Soja ma przed sobą przyszłość
agroyounis_5
Rolnicy oglądali nie tylko nasiona, ale także korzenie roślin. Foto_Joanna Michalewska
Firma AgroYoumis zorganizowała cykl szkoleń na temat uprawy soi. Jedno z nich odbyło się 9 września w Nowej Słupi (woj. świętokrzyskie). Przyjechali tu rolnicy nie tylko z regionu świętokrzyskiego, ale także z Małopolski, Mazowsza i Śląska.
Chociaż AgroYoumis działa w Polsce od 2011 roku, to ma ponad 20-letnie doświadczenie w hodowli soi. W naszym kraju zajmuje się reprodukcją i sprzedażą materiału kwalifikowanego.
– Mamy bardzo duże zaplecze wiedzy i praktyki – podkreślała Natalia Sibirtseva z firmy AgroYoumis. Naszym celem jest nie tylko sprzedaż, ale również doradztwo. Chcemy pokazać rolnikom, jak właściwie uprawia się soję. Dlatego odbył się pokaz naszych odmian na poletku doświadczalnym. Zależało nam na tym, aby rolnicy zobaczyli wszystko na własne oczy i mogli porównać – dodała.
– Mamy aktualnie 10 odmian w naszej ofercie. W tym roku została zarejestrowana odmiana Maja. To jest nowa generacja, z nowej hodowli, która idealnie wpisuje się w klimatu Polski. Jest to wysokobiałkowa odmiana, która na pewno będzie chętnie kupowana przez firmy paszowe – zaznaczyła Natalia Sibirtseva.
Zanim jednak rozpoczęły się praktyczne prezentacje, rolnicy wysłuchali krótkiej prelekcji. Natalia Sibirtseva przedstawiła odmiany soi dostępne w ofercie firmy. Szeroko omówiła agrotechnikę soi i błędy najczęściej popełniane przez plantatorów.
Zbigniew Boniek przedstawił możliwości stosowania środków ochrony i do zwalczania chwastów w uprawie soi, proponowane przez firmę BASF. Z kolei Diana Wieczorek, reprezentująca Ekoplon zaproponowała preparaty do nawożenia dolistnego soi.
Jerzy Marlęga z Olewnik Expo omówił możliwości skupu i kontraktacji soi towarowej, a Kamil Witaszek z firmy Presoil zaprezentował produkcję paszy z nasion soi metodą ekstruzji.
Po części teoretycznej wszyscy udali się na pola, należące do Romana Życińskiego. W 500-hektarowym gospodarstwie, zależnie od roku pod uprawę soi jest przeznaczane od 10 do 25 ha.
– W tym roku jest dokładnie 22 hektary soi. Na polach, gdzie nie mogę uprawiać buraka to w płodozmianie idealnie wchodzi mi soja. Uprawiam ją od 4 lat i cały czas się uczę. Uważam, że soja ma przyszłość, jest rośliną towarową i będzie dobrze się sprzedawała – podkreślał gospodarz.
Rolnicy w Nowej Słupi mogli zobaczyć 8 odmian soi. Były to Annushka, Atlanta, Lajma, Madlen, Mavka, Simona, Viorica i Voletta.
Soja w gospodarstwie Romana Życińskiego jest uprawiana na ziemiach klasy 3A. Zwiedzający mieli możliwość porównania uprawy na ziemiach w wysokiej kulturze oraz w tej gorszej kulturze (na gruntach niedawno kupionych).
- Agrobiznes bez tajemnic. Zamów prenumeratę miesięcznika "Przedsiębiorca Rolny" już dziś
