Copy LinkXFacebookShare

Zetor Forterra 140 HSX. Czeska waga ciężka

Przyzwyczailiśmy się traktować czeskie ciągniki z Brna jako maszyny co najwyżej średniego kalibru. Zetor poważnie myśli jednak o traktorach również wyższej mocy, czego przykładem jest Forterra 140 HSX. Ciągnik ten nie tylko pod względem mocy jest flagowym okrętem czeskiej armady.
 
Dzięki dilerowi Zetora ze Żnina, firmie Inter-Vax, mogliśmy zapytać o opinię użytkownika, który przepracował już Forterrą HSX prawie 270 mth. Łukasz Kręc, gospodarujący wraz z ojcem na areale 100 ha w miejscowości Mikołajewo w województwie wielkopolskim, kupił swojego 140-konnego Zetora już w czerwcu 2012 r., jako jeden z pierwszych w naszym kraju. Jak powiedział nam młody rolnik, maszyna jest przeznaczona nie tylko do pracy w gospodarstwie jako podstawowy największy traktor, ale również do świadczenia usług.
 
Wciąż cztery cylindry
 
Po podniesieniu jednoczęściowej maski naszym oczom ukazuje się czterocylindrowy motor o pojemności 4,15 l. Naszej uwadze nie ujdzie srebrna tuba przy samej kabinie. W niej kryje się filtr cząstek stałych. Obecność tej tuby to efekt dostosowania silnika do normy czystości spalin Euro IIIB. Silnik oznaczony jako 1606 jest następcą znanych z poprzednich modeli jednostek napędowych 1605. Najważniejsze zmiany dotyczą zastosowania głowicy z czterema zaworami na cylinder oraz zaworu recyrkulacji w połączeniu z filtrem cząstek stałych.
 
W motorach 1606, montowanych w nowych Forterrach HSX, moc maksymalna wynosi 136 KM, a maksymalny moment obrotowy to 570 Nm. Sam filtr cząstek stałych jest bezobsługowy, jednak w przypadku pracy z niedużym obciążeniem rośnie ryzyko jego zapchania. Zetor nie stosuje wymuszonej regeneracji. Dlatego jeśli zapali się czerwona kontrolka na desce rozdzielczej z charakterystyczną chmurką, trzeba silnik mocno obciążyć. Łukasz Kręc zdawał sobie sprawę z tego zagrożenia. Jak wyjaśnia: – Przede wszystkim kupiłem ciągnik po to, aby pracował na 100% możliwości, więc nie obawiam się niedociążenia maszyny. Natomiast jeśli będzie ciągnął np. pustą przyczepę, to wystarczy zmienić bieg na jeden wyżej, aby silnik był bardziej obciążony. Oczywiście, wiem, że trochę więcej spali, ale będzie to na pewno lepszy sposób na utrzymanie filtra DPF w dobrej kondycji niż wkręcanie go na wysokie obroty, aby zregenerować filtr na postoju.
 
Silnik najmocniejszego współczesnego Zetora ma turbodoładowanie z chłodzeniem powietrza doładowywanego. Zdaniem Łukasza Kręca jak na tak mocny ciągnik spalanie jest co najmniej zadowalające. W jesiennych pracach polowych z trzymetrowym agregatem zębowym Cross, którego minimalne zapotrzebowanie na moc wynosi 170 KM, Forterra HSX rolnika z Mikołajewa potrafiła osiągnąć prędkość roboczą rzędu 10 km/h. Jak wyliczył użytkownik, przy tej pracy ciągnik spalił 12-13 l na 1 mth. Choć użytkownik Forterry 140 HSX szukał najpierw ciągnika sześciocylindrowego tej mocy, to teraz zauważa kilka pozytywnych stron mniejszego silnika.
 
Wszystkie elementy obsługi silnika są logicznie zgromadzone z jednej strony. Dlaczego akurat z prawej, to wie tylko producent. Z tej strony znajduje się również wlew do baku. Warto o tym pamiętać, podjeżdżając do dystrybutora na stacji paliw. Do zbiornika zmieści się 240 l paliwa. Naprawdę sporo, patrząc na spalanie tego ciągnika.
 
Pod obciążeniem i automatycznie
 
Czeski producent wyposażył Forterrę HSX w to, co miał najlepszego także w zakresie przekładni. Przede wszystkim po Proximie Power jest to drugi model Zetora wyposażony w elektrohydrauliczny rewersor. Do dyspozycji rolnika jest 30 biegów. Jednak jest to stanowczo zbyt mało, aby opisać możliwości skrzyni biegów. Przede wszystkim przy pięciu biegach głównych mamy trzy przełożenia zmieniane przyciskiem guzika pod obciążeniem. Na boku dźwigni zmiany biegów mamy co prawda dwa przyciski oznaczone litrami L i H, ale możemy każdy nadusić dwa razy z rzędu. Na wyświetlaczu w lewym górnym roku zobaczymy, że pomiędzy biegami L i H ukaże się nam jeszcze przełożenie M. Niespodzianką jest sprzęgło elektrohydrauliczne, czyli przycisk na spodzie dźwigni zmiany biegów. Dzięki niemu również pięć biegów podstawowych zmienimy bez wciskania sprzęgła nożnego. Ponadto ciągnik sygnałem dźwiękowym zniechęca nas do używania sprzęgła nożnego, jeśli silnik pracuje na więcej niż 1200 obr./min. Jedyną całkowicie mechaniczną zmianą, którą notabene musimy dokonać na postoju, jest wybór zakresu. W tym celu musimy wyciągnąć do góry bądź wcisnąć dźwignię, która znajduje się nisko po prawej stronie siedziska. Na wyświetlaczu w dolnym lewym rogu widzimy, który zakres wybraliśmy.
 
Zdaniem Łukasza Kręca przekładnia w Forterrze HSX zaskakuje pozytywnie. Rolnik jest przekonany, że można już mówić o porównywalnej do zachodnich ciągników łatwości zmiany biegów. Tym bardziej że najmocniejsza Forterra dysponuje już swego rodzaju automatyczną zmianą biegów.
 
 
 

 

Na konsoli za kierownicą, po prawej stronie, mamy rząd przycisków. Drugi od dołu to przycisk preselekcji wzmacniacza momentu obrotowego, jak opisuje to producent. Najkrócej rzecz ujmując, przycisk służy do zapamiętania obrotów silnika, przy którym nastąpi redukcja o jedno przełożenie zmieniane pod obciążeniem.
 
Takich rozwiązań jest w Forterrze HSX jeszcze kilka. Mamy np. możliwość wyboru położenia ramion tylnego TUZ, przy którym automatycznie rozłączy się WOM lub załączy. Samo załączanie WOM możemy wybrać w trzech stopniach prędkości. Na prawym słupku kabiny znajduje się przycisk, którym możemy wybrać miękkość startu WOM. Łukasz Kręc jest zdania, że najdelikatniejszy start będzie przydatny w pracach z narzędziami do zbioru zielonek. Natomiast twardy start WOM przyda się przy załączaniu napędu rozsiewacza lub opryskiwacza, kiedy potrzebne będzie jak najszybsze rozpoczęcie pracy narzędzia.
 
Ponadto powyżej 15 km/h automatycznie rozłączy się napęd przedniego mostu oraz blokada tylnego mostu. Jeśli zwolnimy poniżej tej prędkości i zechcemy włączyć przedni napęd lub blokadę, trzeba będzie jeszcze raz wcisnąć guzik.
 
Hitchtronic
 
Kolejne pozytywne zaskoczenie pod względem wyposażenia dotyczy tylnego TUZ. Cała seria HSX, w tym i model 140 HSX, standardowo wyposażona jest w tzw. inteligentny podnośnik tylny. 
 
Zresztą podstawowe wyposażenie tylnego podnośnika jest już wręcz światowe. Przede wszystkim podnośnik ma dwa siłowniki, które przy maksymalnej wydajności pompy rzędu 70 l/min pozwalają podnieść nawet do 7 t. Jednak planując taką pracę, warto pójść śladem Łuksza Kręca. Zamówiony fabrycznie przedni TUZ może podnieść do 3,5 t i stanowić dobrą przeciwwagę dla każdego ciężaru zawieszonego z tyłu.
 
Podgrzewane lusterka
 
Kupując ciągnik w naszym klimacie, czasem warto korzystać z tzw. luksusu. Przykładem może być właśnie Forterra HSX. Producent przewiduje trzy poziomy wyposażenia wnętrza. Kabina podstawowa, czyli Basic, ma siedzenie Mars, kierownicę bez regulacji oraz tylne światła robocze. Natomiast wersja Classic wyposażona jest już w siedzenie Grammera, regulowane pochylenie kierownicy oraz przednie i tylne światła robocze, podgrzewanie lusterek i tylnej szyby oraz instalację audio. Za klimatyzację w tej wersji zapłacimy dodatkowo. Najlepiej wyposażona jest wersja kabiny o nazwie Lux. W niej użytkownik otrzymuje pneumatyczne siedzenie Grammer, regulowaną kierownicę, przednie i tylne światła robocze, klimatyzację, podgrzewanie lusterek i tylnej szyby, instalację audio z radiem. Taką właśnie wersję wybrał Łukasz Kręc. Jak widać, nawet w Zetorze już można pozwolić sobie na odrobinę luksusu, za całkiem przystępną cenę. Jak przyznaje użytkownik Forterry 140 HSX z Mikołajewa, ciągnik kosztował go około 250 tys. zł brutto.
 
Utrzymanie maszyny także nie kosztuje majątku. Pierwszy przegląd po 100 mth, podczas którego serwis wymienił olej silnikowy, filtry oleju, paliwa i powietrza silnika oraz sprawdził ciągnik, kosztował rolnika niecałe 900 zł brutto. Jak podkreśla młody rolnik, nie bez znaczenia jest fakt, że diler ze Żnina miał dobrą opinię u innych rolników pod względem serwisu. Ponadto niecałe 45 kilometrów do siedziby głównej dilera sprawia, że na dojazd mechanika samochodem serwisowym nie musi długo czekać.
 
Podstawowy ciągnik w gospodarstwie o mocy 140 KM? Dlaczego nie Zetor. Łukasz Kręc, kupując po raz pierwszy w swoim życiu nowy ciągnik stwierdził, że Forterra HSX jest dla niego najlepszym kompromisem pomiędzy wyposażeniem a ceną.

Artykuł ukazał się w RPT 1/2013. ZAPRENUMERUJ

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”