Copy LinkXFacebookShare

Od zbóż po strączkowe. Danko zaprezentowało odmiany w Laskach

14 czerwca  Danko Hodowla Roślin i  firma Bayer zaprosiły  rolników na Dzień Pola do Lasek koło Warki  (woj. mazowieckie). Goście mogli zobaczyć i porównać kilkadziesiąt odmian roślin uprawnych oraz zapoznać się z ich technologią ochrony. 

W Gospodarstwie Nasiennym w Laskach, należącym do firmy Danko  prowadzona jest  produkcja nasienna. Spółka prowadzi twórczą hodowlę żyta ozimego, pszenicy ozimej i jarej, pszenżyta ozimego i jarego, jęczmienia ozimego i jarego, owsa, grochów, bobiku, wyki, lucerny oraz traw – życicy trwałej i wielokwiatowej, a od niedawna także hodowlę soi. 

 
Danko oferuje polskim i europejskim rolnikom 120 cennych odmian roślin uprawnych. – Rolnicy doceniają nasze produkty  – podkreślał dr Adam Gleń z Danko. – Nie tylko ze względu na plon i jakość, ale także ze względu na ich dostosowanie do warunków klimatyczno-glebowych. Mowa między innymi o ph gleby, suszy czy nadmiarze wody.  Co roku wprowadzamy od kilku do kilkunastu nowych odmian, które staramy się jak najszybciej przekazać do masowej produkcji rolniczej – dodał. 
 
Rolnicy zwiedzali poletka doświadczalne i pola produkcyjne, oprowadzani przez dr Glenia. Towarzyszył im też Piotr Bober, reprezentujący firmę Bayer, który  szeroko omawiał  zastosowaną na polach technologię uprawy.   
 
Na poletkach doświadczalnych zwiedzający mogli porównać killkadziesiąt odmian zbóż jarych i ozimych. Są to odmiany,  które już od kilku czy kilkunastu lat funkcjonują na rynku, jak również  nowe odmiany, które zostały zarejestrowane w zeszłym lub w tym roku. – Jest tu wszystko za wyjątkiem  żyta, którego ze względu na izolację przestrzenną plantacji nasiennych nie mogliśmy pokazać – mówił dr Gleń. W gospodarstwie mamy tylko dankowskie żyto Diament, które znajduje się w rozmnożeniu.  
 
Oprócz poletek wszyscy mogli zobaczyć także główne plantacje nasienne odmian elitarnych, w tym pszenicy Arkadii, żyta dankowskiego Diament, soi Viola, owsa Arden, grochu odmian Tarchalska oraz Tytus, a także jęczmienia Ella. 
 
Do Lasek przyjechali rolnicy z różnych rejonów Polski , nie tylko z Mazowsza, Lubelszczyzny czy z woj. świętokrzyskiego, ale też  z okolic Suwałk i z Małopolski, w których panują całkiem inne  warunki uprawy, szczególnie przy nietypowej w tym roku pogodzie –  w jednym miejscu jest za dużo wilgoci, w innym panuje susza.
 
Zwiedzający porównywali  i wymieniali się uwagami dotyczącymi tego jak wyglądają uprawy na ich terenie, a jak w rejonie Warki. Opnie były różne, co słusznie podsumował dr Gleń mówiąc, że dopiero żniwa pokażą efekty. 
 
 
 

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”