Copy LinkXFacebookShare

Skandynawski traktor BM Volvo 320 Buster (1961-1964 r.)

W latach 40 XX wieku szwedzki producent ciągników rolniczych Bolinder-Munktell (BM) rozpoczął współpracę z równie dobrze znanym wytwórcą Volvo. Obie firmy dostarczały ciągniki, które za wyjątkiem silników były praktycznie identyczne.

Traktory te pod osobnymi markami sprzedawano w oddzielnych  kanałach dystrybucji. Różniły się też tym, że BM lakierowało swoje wyroby na kolor ciemnozielony, zaś Volvo przybrało czerwoną barwę. Miało to sugerować odrębność obu marek. W rzeczywistości klienci wybierali między rodzajem zasilania ciągnika na naftę, benzynę lub parafinę. W 1950 roku nastąpiło połączenie obydwu firm. Od tego momentu przyjęto nazwę BM-Volvo. W tym okresie stało się jasne, że dotychczas dostarczane silniki z zapłonem żarowym odegrały już swoją rolę i odchodzą do lamusa. Dlatego Bolinder-Munktell opracował linię nowoczesnych jednostek Diesla z bezpośrednim wtryskiem. Znalazły one zastosowanie w ciągnikach obu marek. Silniki miały ten sam skok, ale różniły się liczbą cylindrów.

Dwa kanały dystrybucji

Pierwszy ciągnik o symbolu BM 35/36 z wysokoprężnym 3-cylindrowym silnikiem, pojawił się w 1952 r. W kolejnych latach wdrożono traktor BM-55 z 4-cylindrową jednostką o mocy 52 KM, oraz popularny BM 230 z 2-cylindrowym motorem o mocy 31 KM. Mimo, że fuzja obu firm trwała już od kilku lat, wciąż kładziono nacisk na osobną sprzedaż obu marek. Bolinder-Muntkell BM 230 sprzedawany był nadal w kolorze ciemnozielonym i pod nazwą 230 Viktor, zaś dla Volvo oferowało ten traktor w barwie czerwonej jako model 230. 

Nowoczesny silnik, stara przekładnia

W 1959 r. pojawił się jeden z najsłynniejszych ciągników BM Volvo 350 Boxer, który był wówczas bardzo nowoczesnym ciągnikiem. Dzięki dużej sile uciągu i 10-biegowej przekładni, był również wykorzystywany jako ciągnik leśny i baza do zabudowy sprzętu budowlanego. Pod koniec lat 50 XX wieku nadszedł również czas na modernizację BM 230. Kolejnym etapem rozwoju tego modelu stał się BM-Volvo 320 Buster. Ciągnik ten zawierał w sobie wiele przeciwieństw. Z jednej strony wyposażono go w nowoczesny silnik, z drugiej zaś odziedziczył po poprzedniku przestarzałą przekładnię. W przeciwieństwie do starszych ciągników tej marki, Buster nie był napędzany silnikiem własnej konstrukcji, lecz nowoczesnym i oszczędnym 3-cylindrowym Perkinsem, szeroko wówczas stosowanym w ciągnikach wielu innych producentów. Szwedzki ciągnik otrzymał system hydrauliczny Terra-Trol. Oprócz niewystarczającej 5-biegowej przekładni, nabywca musiał radzić sobie z jednostopniowym sprzęgłem. Jego dwustopniowa opcja była dostępna tylko za dopłatą.

 

Ulubieniec Skandynawów

Mimo kilku wad, Buster wyraźnie trafiał w gusta skandynawskich odbiorców. Wprawdzie zapotrzebowanie na ciągnik małej mocy na wielu europejskich rynkach mijało, jednak w krajach skandynawskich wciąż było wysokie. Na tyle duże, że w 1963 r. padł rekord produkcji rocznej – wykonano 5336 traktorów Buster.

Jako alternatywę dla oleju napędowego w 1962 r. rozszerzono ofertę o silnik benzynowy marki Volvo. Model ten o oznaczeniu 320B, nie odniósł  jednak sukcesu. Dla szwedzkiego producenta  stało się jasne, że era ciągników napędzanych silnikami gaźnikowymi bezpowrotnie minęła. Mimo tego udało się znaleźć nabywców na jeszcze 650 egzemplarzy zasilanych benzyną. Do 1964 r. powstało łącznie 16370 egzemplarzy Bustera. Jego następcą został BM Volvo 400.

Ulepszanie konstrukcji

Chociaż okres produkcji BM Volvo 320 był krótki, to z czasem wprowadzano w nim wiele drobnych usprawnień takich jak poprawa konstrukcji pedałów, zawieszenia fotela kierowcy itd. Najbardziej znaczącą modernizację stanowiło zastosowanie dwuzakresowego wałka odbioru mocy. Dwie prędkości końcówki WOM miały rekompensować użytkownikom braki w przełożeniach skrzyni biegów.

Artykuł ukazał się w RPT 11/2014. ZAPRENUMERUJ
 

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”