Dzień Pola w Nehrybce z firmą Wialan
nehrybka_wilan_03
Maciej Marczakiewicz opowiadał o swoim gospodarstwie – uprawach, glebach i technologii. Foto_Joanna Michalewska
28 czerwca firma Wialan z Tarnowa zaprosiła rolników do Nehrybki (gmina Przemyśl, województwo podkarpackie). Na polach stanowiących własność Moniki i Macieja Marczakiewiczów, rolnicy mieli możliwość obejrzenia kolekcji odmian pszenicy ozimej i odmian rzepaku ozimego, pochodzących z różnych firm hodowlanych.
Poletka znajdują się na glebach klasy pierwszej i drugiej, czyli bardzo dobrych ziemiach. W przypadku każdej uprawy zastosowano jedną technologię nawożenia i ochrony dla wszystkich odmian.
Monika i Maciej Marczakiewiczowie gospodarują łącznie na 130 hektarach (większość to grunty własne). Klasa ziemi od pierwszej do trzeciej gwarantują wysokie plony. W gospodarstwie są też ziemie ciężkie czwartej klasy, które znajdują się wzdłuż doliny Jaru. Rolnicy uprawiają pszenicę, kukurydzę, rzepak i buraki cukrowe.
– Staramy się gospodarować w miarę nowocześnie. Od kilku lat stosujemy system nawożenia precyzyjnego. Kupiliśmy sprzęt do tego i korzystamy z pomocy firm, które robią badania gleby. Ziemie ciężkie uprawiamy bezorkowo – podkreślił Maciej Marczakiewicz.
– Bezorkowo uprawiamy tylko te ziemie, gdzie jest to opłacalne. Mamy do tego dwa agregaty. Moim marzeniem jest wprowadzić system stri-till, ale w tej chwili posiadam zbyt mały areał, aby zakup maszyny był opłacalny – dodał.
Marczakiewicz zwrócił uwagę, że gospodarstwa nie dotknęła susza wczesnowiosenna. – Teraz mamy trochę zniszczeń z powodu wiatrów. Głównie ucierpiały zboża, więc będzie trochę cięższy zbiór. Zobaczymy też, jaki będzie miało wpływ na parametry jakościowe – zauważył.
Gospodarz wspomniał też o problemie, który pojawił się pierwszy raz. Chodzi o samosiewy pszenicy na polach, gdzie nie była siana przez trzy lata.
Jerzy Mleczko, starszy doradca rolny w firmie Wialan przypomniał rolnikom zasady prawidłowego nawożenia. Szczególną uwagę zwrócił na najczęściej popełniane błędy.
– Na polach mamy posiane 12 odmian pszenicy ozimej – wyjaśnił Paweł Józefczyk, dyrektor działu doradztwa rolnego firmy Wialan. – W grupie jakościowej E, A, B, czyli te które są najczęściej uprawiane w południowo-wschodniej Polsce. Są to odmiany, które od kilku lat goszczą na polach podkarpackich, ale są też nowości, które zostały w ubiegłym roku po raz pierwszy posiane. Są też odmiany, które są w fazie testów i dopiero po zbiorach zdecydujemy, czy będziemy je wprowadzać do sprzedaży. Rzepaku jest posianych 16 odmian; jest jedna odmian liniowa, pozostałe to odmiany mieszańcowe. Są tu odmiany, które mają kilkuletni staż, ale większość to odmiany nowe – zaznaczył.
Na polach zwiedzającym oprócz doradców z firmy Wialan towarzyszyli przedstawiciele hodowli oraz firm, których nawozy i środki ochrony były tu zastosowane.
- Agrobiznes bez tajemnic. Zamów prenumeratę miesięcznika "Przedsiębiorca Rolny" już dziś
