Copy LinkXFacebookShare

Zakaz sprowadzania zwierząt i produktów z Niemiec z powodu pryszczycy? MRiRW: nie ma uzasadnienia

Nałożenie zakazu wprowadzania z terytorium Niemiec zwierząt i produktów pochodzenia zwierzęcego nie miałoby uzasadnienia faktycznego – przekonuje Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi (MRiRW) w odpowiedzi na wniosek po wystąpieniu pryszczycy za naszą zachodnią granicą.

W wystąpieniu do MRiRW samorząd rolniczy wskazywał, że pryszczyca – jako wysoce zakaźna choroba wirusowa – stanowi ogromne zagrożenie dla zwierząt gospodarskich, takich jak bydło, trzoda chlewna, owce i kozy. A jej wystąpienie prowadzi do dotkliwych strat gospodarczych, w tym spadku cen skupu zwierząt oraz dodatkowych kosztów związanych z likwidacją ognisk choroby i wprowadzeniem restrykcji handlowych. Stąd wniosek, który dotyczył m.in. zakazu importu zwierząt oraz produktów odzwierzęcych z Niemiec.

Stałe kontakty ze służbami niemieckimi

W odpowiedzi z 18 lutego resort rolnictwa podkreśla, że władze polskie od samego początku stwierdzenia ogniska pryszczycy w Niemczech pozostają w stałych kontaktach z władzami i służbami niemieckimi oraz z Komisją Europejską.

„Działania związane ze zwalczaniem i ograniczaniem rozprzestrzeniania się chorób zakaźnych zwierząt realizują w Polsce organy Inspekcji Weterynaryjnej (IW). Realizacja zadań tych organów jest koordynowana i kontrolowana przez głównego lekarza weterynarii (GLW – red.), który podlega ministrowi rolnictwa. GLW jest także organem właściwym do kontaktu ze swoimi odpowiednikami w innych państwach członkowskich UE oraz na bieżąco raportuje do MRiRW o rozwoju sytuacji epidemiologicznej na terytorium Niemiec” – wskazano w odpowiedzi.

Działania adekwatne do skali zagrożenia

MRiRW zwraca w niej ponadto uwagę, że w czasie berlińskich targów Grüne Woche minister Rolnictwa Czesław Siekierski zainicjował spotkanie ze swoją niemiecką odpowiedniczką Hanką Mittelstädt. A temat pryszczycy był też szeroko omawiany na posiedzeniu Grupy Roboczej Głównych Lekarzy Weterynarii w Brukseli (w dniach 21-22 stycznia) oraz podczas styczniowego posiedzenia Rady Unii Europejskiej ds. Rolnictwa i Rybołówstwa.

„Zgodnie z informacjami przekazanymi przez niemieckie służby weterynaryjne, jak dotąd nie potwierdzono kolejnych ognisk pryszczycy w Niemczech” – zaznacza MRiRW.

I zapewnia, że w związku z sytuacją epidemiologiczną na terytorium Niemiec, polskie służby weterynaryjne, we współpracy z innymi instytucjami, podejmują szeroko zakrojone działania prewencyjne i pozostają w stałej gotowości.

„W celu zapobieżenia ewentualnemu przeniesieniu wirusa pryszczycy na terytorium Polski, od momentu uzyskania informacji o stwierdzeniu ogniska pryszczycy w Niemczech, tj. od 10 stycznia br., na szczeblu centralnym podjęto skoordynowane działania prewencyjne, adekwatne do skali zagrożenia” – przekazuje resort, wskazując tu m.in. na dyżury na przejściach granicznych z Niemcami, kontrole transportów zwierząt czy kontrole przesyłek mięsa wieprzowego wprowadzanego do polskich zakładów (szczegóły w piśmie ministerstwa – tutaj).

Obszary z ograniczeniami ws. pryszczycy

Ponadto resort przypomina, że aktualnie obowiązuje decyzja wykonawcza Komisji (UE) z 11 lutego 2025 r. dotycząca niektórych środków nadzwyczajnych w odniesieniu do pryszczycy w Niemczech, która reguluje obszary objęte ograniczeniami z powodu tej choroby, co jest równoznaczne z obowiązkiem stosowania określonych środków zaradczych na takich obszarach.

„Należy podkreślić, że w przypadku obszaru zapowietrzonego i zagrożonego, wyznaczanych wokół ogniska choroby, co do zasady istnieje zakaz przemieszczania zwierząt i produktów ‘w obrębie’, ‘do’ oraz ‘z’ takich obszarów (…) Właściwe władze niemieckie nie zdecydowały się na przyznanie jakichkolwiek odstępstw od obowiązujących przepisów w tym zakresie” – dodaje MRiRW.

Zakaz bez faktycznego uzasadnienia?

I – reasumując – przekonuje, że „nałożenie zakazu wprowadzania z terytorium Niemiec zwierząt i produktów pochodzenia zwierzęcego nie miałoby uzasadnienia faktycznego”. Zauważa także, że żadne państwo członkowskie UE, jak dotychczas, nie zastosowało tak daleko idących środków.

„Zaistniała sytuacja epidemiologiczna związana z wystąpieniem pryszczycy w Niemczech jest traktowana przez MRiRW oraz polskie służby weterynaryjne, z GLW na czele, bardzo poważnie i jest ona na bieżąco monitorowana. Podejmowane działania są adekwatne do potencjalnego ryzyka związanego z możliwością zawleczenia tej choroby” – podsumowuje ministerstwo.

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”