Copy LinkXFacebookShare

Przyczepiany rozsiewacz nawozów MXL premium 8200

Zmieniany automatycznie rozsiew dawki nawozu na podstawie mapy jego aplikacji to rozwiązanie, które wyznacza kierunek rozwoju techniki nawożenia mineralnego. Wie o tym rolnik z miejscowości Trzcianka k. Dobrzynia n. Wisłą. Dlatego kupił rozsiewacz, który ma takie możliwości.


Karol Janiszewski z Trzcianki k. Dobrzynia n. Wisłą twierdzi, że rolnictwo przechodzi kolejną zmianę w kierunku precyzyjnego stosowania środków produkcji m.in. nawozów. Kilkanaście lat temu zakładanie ścieżek technologicznych pozwoliło podzielić pola na odcinki równe szerokości roboczej rozsiewacza i opryskiwacza używanych w gospodarstwie.

Obecnie za jeszcze większy przełom, który właściwie można nazwać krokiem milowym ku rolnictwu precyzyjnemu, należy uznać pracę rozsiewaczem z elektroniką pozwalającą automatycznie zmieniać dawkowanie nawozu na podstawie zasobności gleby w składniki pokarmowe.


Rozsądny wybór

Oczywiście rozsiewacze ze wspomnianym wyposażeniem są droższe od standardowych o kilkadziesiąt procent. Dlatego trafiły one najpierw do największych gospodarstw, gdzie ich zakup zwróci się najszybciej. Rolnik z Trzcianki ma kilku takich znajomych, którzy jednogłośnie wyrazili pozytywne opinie na temat precyzyjnego rozsiewu nawozów z tzw. GPS-em.

Decyzja zapadła i Karol Janiszewski musiał tylko odpowiedzieć sobie na pytanie, jakiej marki rozsiewacz wybrać. Początkowo myślał o sprzęcie zachodnim, ale jak dowiedział się, że Unia Group wprowadza do oferty przyczepiany duży rozsiewacz MXL premium z poszukiwanym przez niego wyposażeniem, rozważał jego zakup. Ostatecznie o wyborze polskiego sprzętu zadecydowało jego bogate wyposażenie i w porównaniu z rozsiewaczami zachodnimi, zdecydowanie niższa cena. Rolnika do MXL premium przekonało również wyposażenie go w elektronikę renomowanej niemieckiej firmy Müller Elektronik. Ma już kilka sterowników tej marki (w siewniku do buraków Monosem oraz agregacie uprawowo-siewnym Pronto) i z ich działania jest bardzo zadowolony.

 

Rozsiewacz MXL premium o pojemności skrzyni nasiennej 8200 litrów, trafił do gospodarstwa w Trzciance z firmy Zip Agro, która jest dilerem Unii Group.


Plandeka na siłownikach

Rozsiewacze MXL premium dostępne są w wersjach zawieszanych i przyczepianych. Te pierwsze mają skrzynie ładunkowe o pojemnościach 2100 i 3000 l, a drugie 5500 i 8200 l. Jak podaje producent mogą rozsiewać nawozy na szerokość 12-36 m. Nawóz na każdą z tarcz dozowany jest oddzielnymi podajnikami ślimakowymi, które napędzane są dwoma silnikami hydraulicznymi. Dzięki temu można sterować nimi niezależnie, co pozwala podawać nawóz w różnych dawkach na lewą i prawą tarczę. Rozwiązanie to jest przydatne przy rozsiewie granicznym oraz zgodnym z mapą aplikacji nawozów (Variable Rate Control). W rozsiewaczach przyczepianych napęd pasowego przenośnika podłogowego również jest hydrauliczny.

Potężne koła o rozmiarze 20,8 R42 od razu budzą respekt przed tą maszyną. To dzięki nim tarcze rozsiewające wykonane ze stali nierdzewnej umieszczone są na wysokości 80 cm od podłoża. Plandeka zakrywająca skrzynię ładunkową dzięki hydraulice otwierana i zamykana jest z kabiny ciągnika. Rolnik z Trzciaki chwali to rozwiązanie za jakość wykonania: – Po pierwszych wiosennych pracach rozsiewaczem MXL premium wróciła zima i maszyna stała prawie trzy tygodnie z siarczanem amonu na świeżym powietrzu. Nawóz w tym czasie nie zbrylił się więc rozwiązanie to jest naprawdę bardzo szczelne.

O tym w jak wysokim stopniu obsługa rozsiewacza została zautomatyzowana świadczy również stopa podporowa, której wysokość regulujemy za pomocą siłownika hydraulicznego. Wyposażenia drogowego dopełnia pneumatyczna instalacja hamulcowa (jedno- lub dwuobwodowa) oraz instalacja oświetleniowa.

 

Elektronika robi różnicę

Na rozsiewaczu zamontowany jest komputer Unia Terminal System, który działa w standardzie Isobus. Może więc być obsługiwany przez wyświetlacze ciągników rolniczych gotowe do wymiany danych w tym międzynarodowym elektronicznym „języku” maszyn. Można również kupić rozsiewacz z terminalem UTS, który montujemy w kabinie ciągnika.

Nawet podstawowa wersja komputera UTS pozwala wysiewać ustaloną dawkę nawozu niezależnie od prędkości jazdy. – Już ta funkcja zapobiega zwiększaniu dawki nawozu na podmokłych częściach pola, co związane jest ze zwiększeniem poślizgu kół ciągnika. Sterownik UTS na podstawie dokładnej prędkość jazdy zmienia jednak obroty ślimaków podających nawóz na tarcze, tak aby nawóz wysiewany był zawsze na jednakowym poziomie – zachwala to rozwiązanie Karol Janiszewski.

 

Rozsiewacz MXL premium 8200 rolnika z Trzcianki zakupiony został bez modułu VRC, czyli możliwości zmiennego rozsiewu nawozów z tzw. GPS-em. Karol Janiszewski widział już jednak w pracy MXL premium z takim oprogramowaniem i zamierza je dokupić. Jeżeli wybierze jeszcze moduł Track Leader, to będzie mógł wykonywać jazdę równoległą. Na ekranie terminala UTS informacje graficzne pomagają tak prowadzić ciągnik, aby utrzymywać założony tor jazdy z dokładnością 20-30 cm. W tym przypadku oraz w pozostałych z użyciem nawigacji satelitarnej przez komputer UTS nie trzeba płacić za sygnał GPS, bo jest on bezpłatny.

Rozsiewacza MXL premium 8200 swoje pełne możliwości pokazuje dopiero podczas pracy z nawigacją satelitarną oraz oprogramowaniem VRC. Wtedy można nim wysiewać nawóz na podstawie mapy jego aplikacji. Najpierw taką mapę trzeba jednak przygotować, do czego niezbędna jest inna mapa – zasobności gleby w składniki pokarmowe z zapisaną informacją pozycji GPS dla wszystkich pobranych próbek. Na jej podstawie pod rozsiew danego nawozu przygotowuje się wspomnianą mapę aplikacji.

Wtedy przykładowo w miejsca o wysokiej zasobności w aplikowany składnik pokarmowy nawóz w ogóle nie jest rozsiewany, albo w małej dawce. Natomiast tam gdzie jest taka potrzeba, nawóz trafia przykładowo w podwójnej lub nawet potrójnej dawce, niż standardowa. – Zmieniany automatycznie rozsiew dawki nawozu na podstawie mapy jego aplikacji będę wykorzystywał po dokupieniu oprogramowania VRC i przygotowaniu elektronicznej postaci mapy zasobności gleby w makroelementy. Zamierzam wynająć do pobierania próbek firmę z odpowiednim sprzętem – podkreśla Karol Janiszewski.

Dodaje również, że spodziewa się szybkiego zwrotu z inwestycji w rozsiewacz MXL premium 8200 doposażony w system VRC. Kiedy po raz pierwszy zbierał zboża i kukurydzę kombajnem marki Case IH, który na bieżąco pokazuje wysokość plonów, to zauważył, że różnice na jego mozaikowatych polach sięgały 30-50%. W takim przypadku stosowanie nawozów w równych dawkach dla całego pola, po prostu jest błędem.

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”