Copy LinkXFacebookShare

Nowe odmiany rzepaku i pszenicy w Wasylowie

8 czerwca firma Osadkowski zaprosiła rolników na Dzień Pola do gospodarstwa państwa Sapiłów w Wasylowie (powiat tomaszowski, województwo lubelskie).

Goście mogli zobaczyć pięć odmian pszenicy ozimej i trzynaście odmian rzepaku. – Po raz siódmy spotykamy się w gospodarstwie państwa Sapiłów – podkreślał Mirosław Gardas, przedstawiciel firmy Osadkowski. – Jak co roku pokazujemy najnowsze odmiany pszenicy i rzepaku, w większości są to odmiany, które sprzedaje tylko firma Osadkowski – dodał.

W gospodarstwie są dobre ziemie, przede wszystkim czarnoziemy. Uprawa prowadzona jest w systemie bezorkowym, która jest przyjazna mikroorganizmom glebowym, co pozwala z kolei na stosowanie ograniczonych zabiegów chemicznych.

Nawożenie jest zróżnicowane i mimo aplikowania niskich dawek, plony w gospodarstwie są wysokie. – Ważną rzeczą jest, że  zbiera się nasiona, a słomę tnie. Wszystko wraca do gleby, tam jest przetwarzane, tam jest mineralizowane i pobierane przez następne rośliny – podkreślił Mirosław Gardas.

Taka sytuacja pozwala, aby gospodarować na zmniejszonych dawkach nawozów mineralnych.

W gospodarstwie panuje duża bioróżnorodność i stosowany płodozmian zbliżony do doskonałego. Uprawiane są rożne zboża – pszenica ozima, jęczmień ozimy, jęczmień jary, rzepak oraz strączkowe. Pozwala to zachować zmianowanie.

– Myślę, że to jest najważniejsza rzecz, która powoduje, że w gospodarstwie wytwarza się równowaga. Rolnicy są zdumieni, bo pryskają trzy razy rzepak, a tu był tylko jeden zabieg. Właściciele dopracowali się już odpowiedniej technologii – przyznał Mirosław Gardas.

Rolnicy z całej Lubelszczyzny chętnie oglądali odmiany na polach. Szczegółowo zapoznawali się ze stosowanym nawożeniem i środkami ochrony. Największe zainteresowanie budziły nowe odmiany rzepaku.

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”