Copy LinkXFacebookShare

Zetory z silnikiem Deutz

Zetor znalazł dostawcę silników do swoich nowych ciągników. Jest nim firma Deutz AG. Niemiecki potentat będzie dostarczał do fabryki w Brnie silniki 4-cylindrowe TCD 2.9 L4 i 6-cylindrowe silniki TCD 6.1 L6.

Czeska firma poszukuje silników z uwagi na konieczność spełniania  normy czystości spalin. Dotyczy to ciągników o mocach powyżej 150 KM oraz modeli grupy najmniejszych traktorów – Zetor Major. W przyszłym roku mają powstać nowe dwa modele w tym ostatnim typoszeregu, o mocy 60 i 80 KM. Do nich zastosowane będą silniki 4-cylindrowe Deutz TCD 2.9 L4.

Zetor otrzyma także silniki 6-cylindrowe TCD 6.1 L6. Motory te w zależności od konfiguracji generują moc od 136 do 245 KM. Będą one miały zastosowanie do nowych modeli ciągników Zetor o mocy powyżej 150 KM, które mają powstać także w przyszłym roku. Najprawdopodobniej będa to dwa nowe modele z silnikami o mocy 160 i 170 KM spełniającymi normę czystości spalin Stage IV.

– Współpraca z firmą Deutz AG umożliwia nam skoncentrowanie wysiłków na przygotowanie i wprowadzenie do produkcji nowych modeli ciągników Zetor. Dzięki własnemu ośrodkowi badawczo rozwojowemu oraz linii produkcyjnej, znajdującymi się w Brnie Liśeniu w Czechach, przez które przechodzą wszystkie ciągniki marki Zetor, możemy ręczyć za jakość naszych wyrobów. Jest to dla nas sprawa kluczowa – podkreśla David Kollhammer Dyrektor Techniczny Zetor Tractors A.S.

W roku 2014 zaczęła obowiązywać w UE dla ciągników nowa norma emisji spalin Stage IV do silników o mocy od 75 do 173 KM. Charakteryzuje się ona bardzo wysokimi limitami dotyczącymi emisji tlenków azotu (NOx) wynoszącymi zaledwie 0,4 g/kWh. Jak informuje czaski producent ciągników, aby spełnić te normy silniki Zetor wyposażane są w filtr cząsteczek stałych (DPF) oraz katalizator redukcyjny SCR.

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”