Copy LinkXFacebookShare

Premiery 2019 – o odchowie cieląt i nie tylko

Odchów cieląt oraz trendy w ich żywieniu, a także bezpieczna sukcesja w firmie rodzinnej i gospodarstwie rolnym. To wiodące tematy spotkania, które odbyło się na początku kwietnia w woj. kujawsko-pomorskim. 
 
Hodowcy bydła i producenci mleka spotkali się 2 i 3 kwietnia w miejscowości Wielki Głęboczek w woj. kujawsko-pomorskim na konferencji Premiery 2019. 
 
Spotkanie zostało zorganizowane przez firmę Biofeed przy współpracy z Kemin, AdiFeed oraz Zinpro. Rozpoczął je Adam Rzeżuchowski, dyrektor działu bydło we firmie Biofeed, który wraz z Krzysztofem Więczkowskim, wiceprezesem firmy, powitał przybyłych gości. 
 
Firma posiada ponad 10 lat doświadczenia. Ma także cztery centra produkcyjne w miejscowościach: Zalewo, Rajkowy, Kulice oraz Pasłęk. Pracuje w niej ponad 60 doświadczonych doradców żywieniowych, a w dziale zajmującym się bydłem jest zatrudnionych 29 osób.
 
– Jesteśmy także w trakcie budowy nowoczesnego Centrum Badawczo-Rozwojowego w Pasłęku. Wartość tej inwestycji to 41,8 mln złotych – mówił Adam Rzeżuchowski.
 
ABC odchowu cieląt omówił lekarz weterynarii Dominik Ruciński pracujący w zawodzie od 15 lat. Posiada on lecznicę w miejscowości Czacz w woj. wielkopolskim. Specjalizuje się on w chorobach przeżuwaczy oraz w rozrodzie zwierząt. 
 
Jego zespół składa się z 21 osób, które obsługują około 500 stałych kontrahentów. 
 
– Jeżeli liczba martwych urodzeń w stadzie jest niższa niż 3 proc. jest to wynik bardzo dobry. Kiedy ich liczba mieści się między 3-6 proc. jest to wynik akceptowalny, a gdy przekracza 6 proc. trzeba podjąć działania naprawcze – tłumaczył Ruciński.
 
Zwrócił on również uwagę, że upadki do 2 miesiąca życia nie powinny przekraczać 4 proc., a w wieku 2-6 miesięcy 2 proc. Jednocześnie sumaryczne straty cieląt poniżej 8 proc. są rezultatem dobrym, 8-12 proc. akceptowalnym, a powyżej 12 proc. złym.
 
Jego zdaniem ważnym elementem wpływającym na poprawę przeżywalności cieląt jest zwalczanie chorób wirusowych, a zwłaszcza BVD-MD oraz IBR. Tak jak walka z IBR jest bardzo łatwa i wymaga stosowania odpowiedniej szczepionki, tak zwalczanie BVD jest dużo trudniejsze.
 
Oprócz właściwego programu szczepień ważne jest diagnozowanie i eliminowanie ze stada osobników trwale zakażonych nazywanych osobnikami PI.
 
O bezpiecznej sukcesji w firmie rodzinnej i gospodarstwie rolnym opowiedziała adwokat Katarzyna Wojarska-Aleksiejuk i radca prawny Piotr Aleksiejuk.
 
Sukcesja jest to wieloetapowy proces, którego zasadniczym celem jest zachowanie ciągłości i trwałości firmy rodzinnej przez eliminowanie wszystkich zagrożeń na jakie jest ona narażona. 
 
Firmy rodzinne stanowią 78 proc. ogółu firm prowadzonych w Polsce. Wytwarzają one połowę produktu krajowego brutto i zatrudniają ponad 54 proc. ogółu pracowników zatrudnionych w polskiej przedsiębiorczości. 
 
Aby utrzymać funkcjonowanie firmy po śmierci właściciela jego spadkobiercy muszą w ciągu dwóch miesięcy ustanowić zarządcę sukcesyjnego. Jest to pełnomocnik, dzięki któremu działalność firmy może być przedłużona. 
 
– Osoba taka jest powołana do chwili podziału spadku, a w szczególnych okolicznościach sąd może przedłużyć czas pełnienia obowiązków zarządcy sukcesyjnego do 5 lat – mówiła Katarzyna Wojarska-Aleksiejuk.
 
Jednak sytuacja ta nie dotyczy osób, które posiadają gospodarstwa rolne bez prowadzenia działalności gospodarczej, ponieważ nie mogą oni skorzystać z instytucji zarządcy sukcesyjnego. 
 
Dlatego bardzo istotne jest tworzenie testamentów, w których należy zapisać przyszłych spadkobierców.
 
Na zakończenie konferencji dr Hum McConochie z firmy Zinpro opowiedział o trendach w żywieniu cieląt. 
 
Zwrócił on uwagę, że cielęta pojone 4 litrami mleka w porównaniu z tymi, które dostawały 2 litry mleka w pierwszej laktacji produkowały o 954 kg mleka więcej, a w drugiej laktacji o 1652 kg. Ponadto koszt obsługi weterynaryjnej tych zwierząt był o niemal 10 dolarów na sztukę niższy.
 
 

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”