
Pokaz maszyn żniwnych Claas w Modgarbach
class_modgarby2
Foto_Dagmara Waśniewska
Tegoroczny pokaz maszyn żniwnych firmy Claas na Warmii i Mazurach odbył się 19 sierpnia w Modgarbach koło Kętrzyna. Ze względu na intensywne opady deszczu poprzedzające dzień pokazów, prezentacja sprzętu podczas pracy w polu była niemożliwa.
Organizator, firma Agro-Sznajder (dealer Claas), zaproponowała zainteresowanym prezentację stacjonarną sprzętu. Przedstawiono również sprzęt do uprawy i siewu firmy Väderstad.
Prezentację rozpoczęto od kombajnów Claas. Nowości wprowadzone w 2016 roku to nowe przyrządy żniwne Vario z możliwością szybkiego przestawienia stołu z kabiny, od 100 do 600mm, a szybkozłącza do zmiany oddzielaczy łanu i kosy pozwalają na szybkie przezbrojenie ze zbioru zboża na zbiór rzepaku.
Kolejna nowość to przyrządy żniwne Cerio , które w porównaniu z Vario dają dodatkowo możliwość ręcznego, pięciostopniowego przestawienia stołu w zakresie +100mm do -100mm.
Przyrząd żniwny Maxflex został zwiększony do 180mm i daje możliwość pracy całą szerokością blisko gleby aby minimalizować straty zbioru. Najwyższą klasę kombajnów – Lexion zaprezentowano w Modgarbach w dwóch wersjach: 670 i 770. Wersja 700 dostępna jest do maksymalnej mocy 626KM, wyposażona jest w zmienny napęd wentylatora i poziomy układ chłodzenia Dynamic Cooling.
Seria ta wyposażona jest w kombinację dwóch technologii omłotu APS, czyli przyspieszacz w młocarni polegający na gwałtownym przyspieszeniu przepływu materiału od 3m/s do 20m/s i Roto Plus – wydajne oddzielanie resztek ziarna. W modelach 770 i 780 zbiorniki na ziarno mają pojemnoścć 13 500 l. Do serii Lexion 700 można opcjonalnie dobrać podwozia gąsiennicowe Terra Track w czterech wersjach.
Seria Tucano to 5- i 6-klawiszowe kombajny, dostępne w trzech wersjach. Wersja 500 wydana została w technologii hybrydowej, również posiada system omłotu APS, gdzie klepiska są przestawiane hydraulicznie. Podczas prezentacji wspomniano o serii kombajnów AVERO, czyli o kombajnach 4-klawiszowych o mocy od 160 do 240 KM. Jest to najmniejsza seria wyposażana w system omłotu APS.
Prezentowane ciągniki Claas to przede wszystkim Axion, serie 800 oraz 900. Seria 800 posiada siedem modeli o mocy od 205 do 295 KM, dostępny w trzech wersjach. Podstawowa, najprostsza wersja to CIS z mechanicznie sterowaną hydrauliką, wersja CEBIS z elektronicznie sterowaną hydrauliką oraz wersja CMOTION ze skrzynią bezstopniową CMATIC. Masa tzw. transportowa tych ciągników to 10 ton, podnośnik o udźwigu nawet do 11 ton. Seria 900 natomiast proponuje ciągniki o mocy do 410 KM. Masa tych ciągników to 15 ton, udźwig podnośnika do 6,5 tony.
Ta seria dostępna jest tylko ze skrzynią bezstopniową . Daje ona możliwość dostosowanie prędkości i mocy do warunków pracy ciągnika, gdzie przy niskich obrotach silnika poniżej 1000 jest w stanie pracować z pełną mocą w polu. Możliwość zamówienia szerokiego ogumienia do 900mm dają efektywne przeniesienie mocy uciągu.
Przedstawiono również ciągniki dedykowane mniejszym gospodarstwom – Arion. W ofercie znajduje się pięć modeli w zakresie mocy od 76-184 KM, dostępnych w trzech wersjach CMATIC, CEBIS oraz CIS.
Prezentacja firmy Väderstad to maszyny uprawowe Carrier, Opus, NZ Aggressive oraz do siewu Spirit. Carrier to wszechstronny agregat uprawowy umożliwiający uprawę ściernisk, przygotowanie podłoża pod siew, ponowną konsolidację gleby, wyrównywanie bruzd oraz doprawienie orek.
Producent daje możliwość wyposażenia w różne rodzaje zaczepów w przypadku modeli ciągnionych. Agregaty te można również wyposażyć w różne rodzaje narzędzia, jak zgrzebło do słomy czy włókę do rozbijania brył gleby. Każdy talerz jest mocowany do oddzielnego ramienia, dzięki czemu są one w stanie precyzyjnie utrzymać głębokość uprawy. Nowością jest możliwość wyboru trzech wielkości talerzy uprawowych. Producent proponuje również całą gamę wałów w zależności od potrzeb na danym terenie.
Carrier typu XL dostępny jest w wersjach o szerokości roboczej 9,25m lub 12,25m, posiadają wzmocnione ramy , a szerokość transportowa nie przekracza 3m. Carrier XL posiada 6 modeli od 425 do 1225, a prezentowany w Modgarbach najmniejszy model 425 wymaga ciągnika o minimalnej mocy 180KM przy pracy na głębokości 12cm. Model 525 potrzebuje już 220-270KM przy prędkości roboczej 12-13km/h i 12-13 głębokości pracy.
Opus to ciężki kultywator umożliwiający zmianę głębokości roboczej podczas uprawy, którą można prowadzić do głębokości 40cm. Posiada on zęby uprawowe spulchniające ziemię, likwidują podeszwę płużną, dopowietrzają glebę, a ich ustawienie zmienia się hydraulicznie.
Ustawienie talerzy zmienia się z kabiny ciągnika za pomocą układu hydraulicznego. Podwójne wały są dostępne w dwóch wersjach z możliwością regulacji położenia względem siebie oraz regulacji docisku. Prezentowany model Opus 400 wymaga do efektywnej pracy w warunkach warmińsko-mazurskich ciągnika o mocy 300-350KM.
Kultywator NZ Aggressive dedykowany jest uprawie klasycznej, dostosowany do pracy bez względu na warunki polowe (wysoką wilgoć glebową), ponieważ nie posiada wału. Głębokość robocza sterowana jest hydraulicznie. Kultywator jest w stanie przygotować podłoże pod siew roślin o małych nasionach dzięki zastosowaniu włóki Cross Board do rozbijania brył oraz wibrującym zębom zamocowanym na pięciu lub sześciu belkach.
Dostępnych na rynku jest siedem modeli tego kultywatora, a prezentowany NZ Aggressive 600 w warmińsko-mazurskich warunkach uprawy wymaga ciągnika o mocy 180-220KM.
Ostatnią prezentowaną maszyną był agregat uprawowo-siewny Spirit, stosowany przy uprawie pasowej. Umożliwia on jednoczesne wykonanie kilku zabiegów jak nawożenie, uprawę, napowietrzenie, zagęszczenie i wysiew. Utrzymuje on precyzję siewu nawet przy dużej prędkości roboczej. Jest również uniwersalnym sprzętem, który może być zastosowany po uprawie klasycznej.
Agregat ten można dostosować do rozmaitych warunków glebowych wykorzystując z różnych zestawów narzędzi. Włóka CrossBoard polecana jest na gleby po orce, talerze uprawowe idealne są na ścierniska, a talerze wraz z włóką CrossBoard mają duży zakres możliwości.
Głębokość robocza narzędzi uprawowych oraz włóki są zmieniane podczas pracy z kabiny ciągnika. Wał oponowy z przesuniętymi względem siebie kołami zmniejsza ryzyko spychania gleby i redukuje zapotrzebowanie na moc. Zbiornik na ziarno ma obniżoną krawędź załadunkową, przykrywany jest rolowaną plandeką. Łączna pojemność zbiornika wynosi do 3 900 litrów,a ruchoma przegroda dzieli go na dwie części.
Do przedniej wsypywany jest materiał siewny , do tylnej nawóz. W zależności od potrzeb przegrodę można przesuwać w stosunku maksymalnym 45 proc. do 65 proc. Agregat Spirit dostępny jest w 8 modelach, szerokość transportowa każdego modelu to 3m, natomiast szerokość robocza to w przypadku modelu 900S to maksymalnie 9m.
Uzupełnieniem prezentacji maszyn był wykład na temat technologii siewu pasowego prowadzony przez dr. hab. inż. Tomasza Piskier, profesora Katedry Biologicznych Podstaw Rolnictwa Politechniki Koszalińskiej. Przedstawione zostały przesłanki do wprowadzenia uprawy pasowej.
Są to maksymalizacja wydajności, dedykowane nawożenie (aplikacja nawozu w pobliżu nasion rośliny uprawnej, a nie po całym polu równomiernie), ograniczone zużycie wody oraz ograniczenie kosztów. Uprawa pasowa polega na uprawianiu wąskich pasów gleby 20-25cm, natomiast międzyrzędzia są nie uprawiane.
Ten rodzaj uprawy powoduje przebudowę gleby. W glebie można wyszczególnić ziemię rozpulchnioną podczas uprawy oraz pozostałą część naturalną, nieporuszoną stanowiącą rezerwuar wody. Ten rodzaj uprawy tworzy warunki do rozbudowy systemu korzeniowego i jednocześnie nie tworzą się zastoiska wody. Zapas wody w warstwach nieuprawianych jest wykorzystywany w czasie suszy. Różnica z dostępności wody pomiędzy systemem orkowym a pasowym stanowić może nawet do 65 ton wody / ha.
Kolejnym, istotnym argumentem przemawiającym za uprawą pasową jest dedykowane, czyli precyzyjnie umieszczane pod wysiewany materiał nawożenie, które ogranicza koszty związane z ilością użytego nawozu na hektar, a rośliny lepiej wykorzystują wysiany nawóz do wzrostu.
Stwierdzone zostało również mniejsze występowanie samosiewów rzepaku na polach oraz mniejsze zachwaszczenie, gdyż pozostawiony na polu mulcz ogranicza ich rozwój. Kolejnym atutem wspomnianej uprawy jest możliwość przeprowadzenia kilku kompleksowych zabiegów agrotechnicznych dzięki maszynom składających się z części uprawowej, nawożenia oraz siewu, więc jest metodą bardzo wydajną.
Oszczędność czasu pracy to nawet do 50 proc. w porównaniu w uprawą tradycyjną. Przy niekorzystnych warunkach pogodowych pozwala zachować terminy siewu. Ekonomicznym argumentem przemawiającym za uprawą pasową jest zmniejszone zapotrzebowanie na paliwo.
Tomasz Piskier zwrócił uwagę na stosowanie odpowiednich, dedykowanych maszyn do tego rodzaju uprawy, która mimo iż jest uprawą skróconą panuje tu reżim wykonywanych po sobie zabiegów. Gwarantuje to uzyskiwanie oczekiwanych efektów. Przed uprawą pasową trzeba koniecznie przygotować pole.
Nie może być na nim kolein, resztki pożniwne muszą być rozdrobnione i równomiernie rozrzucone po polu. Wykładowca zwrócił uwagę na odpowiednie narzędzia wykorzystywane w agregatach uprawowo-siewnych.
Odradza wykorzystywać tych zakończonych tzw. gęsią stopką, ponieważ odcinając glebę podczas uprawy powoduje spulchnienie warstwy uprawowej ale jednocześnie utworzenie z czasem podeszwy płużnej, czyli zbytniego zagęszczenia gleby pod warstwą uprawową. Poleca użycie dłuta uprawowego, które jedynie spulchnia glebę w określonym miejscu nie odcinając jej i jednocześnie nie powodując ryzyka wystąpienia podeszwy płużnej.
