Copy LinkXFacebookShare

Wielozadaniowe przyczepy i wozy przeładowcze Annaburger

Ta niemiecka firma kojarzona jest u nas głównie z wozami asenizacyjnymi oraz rozrzutnikami do obornika. Nie wszyscy wiedzą, że wnosi ona również znaczący wkład w rozwój wielozadaniowych przyczep rolniczych.
 
Annaburger powstał na terenie postenerdowskiej fabryki Fortschritt. Początkowo firma ta wyspecjalizowała się w produkcji wozów asenizacyjnych. Ich produkcję rozpoczęto w 1965 r., a pierwszym modelem był HTS 30.27 o pojemności do 3 m³. Były to wozy jednoosiowe, ze stalową, ocynkowaną beczką, sprzedawaną głównie na rynek wewnętrzny byłego NRD. Na potrzeby ówczesnych gospodarstw wyprodukowano ok. 4000 sztuk tych maszyn. W 1971 r. wszedł do produkcji pierwszy model beczki wykonanej z GUP, czyli tworzywa z laminatu wzmacnianego z włóknem szklanym – HTS 100.27 i HTS 80.45. W latach 80. powstało ok. 40 tys. sztuk tych maszyn, z czego 50% sprzedano poza granicami Niemiec. Wozy te miały pojemność odpowiednio 10,6 m³ i 8 m³.
 
Jednozadaniowe i uniwersalne
 
Annaburger Nutzfahrzeug powstała 1 sierpnia 1991 r. Jako pierwsze pojawiły się wozy asenizacyjne na podwoziu typu tandem i tridem, na osiach wahliwych firmy BPW. Beczki były dostępne w pięciu klasach wydajności oraz ze zbiornikami o pojemności od 8 do 27 m³.
 
Obecnie Annaburger ma w ofercie kilka różnych rodzajów maszyn podzielonych na trzy działy: pojazdy rolnicze, zabudowy i naczepy pojazdów ciężarowych oraz pojazdy specjalne. My oczywiście przybliżymy grupę maszyn rolniczych.
 
Wozy do transportu i aplikacji nawozów płynnych wyposażane są w pompy próżniowe (kompresory) firmy Jurop albo pompy tłokowe marki Vogelsang. Beczki pracujące na kompresorach mają zbiorniki o wielkościach od 12 do 27 m³. Z kolei przy wyposażeniu wozów w pompy tłokowe ich beczki mają objętość w zakresie 15-24 m³. Podwozie stanowi tandem lub oś potrójna.
 
Z maszyn jednofunkcyjnych Annaburger ma w ofercie m.in. przyczepę objętościową. Skrzynia z wysokimi ścianami mieści od 38 do 55 m³. Przyczepy te można wyposażyća w mechaniczny system wyładunku, jak i wyładowczy układ hydrauliczny przesuwający przenośnik podłogowy. W tym pierwszym przypadku maszyna opróżnia się, w zależności od pojemności skrzyni, w czasie od 60 do 80 s. Rozładunek hydrauliczny – choć jest wygodniejszy – trwa dłużej i wynosi od 60 do 180 s.
 
Annaburger, choć ma w ofercie maszyny o dokładnie sprecyzowanych zadaniach, rozwinął dział maszyn wielozadaniowych, uniwersalnych, sprawdzających się w różnego rodzaju pracach.
 
HTS Teleliner to uniwersalny rozrzutnik i przyczepa objętościowa w jednym. To co wyróżnia go spośród innych maszyn na rynku to wysuwane hydraulicznie z regulowaną bezstopniowo wysokością ściany przyczepy. Dzięki temu systemowi możemy w znacznych granicach regulować pojemność skrzyni ładunkowej, gdyż jak podaje producent, objętość skrzyni zwiększa się nawet dwukrotnie. Dzięki takiemu manewrowi można wykorzystać przyczepę do przewożenia słomy lub innych materiałów objętościowych. W tylnej części przyczep typoszeregu HTS Teleliner da się zamontować adapter do rozrzucania obornika.
 
 
 
Fieldliner – nietypowy rozładunek
 
Kolejnym typoszeregiem wielozadaniowych przyczep Annaburger jest Fieldliner. Mają one dużą skrzynię o pojemności użytkowej do 60 m³. Fieldliner w odróżnieniu od zwykłej objętościówki ma instalację hydrauliczną do wywrotu. Podnosi ona jednak skrzynię nie od strony ciągnika w stronę wylotu, ale odwrotnie. Przyczepa ta dzięki temu jest rozładowywana przenośnikiem podłogowym w górę. System taki wykorzystuje się do przeładowywania masy zwożonej np. na potrzeby biogazowni lub do przeładowywania np. sieczki kukurydzianej na inne środki transportowe.
 
Przyczepa unosi tył skrzyni na wysokość 4,5 m. Co więcej, rozładunek tak pochylonej masy trwa zaledwie 80 s. Dlatego Fieldliner może pracować zarówno jako wóz przeładowczy dla materiałów objętościowych, jak i „zwykła” przyczepa objętościowa (np. do wożenia materiału na kiszonki), kiedy podnoszenie skrzyni nie jest konieczne.
 
Wozy przeładowcze HTS
 
Annaburger to także producent przyczep do odbioru i przewozu zbóż. Wozy przeładowcze mają skrzynie o objętości od 25 do 36 m³. Ślimakowy przenośnik maszyny jest w stanie przesypać aż 15 m³/min. Zdaniem producenta odpowiednio dobrany wóz może zwiększyć wydajność kombajnów podczas zbioru nawet o 25%. Ślimak wyładowczy maszyny serii HTS.16 jest napędzany mechanicznie poprzez przekładnię połączoną z WOM ciągnika.
 
W ofercie maszyn niemieckiej firmy znajdziemy również przyczepę z wywrotem. Pojemność ich skrzyń wynosi od 34,5 do 52 m³. Producent podaje, że dzięki solidnej konstrukcji oraz uniwersalności zastosowania jest to najczęściej kupowana przyczepa. Występuje w dwóch wariantach – HTS.12 i HTS.14. Pierwszy typoszereg jest wyposażony w możliwość  wyładunku na tył. Z kolei wariant oznaczony jako HTS.14 pozwala na przechył skrzyni zarówno do tyłu, jak i na boki (tzw. kombikipper). Dzięki temu możliwy jest wyładunek np. zboża w niskich magazynach. Konstrukcja tej samowyładowczej przyczepy przewiduje również doposażenie w żmijkę wysypu. W takim przypadku uzyskujemy całkiem spory wóz przeładowczy.
 
Ze ścianą przesuwną
 
Ciekawymi pojazdami, o zupełnie innej koncepcji, jest grupa przyczep ze ścianą przesuwną o nazwie Schubmax i Schubmax Plus. Weszły one do oferty w 2007 r. i są następcami maszyn  Schubfix.
 
Schubmax to przyczepa objętościowa ze ścianami o wysokości 2,3 m. Z kolei Schubmax Plus różni się m.in. tym, że jego ściany są niższe – mają 1,8 m – i może mieć żmijkę przeładowczą lub adapter rozrzutnika. Może także pracować jako przyczepa objętościowa, tak jak Schubmax.
 
Obecność przesuwanej hydraulicznie przedniej ściany umożliwia rozładowanie skrzyni bez pozostawiania resztek. Ponadto dzięki przesuwanej ścianie skrzynia przyczepy nie wymaga podnoszenia w celu rozładunku. W obu wersjach przyczep (Schubmax i Schubmax Plus) przemieszczanie się ładunku w stronę tyłu maszyny następuje wyłącznie poprzez przesuwaną przednią ścianę, która jest napędzana hydraulicznie.
 
MultiLandPlus – wymienne nadwozia
 
Annaburger wprowadził do swojej oferty także system nadwozi wymiennych. Dzięki temu rozwiązaniu mając jedno podwozie, możemy w niespełna 30 min przekształcać je w różne pojazdy: wóz asenizacyjny, rozrzutnik uniwersalny, przyczepę objętościową, przyczepę budowlaną, przyczepę ze ścianą przesuwną, platformę do przewozu bel lub wóz przeładowczy. – Jest to system dla większych gospodarstw rolnych i usługodawców. Najistotniejsza w argumentacji inwestycji tego rodzaju jest możliwość zaoszczędzenia do blisko 40% środków na kupowanie kolejnego podwozia. Przykładowo dzięki jednemu podwoziu i dwóm zabudowom uzyskujemy uniwersalne maszyny o zupełnie odmiennych zadaniach, za niższą cenę. Dodatkowo maszyna szybciej się amortyzuje, np. koła – uzasadnia Karol Abramowski, prezes Annaburger Polska. 
 
Firma Annaburger sprzedała ok. 1800 różnych typów pojazdów na świecie, z czego w Polsce pracuje blisko 230 maszyn sprzedanych przez dilerów tego producenta. Firma współpracuje z przedstawicielami w 25 krajach. Wszystkie jej maszyny mogą współpracować w standardzie Isobus i być wyposażone m.in. w centralne smarowanie, listwy smarne oraz regulację ciśnienia w kołach. Annaburger Polska działa od sierpnia 2013 r.
 
Artykuł ukazał się w RPT 6/2014. ZAPRENUMERUJ

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”