Copy LinkXFacebookShare

New Holland T7.185. Mocny koń pociągowy

Marka New Holland jest w naszym kraju najlepiej znana z ciągników mniejszych mocy – 80-120 KM. Po naszym teście ciągnika o mocy maksymalnej 159 KM wiemy, że i w większych mocach niebieskie maszyny m.in z Basildon, jak seria T7, nie mają się czego wstydzić, nie tylko na polu.
 
New Holland T7.185 według normy ECE R120 ma moc maksymalną z EPM (Electronic Power Management), czyli z PowerBoostem, 188 KM. Testowaliśmy go w gospodarstwie Bartosza Banasia w Dalabuszkach w województwie wielkopolskim. Jako narzędzie testowe posłużył nam agregat zębowy Cross L drive Unii Group. Spulchniając na 14 cm twarde ściernisko po rzepaku, staraliśmy się pracować z prędkością ok. 12 km/h.
 
Zdrowe serducho
 
Wszystkie New Hollandy serii T7 napędza motor NEF (New Engine Family – nowa rodzina silników) N67 ENT. Pojemność 6,7 l przy mocy maksymalnej 188 KM, zdefiniowanej przez producenta silnika – FPT, sprawia, że traktor ma spory zapas mocy. Zauważył to również podczas badania mocy ciągnika na hamowni Robert Halicki, reprezentujący firmę 44tuning.pl. Turbodoładowana jednostka napędowa ciągnika T7.185 daje mu maksymalnie bez PowerBoosta 159 KM. Pełną moc mamy dostępną przy pracach z wałkiem WOM, podczas jazdy transportowej  lub podczas napędzania narzędzi poprzez hydraulikę zewnętrzną. O dostępności tych „dodatkowych” koni mechanicznych informuje nas kontrolka umieszczona na desce rozdzielczej z symbolem silnika i strzałką w górę. Co ciekawe, uwolniona moc nie oznacza, że od razu mamy dodatkowe 24 KM. Komputer dawkuje moc dodatkową w zakresie od 1,4 do maksymalnie 24 KM zależnie od obciążenia silnika.
 
Maksymalną moc silnik uzyskuje przy 1800 obr./min, ale od 1600 obr./min jest dostępne praktycznie 90% mocy. Natomiast maksymalny moment obrotowy, wynoszący 679 Nm (bez PowerBoosta), mamy przy 1500 obr./min. Jak widać, ciągnikiem najlepiej pracować na poziomie 1800 obr./min. Wtedy możemy z powodzeniem pozwolić silnikowi schodzić do ok. 1400 obr./min bez redukcji. 
 
W polu bez boosta
 
Pracując tym ciągnikiem na polu, nie mogliśmy skorzystać z pełnej mocy silnika, gdyż podczas prac polowych PowerBoost nie załącza się. Dlatego przy pracy z Crossem użytkowaliśmy ciągnik z mocą maksymalną, ale podstawową, czyli 166 KM. Naszym zdaniem New Holland dobrze dobrał krzywą mocy i momentu obrotowego w T7.185. Na dwunastym przełożeniu mogliśmy z powodzeniem pracować z prędkością praktycznie 12 km/h, a spalanie według komputera pokazowego wynosiło 8 l/ha.
 
Oprócz niskiego spalania dało się zauważyć, że silnik dobrze radzi sobie z przeciążeniem. Nawet zejście znacznie poniżej 1700 obr./min nie umniejszało odczucia, że ciągnik ciągle ma spory zapas sił. Gdy tylko warunki pozwalały, ciągnik wręcz wyrywał się do przodu. Dlatego ustawienie gazu ręcznego na 1800 obr./min było najlepszym rozwiązaniem, aby nie rozpędzać się za mocno.
 
Obsługa serwisowa silnika nie nastręcza większych trudności poza kilkoma drobiazgami, do których trzeba się przyzwyczaić. Maska podnosi się wysoko, dając pełny dostęp do silnika. Filtr powietrza silnika dostępny jest z lewej strony. Wyjmuje się go bez problemów, jeśli robimy to gołymi rękoma, ponieważ rurka układu klimatyzacji zasłania nieco jedną z zapinek pokrywy filtra. Filtry paliwa są równie łatwo dostępne. Jednak rzeczą najbardziej przydatną jest osobny odstojnik paliwa, dobrze widoczny i łatwy do oczyszczenia. Pakiet chłodnic rozkłada się dwojako. Pierwsza chłodnica powietrza doładowywanego umieszczona jest na pionowym wsporniku. Odchylenie tzw. intercoolera  wymaga trochę siły i umożliwia dostęp do dużej chłodnicy płynu obniżającego temperaturę silnika. Dalej jest już bezproblemowo. Chłodnicę oleju wysuwamy w lewo praktycznie na jej pełną szerokość.
 
 
 

 

Sekwencja prawie jak bezstopniówka
 
Pracując z przekładnią sekwencyjną Range Command w New Hollandzie T7.185 stwierdziliśmy, że sekwencyjna zmiana biegów jest jednym z najlepszych rozwiązań i najbliższych skrzyniom bezstopniowym. Przekładnia Range Command testowego T7.185 ma 19 biegów do przodu i 6 do tyłu. Tak naprawdę nie można wybrać konkretnego dowolnego biegu w trakcie pracy. Musimy je zmieniać kolejno. Z jednej strony, może nie daje to możliwości dowolnego wyboru biegu, ale też uniemożliwia przerzucenie od razu na bieg zbyt niski lub zbyt wysoki. Ponadto zmiany biegów po kolei są płynne i nie wytracamy prędkości podczas redukcji lub podwyższenia  przełożenia. Oczywiście można też szybko ustawić domyślny bieg startowy. Co ciekawe i czego doświadczyliśmy, skrzynia jest, można rzec, inteligentna. Przy ustawionym biegu początkowym 7 próbowaliśmy ruszyć z zagłębionym narzędziem. Reakcja przekładni była natychmiastowa – od razu zeszła na dwa biegi niżej i po kilku metrach wróciła do siódemki. Z nią trudno będzie się zakopać, chyba że będzie na tyle miękko, że ciągnik po prostu wpadnie pod własnym ciężarem.
 
Szybka reakcja
 
W przypadku T7.185 w polu szczególnie przydaje się automatyczna zmiana sześciu przełożeń pod obciążeniem. Poza tym należy pochwalić konstruktorów nie tylko za samo rozwiązanie, ale też za możliwość wyboru, które biegi zmienią się automatycznie, a nawet ich liczby.  W naszym przypadku wyglądało to tak, że wstępnie ustawiliśmy automatyczną zmianę pomiędzy siódmym a dwunastym biegiem. W trakcie pracy w najcięższych kawałkach szybko zmienialiśmy na automatyczną zmianę pomiędzy piątką a dziesiątką. 
 
Ponadto działanie przekładni rzeczywiście można dobrać optymalnie do warunków pracy nawet na jednym polu. W pracy polowej ze zmiennymi warunkami, jakie mieliśmy: lekko – ciężko, a jednocześnie płasko lub pod górę, bardzo przydała się możliwość dopasowania szybkości zmiany biegów zależnie od spadku obrotów. Pracując na bardziej nierównym i ciężkim terenie, ustawialiśmy szybszą zmianę przełożeń – tylko 5% spadku obrotów, gdyż szybko wzrastające obciążenie powodowało też szybki spadek obrotów. Podczas podjeżdżania pod górę z zagłębionym narzędziem skrzynia szybko zmieniała biegi, ale też szybko wracała do założonego przełożenia, gdy tylko zrobiło się płasko. Natomiast na płaskim polu mogliśmy sobie pozwolić nawet na 30% spadek obrotów, bez większej utraty prędkości jazdy. Fabrycznie skrzynia ustawiona jest na zmianę biegów, gdy obroty silnika spadną o 20%.
 
Włoski styl
 
W kabinie jest jasno i przestronnie. Dzięki dość kontrastowym kolorom wnętrza można szybko przyzwyczaić się do położenia przełączników. Jeśli nie weźmiemy ciągnika z wyświetlaczem przy podłokietniku, to niestety do wywołania funkcji na ekranie na desce rozdzielczej będziemy musieli korzystać z przycisków nad nią. Nie będą to czynności komfortowe. Dlatego, naszym zdaniem, jeśli T7, to tylko z wyświetlaczem IntelliView. Bardzo czytelnie pokazana jest na nim aktualna praca przekładni i mamy szybki dostęp do funkcji, gdyż jest to ekran dotykowy. Nie musimy szukać przycisków.
 
Pokrętło ustawiania pozycji tylnego TUZ-u w testowej maszynie było najdalej odsunięte w prawo na podłokietniku. Naszym zdaniem, jeśli znamy swoje pola i wiemy, że trzeba będzie robić korekty zagłębienia, to lepiej zamienić dźwignię krzyżową hydrauliki z pokrętłem tylnego TUZ-u. New Holland umożliwia bowiem wybór miejsca tych dwóch elementów.
 
Dźwignia krzyżowa jest według nas wygodniejsza w operowaniu hydrauliką zewnętrzną niż małe dźwigienki na podłokietniku. Polecamy przypisanie wyjść hydrauliki właśnie do tej dźwigni. Jeśli weźmiemy pod uwagę, że na dżojstiku głównym mamy możliwość sterowania dwiema parami wyjść, to możemy zapanować nad całą hydrauliką zewnętrzną bez zmieniania pozycji ręki na podłokietniku.
 
 
 

 

Jedynym minusem w naszej ocenie jest rewersor testowej maszyny. W nowszych modelach występuje już rewersor, który ma osobną pozycję neutralną. My testowaliśmy T7.185 z takim modelem, w którym aby rozłączyć przekładnię bez dotykania sprzęgła nożnego, trzeba wcisnąć guzik na małej bocznej krawędzi dźwigni rewersora. Nie jest to najszczęśliwsze rozwiązanie, gdyż intuicyjne przerzucanie dźwigni w poszukiwaniu pozycji neutralnej powoduje ciągłą zmianę kierunku jazdy. Wobec tego częściej wykorzystujemy sprzęgło nożne, a nie o to chodzi.
 
 
Dane techniczne ciągnika New Holland T7.185
 
Silnik  NEF N67 ENT
Liczba cylindrów / doładowanie / liczba zaworów na cylinder / poziom czystości spalin 6/T/4/Euro IV
Pojemność skokowa (cm³) 6728
Moc maks. EPM wg ISO TR14396 – ECE R120 (KM) 188
Moc maks. – ISO TR14396 – ECE R120 (KM) 159
Znamionowa prędkość obrotowa silnika (obr./min) 2200
Maks. moment obrotowy EPM wg ISO TR14396 (Nm przy obr./min) 810 przy 1500
Maks. moment obrotowy ISO TR14396 (Nm przy obr./min ) 679 przy 1500
Pojemność zbiornika paliwa standardowa/opcjonalna (l) 270/330
Pojemność zbiornika na płyn AdBlue® (l) 48
Okres między przeglądami (h) 600
Przekładnia  Range Command™ Semi-Powershift (40 km/h ECO)
Układ IntelliShift™ Standard  
Typ podłokietnika SideWinder II 
Liczba biegów/z biegami pełzającymi (do przodu x do tyłu)
19 x 6/29 x 12
Układ hydrauliczny
Układ hydrauliczny z zaworem zamkniętym w położeniu środkowym (CCLS)
 
Maksymalna standardowa wydajność pompy/opcja MegaFlow™ (l/min) 113/125
Maks. liczba zaworów tylnych 5
Maks. liczba międzyosiowych zaworów hydraulicznych 3
Maks. udźwig tylnego TUZ-u w całym zakresie, 610 mm za końcówkami kulowymi (kG)
 
6616
Udźwig przedniego TUZ-u na końcówkach kulowych w pełnym zakresie (kG)
 
3568
Minimalna masa bez balastu – standardowa oś przednia (kg) 5750
 
 
Po teście na hamowni Robert Halicki z firmy 44tuning.pl z Opola ocenił: – Silnik sześciocylindrowy o pojemności 6,7 l ukazuje parametry mocy odpowiednie dla tej serii, jednakże dysponuje momentem obrotowym niższym o 95 Nm niż ukazany w folderze. Może jest to spowodowane niższą przepustowością filtrów paliwa – ciągnik przepracował już 240 mth, tym bardziej że zauważyliśmy dość mocno zanieczyszczony odstojnik paliwa. Oczywiście te silniki potrafią budzić się po wymianie filtrów paliwa na poziomie ok. 10, a nawet 15%, jeśli chodzi o moment obrotowy pod warunkiem utrzymania układu paliwowego w odpowiedniej wydolności.
 
Przedstawiciel firmy 44tuning.pl, sprawdzającej moc na hamowni, jest zdania, że silnik NEF ma duży konstrukcyjnie zapas mocy. Potwierdza to analiza spalin, która pokazuje nadmiar tlenu. Ponadto temperatura powietrza doładowania jest stabilna, a układ chłodzenia powietrza wydajny. 
Robert Halicki podkreśla, że z uwagi na konstrukcję zalecane jest po zakupie zweryfikowanie wszystkich opasek, gdyż mogą się poluzować. Warto sprawdzić także szczelność złączy przy odstojniku paliwa i często weryfikować jego stan. Producent przewiduje fabryczne okresy między wymianami filtrów na poziomie 600 mth. Jednak Robert Halicki uważa, że lepiej skrócić ten okres do 250 mth dla filtrów paliwowych, a do 500 mth w przypadku filtrów powietrza. Zaleca też stosowanie paliwa o jak najmniejszej ilości dodatku Bio. Z uwagi na system AdBlue warto często weryfikować szczelność korka na jego zbiorniku, gdyż zanieczyszczenie tego systemu może być przyczyną uszkodzenia układu zasilania. Nie należy także zapominać o sukcesywnym kalibrowaniu skrzyni biegów.
 
Pomiar hałasu przeprowadzony przez poznański  PIMR za pomocą analizatora hałasu i drgań SVAN 912, według normy PN-EN ISO 11201:2010, pokazał, że w kabinie New Holland jest cicho. Na obrotach jałowych – 850 obr./min – hałas w kabinie nie przekroczył  60 dB. Natomiast przy 1800 obr./min. hałas na wysokości uszu operatora ma natężenie 68,3 dB. Przekładając to na odczucia człowieka siedzącego w kabinie – nie trzeba nosić zatyczek w uszach podczas pracy. Załączenie WOM-u na 540 obr./min, co oznacza wkręcenie silnika na 1990 obr./min, nie zwiększa hałasu w kabinie. Bez załączonego WOM-u hałas na prawie 2000 obrotów wynosi 67,5 dB. Ten sam poziom hałasu dociera do uszu operatora po załączeniu WOM-u. Kabinę New Holland T7.185 można więc ocenić jako dobrze wyciszone miejsce pracy.
 
 
Artykuł ukazał się w RPT 4/2014. ZAPRENUMERUJ

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”