Copy LinkXFacebookShare

New Holland TD5.85 w teście RPT

Flagowym ciągnikiem marki New Holland pod kątem sprzedaży na polskim rynku jest model TD5.85. Co spowodowało, że traktor ten zyskał uznanie w oczach wielu rolników? Aby się tego dowiedzieć sprawdziliśmy go w naszym polowym teście redakcyjnym.

Jeszcze kilka lat temu seria New Holland TD5 obejmowała ciągniki o mocach od 65 do 114 KM. Zależnie od modelu wyposażano je w trzycylindrowe silniki FPT S8000 lub czterocylindrowe F5C. Te pierwsze są brazylijskie i mają 3,9 l. pojemności. Te drugie są włoskie i mają 3,4 l. pojemności. Jednak od 2015 r. z racji konieczności spełnienia wyższych norm czystości spalin dwa najmniejsze modele TD5.65 i TD5.75 wyszły z produkcji. Obecnie seria TD5 zaczyna się od modelu TD5.85.

Do testu otrzymaliśmy właśnie ten ciągnik, w którym montowany jest silnik czterocylindrowy o fabrycznie podawanej mocy maksymalnej 86 KM. Sprawdziliśmy w polu z agregatem zębowym Mandam KUS 2,2 S o szerokości roboczej 2,2 metra. Według producenta zapotrzebowanie mocy dla agregatu o tej szerokości wynosi 70 KM. Dlatego założyliśmy prędkość roboczą na poziomie 10 km/h. Prawie ją osiągaliśmy.

Agregat z zabezpieczeniem sprężynowym waży 1 tonę i ma długość 3,2 metra. Dlatego dla 86-konnego ciągnika o rozstawie osi 2,28 metra szczególnie ważne było dociążenie. Fabryczne obciążniki walizkowe w liczbie ośmiu po 40 kG każdy, nie do końca spełniły swoje zadanie. Szczególnie brak wystarczającego dociążenia dawał o sobie znać na uwrociach. Zdarzało się, iż mimo że ciągnik ma dość ciężki przedni most napędowy przednie kola traciły na chwilę kontakt z powierzchnią pola. Naszym zdaniem nawet w tym wydawałoby się najprostszym z możliwych ciągników warto pomyśleć o przednim TUZ. Choć z fabrycznego rozwiązania nie można skorzystać, to producenci przednich TUZ, a co za tym idzie dilerzy marki New Holland mogą z powodzeniem każdy model TD5 doposażyć w przedni podnośnik, nawet z WOM.

Ciągnik wyposażony był w ogumienie z tyłu 420/85 R34. Nie są to bynajmniej najszersze i największe opony dla tego ciągnika. Nawet najmniejszy TD5.65 może być wyposażony w jeden z czternastu różnych kompletów opon, których rozmiary kończą się na 540/65 R38. Z drugiej strony dostępne są również opony na felgi 30-calowe. Dzięki temu ciągnik może być niższy i z ładowaczem czołowym wjeżdżać przez drzwi o wysokości 2,6 metra. Jednak opony 420/85 R34 wydają nam się optymalnym rozwiązaniem, jeśli ciągnik miałby służyć jak koń pociągowy w polu i w pracy z ładowaczem czołowym. Podczas pracy z agregatem KUS nie traciliśmy przyczepności, po prostu zabrakło kilka razy półbiegów.

 

Pod jednoczęściową maską montowany jest silnik FPT F5C. Czterocylindrowy silnik produkowany we Włoszech, w zakładach FPT w Turynie, jest praktycznie identyczny jak w serii T4. New Holland oferuje w serii TD5 z tym silnikiem moc maksymalną od 75 do 114 KM w najmocniejszym TD5.115. Dlatego od TD5.85, o mocy maksymalnej wg producenta wynoszącej 86 KM, tak jak jego odpowiednik w serii T4 można oczekiwać żywotnego motoru. Maksymalny moment obrotowy 351 Nm uzyskiwany jest przy 1500 obr./min. Dla ciągnika o mocy 86 KM, wydaje się wystarczający, ale w pracy z polskim agregatem KUS, przydałoby się parę niutonometrów więcej.

Maksymalna moc dostępna jest od 1800 obr./min, a maksymalny moment od 1500 obr./min. Ten zakres obrotów jest nie tylko optymalny dla oszczędnej pracy. Pozwala przede wszystkim na w miarę spokojne poradzenie sobie z narastającym przeciążeniem. Ponadto, co sprawdziliśmy podczas testu, daje czas na mechaniczną zmianę biegu w dół lub wypłycenie narzędzia jeśli wiemy, że przeciążenie jest zbyt duże, zanim silnik zejdzie na zbyt niskie obroty.

W polu z agregatem KUS mogliśmy osiągnąć do 10 km/h przy narzędziu zagłębionym na 5 – 6 cm. Choć najczęściej na wyświetlaczu prędkość oscylowała między 9, a 10 km/h. Obroty utrzymywane były, podczas pracy, na poziomie 1800 na minutę. Silnik choć elastyczny nie zawsze mógł spadkiem obrotów przetrzymać narastające obciążenie. Mechaniczna zmiana biegów oznaczała konieczność całkowitego zatrzymania. Dlatego ponowne ruszenie wymagało wyższych obrotów – nawet ponad 2000 na minutę, aby dać ciągnikowi czas na rozpędzenie się, bez wypłycania agregatu.

W silnikach ciągników tej serii New Holland stosuje recyrkulację spalin i filtr cząstek stałych. Dlaczego nie AdBlue? Producent tłumaczy to niezbyt wysoką temperaturą spalin. Dlatego układ chłodzenia nie musi być rozbudowany. Stąd też w TD5 nie ma układu SCR, a pod maską znajdziemy srebrną tubę, czyli katalizator połączony z filtrem cząstek stałych. Ten filtr jednak nie wymaga aktywnej regeneracji i jest przewidziany na całe życie ciągnika.

Więcej w miesięczniku RPT 7-8/2016 – ZAPRENUMERUJ

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”