Copy LinkXFacebookShare

KSC chce się rozwijać w Mołdawii

Kierownictwo Krajowej Spółki Cukrowej rozmawiało z władzami Mołdawii o możliwościach dalszego rozwoju firmy w tym kraju. 
 
W 2011 roku polski cukrowy gigant utworzył w Republice Mołdawii spółkę-córkę pod nazwą "Moldova-Zahar" i kupił upadłą cukrownię w miejscowości Cupcinii. 
 
KSC podaje, że w tym położonym nad Dniestrem państwie zatrudnionych jest na stałe 150 osób, a podczas kampanii cukrowniczej liczba ta rośnie do 400. 

"Moldova-Zahar" współpracuje też z blisko 100 plantatorami buraka cukrowego (dając pośrednio pracę kolejnym kilkuset osobom), wspiera ich w zaopatrzenie w nasiona, nawozy, środki ochrony roślin, paliwo oraz finansuje zbiór i transport buraków. 
 
Zarząd KSC uczestniczył pod koniec marca w Kiszyniowie w V posiedzeniu Mołdawskiej Komisji ds. Współpracy Gospodarczej. Z kolei na początku kwietnia Eduard Grama, minister rolnictwa i przemysłu spożywczego Republiki Mołdawii oraz Iurie Bodrug, ambasador nadzwyczajny i pełnomocny tego kraju w RP gościli w Polsce. Rozmawiano przede wszystkim o możliwościach dalszej współpracy i inwestycji KSC w Mołdawii. 
 
– Prowadzimy rozmowy na temat rozwoju działalności naszej spółki zależnej "Moldova-Zahar" w Republice Mołdawii. Inwestycja KSC S.A. w tym kraju jest największą prowadzoną tam przez polską firmę i jedną z największych zagranicznych w ogóle. Mam nadzieję, że na tym nie koniec – podkreśla Paweł Piotrowski, prezes Zarządu KSC.

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”