Copy LinkXFacebookShare

Znaczenie Elewarru przeceniane? Prezes: to tylko procent rynku

– Istnieje wiele mitów na temat Elewarru pokutujących także wśród posłów i urzędników. A jest zupełnie inaczej – podkreślał podczas posiedzenia sejmowej komisji rolnictwa Daniel Alain Korona, prezes zarządu firmy.

Nie ukrywał zdziwienia, że gremium zajmuje się należącą do państwa spółką, która stanowi zaledwie 1 procent rynku. – Elewarr jest taką wielką spółką, która trzęsie rynkiem? Otóż, to nie jest prawda. Przywróćmy proporcje: firma ma 1 proc. rynku, pod względem powierzchni składowania trochę więcej – wskazywał.

Korona mówił też np. o zaciągniętym przez spółkę kredycie o wartości 210 mln zł . – Zostało 61 mln zł, ale kontraktów sprzedażowych mamy już na ponad 72 mln zł, więc pod tym względem płynność Elewarru jest zachowana i wszelkie informacje na temat, że nie ma płynności są, zwyczajnie nieprawdziwe – zapewniał szef firmy.

Przyznał jednocześnie, iż w lutym było poważne zachwianie na rynku zbóż i rzepaku. Ten ostatni, wcześniej sprzedawany po 1620 zł, w wyniku znacznego spadku ceny zbywany był po 1500-1520 zł.

– Elewarr jest firmą, która działa tylko na zasadach spekulacji. Od 2008 r., kiedy zlikwidowano działalność przetwórczą – przypominam, że wcześniej był obiekt w Nowogrodzie Bobrzańskim, gdzie produkowano mąkę i była kaszarnia – spółka zajmuje się już tylko kupnem i sprzedażą zbóż oraz rzepaku, a także składowaniem na rezerwy strategiczne oraz dla obcych podmiotów. W związku z powyższym jest narażona na bardzo wysokie ryzyko cenowe kupna i sprzedaży – objaśniał Korona.


Skup w 2010 r. wynosił około 100 tys. ton i utrzymywał się na mniej więcej tym poziomie do 2014 r. Wówczas urósł do ponad 200 tys. ton i jest tak do dziś.

– Próbujemy realizować maksymalnie dobrze zadania, które nam postawiono. A jest to o tyle trudne, że gdy na przykład odmówimy skupu rolnikowi po takiej czy innej cenie, to od razu pójdzie na skargę do któregoś z posłów, że "wredny Elewarr nie chce skupować". Ale skupujemy po w miarę najlepszych cenach dla rolnika – przekonywał prezes.

Elewarr miał mieć początkowo 1 mln ton powierzchni magazynowej i był stworzony m.in., żeby przechować rezerwy państwowe. Obecnie są rzeczywiście przechowywane w magazynach firmy, ale na takiej samej zasadzie, jak u każdego podmiotu, a więc musi się ubiegać o te rezerwy.

– Stawiam pytanie komisji: czy rezerwy strategiczne, czyli rezerwy państwowe, powinny być składowane np. w magazynach podmiotów prywatnych? Czy Elewarr ma mieć charakter misyjny, czy handlowy? Z jednej strony oczekuje się od nas misyjnego charakteru, a więc przechowalnictwa, stabilizacji rynku zbożowego, czyli w domyśle chodzi o jak najwyższe ceny dla rolników, a równocześnie żąda się od zysku. A my musimy się zmieścić w tej konfiguracji, pomimo wszystko spółka próbuje realizować zadania – zaznaczał Daniel Korona.
 

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”