli, gdy po upływie niecałej godziny potrzeba regeneracji zostanie w tej samej formie zasygnalizowana ponownie, a dodatkowo rozlegnie się sygnał dźwiękowy.
Wówczas dopalić sadzę możemy jedynie na postoju. Kolejne odrzucenie żądania systemu i pojawienie się trzeciego komunikatu wiąże się już z ograniczeniem mocy silnika o 50 proc. oraz koniecznością przeprowadzenia wymuszonej regeneracji serwisowej na koszt użytkownika ciągnika.
Wówczas dopalić sadzę możemy jedynie na postoju. Kolejne odrzucenie żądania systemu i pojawienie się trzeciego komunikatu wiąże się już z ograniczeniem mocy silnika o 50 proc. oraz koniecznością przeprowadzenia wymuszonej regeneracji serwisowej na koszt użytkownika ciągnika.
