Copy LinkXFacebookShare

Opryskiwacz Pompeo S 4400

Nie zawsze należy wiązać wysokiej jakości z wygórowaną ceną. Taką strategię przyjęła firma Maschio Gaspardo. Wystarczy przyjrzeć się standardowej wersji opryskiwacza typoszeregu Pompeo S.

 

Maszyna, którą mieliśmy okazję obserwować podczas pracy jest opryskiwacza zaczepiany Pompeo S4400, o pojemności zbiornika głównego 4400 l i z belką polową o szerokości 24 m. Maszyna pracuje w 450-hektarowym gospodarstwie Czesława Tomczyka w miejscowości Żelice k. Wągrowca, w woj. wielkopolskim. Zazwyczaj opryskiwacz pracuje w zbożach: pszenicy, życie oraz jęczmieniu. Pompeo ma zbiornik, o bardzo gładkich ściankach wykonany z polietylenu. Dlatego nie sprawia żadnego problemu podczas mycia i mieszania cieczy roboczej. Aby rozwiać wszelkie wątpliwości na ten temat i ukrócić spekulacje, producent wyposażył układ płuczący w dodatkowe strumienice, umieszczone w zakolach zbiornika, aby mycie zbiornika odbywało się także i tam. Wewnątrz zbiornika także dotyczyło tych miejsc. Maszyna wewnątrz zbiornika są także dwie dysze eżektorowe, służące do ciśnieniowego mieszania cieczy użytkowej. Pośrodku głównego zasobnika producent umieścił pływak połączony z linką. Jego pozycja odpowiada poziomowi cieczy, a na skali usytuowanej przy podeście roboczym, operator odczytuje aktualną liczbę litrów cieczy w zbiorniku.

Jeden panel, trzy zawory

Maszyna jest wyposażona we włoską pompę Comet BP 300 o maksymalnym wydatku 300 l/min, przy ciśnieniu maksymalnym 20 barów. Dzięki niej uzyskamy wymagane parametry robocze przy stosunkowo niskich obrotach silnika w ciągniku. Opryskiwacza posiada prosty w obsłudze panel sterowniczy, zamontowany po lewej stronie, w przedniej części maszyny. Znajdują się tak trzy główne zawory sterujące. Dzięki nim wyznaczamy zarówno źródło poboru cieczy jak i miejsce jej przeznaczenia. Główny zawór po stronie ssącej, umożliwia ustalenie źródła poboru cieczy pracy. Można ustawić zasysanie wody z zewnętrznego źródła (naturalny zbiornik wodny, cysterna itp.), ze zbiornika na czystą wodę, albo ze zbiornika głównego. Czwarta pozycja zaworu zamyka magistralę po stronie ssącej pompy. Kolejny zawór na panelu głównym to podzespół sterujący stroną ciśnieniową (za pompą), kierujący ciecz lub wodę do poszczególnych miejsc opryskiwacza. Są to: zbiornik na czystą wodę, rozwadniacz, myjki czyszczące zbiornik oraz belka polowa.

 

 

Deviokit – płukanie podczas pracy

Opryskiwacz Pompeo 4400 S ma jeszcze jeden zawór. Jest on związany z bardzo pomocną funkcją pozwalającą na kontynuację pracy, bez konieczności zjazdu do gospodarstwa w przypadku zapychania się dysz opryskiwacza. – Kiedy mamy problem z zapychaniem się rozpylaczy, możemy przepłukać belkę polową czystą wodą. Nie trzeba opróżniać opryskiwacza, można to wykonać nawet kiedy jest on wypełniony cieczą roboczą. System nazywa się Deviokit. Dzięki dodatkowemu zaworowi, uruchamiany płukanie belki, w taki sposób, że nie wpływa to na stężenie cieczy użytkowej. Przez belkę przepływa czysta woda, a wypływające z rozpylaczy popłuczyny, wypryskujemy przejeżdżając np. przez nieużytki – wyjaśnia Tomasz Zieliński z Maschio Gaspardo Polska.

Opryskiwacz ma wszelkie ustawienia układu cieczowego skupione w jednym miejscu, obsługę ułatwia także opuszczany zbiornik rozwadniacza, znajdujący się przy panelu sterującym maszyny. Zbiornik do rozcieńczania ma dwie dysze główne, które łatwo łączą preparaty z wodą. W nim znajduje się także dysza wspomagająca, spełniająca dwie funkcje: płukanie pojemników po preparatach oraz opłukiwanie rozwadniacza od góry. W pierwszym przypadku uruchamia się dyszę po jej wciśnięciu, w drugim, poprzez zawór, po zamknięciu pokrywy rozwadniacza. W pokrywie znajduje się okrągły wizjer, pozwalający obserwować i kontrolować proces rozpuszczania aplikowanych środków. Ten mały zbiornik wspomagający rozcieńczanie, posiada także własny wąż ssawny dzięki któremu możemy wyciągnąć płynne środki ochrony roślin z dużych zbiorników, bez konieczności ich dźwigania.

 

Przestrzenna belka

24-metrowa belka ma budowę klatkową, wzmacnianą giętą na zimno rurą. Wszystkie metalowe przewody opryskowe występujące na belce wykonane są ze stali nierdzewnej, a przewody giętkie z odpornego na promieniowanie UV i środki chemiczne tworzywa. Trzypozycyjne, obracane manualnie głowice są rozmieszczone co 50 cm. Są one zamocowane wewnątrz belki, takie położenie chroni je przed uszkodzeniami mechanicznymi.

Ta 5-segmentowa konstrukcja, podzielona jest na 7 sekcji rozpylaczy. Podzespół ten może pracować w zakresie wysokości od 50 do 230 cm. Siłowniki unoszące belkę są amortyzowane gazowo, co pozwala na delikatne ruchy całego podzespołu aplikującego ciecz roboczą. Belka polowa zamontowana na Pompeo 4400 S, posiada duże możliwości konfiguracyjne, jeśli chodzi o sposób ułożenia podczas zabiegu. Można unieść każde ze „skrzydeł” belki lub je opuścić, dopasowując do pracy, np. pomiędzy skłonami lub na nich. Można również wypoziomować belkę i w takim ułożeniu pochylić ją na jedną stronę. Belka polowa może również być częściowo złożona, z obu stron niezależnie, można prowadzić zabieg nawet jej „ćwiartkami”. Także cała belka posiada amortyzację gwałtownych ruchów poprzecznych. Przeciwstawia się im amortyzator gazowy.

 

Wysoki i miękki

Układ jezdny opryskiwacza, to także wysoka półka. Poza dużymi, wąskimi kolami w rozmiarze 340/85 R38, możemy regulować mechanicznie rozstaw kół, w zakresie od 1800 do 2250 mm. Amortyzacja to także standardowe wyposażenie podwozia maszyny. Rama jest na dwóch siłownikach hydraulicznych, połączonych z naczyniami z azotem. System pozwala na zmianę skoku siłowników utrzymujących oś opryskiwacza o ok. 50 cm i zmianę ich twardości. Opryskiwacz jest wyposażony w amortyzowany dyszel. Te dwie cechy nabierają szczególnego znaczenia podczas przejazdów po nieutwardzonych drogach.

Sterowanie na dwa sposoby

Maszyna może być sterowana na dwa różne sposoby: komputerem o nazwie Basic-Terminal Müller Elektronik oraz dżojstikiem. Obydwa sterowania są w wyposażeniu standardowym. Terminal ma więcej funkcji; stanowi centrum oprogramowania, sterowania dawką cieczy roboczej i dozowaniem jej w wg sygnału GPS. W tym celu opryskiwacz wyposażony jest w antenę do odbioru tego sygnału.

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”