Ciągnik trafił na policyjny parking. Właściciel może go stracić
ciagpolicpark_fot._kmp_walbrzych
Ciągnik należący do pijanego kierowcy trafił na policyjny parking. Sąd zadecyduje o dalszym losie maszyny i jej właściciela. Fot. KMP Wałbrzych
Ponad 2,5 prom. alkoholu w organizmie miał 47-letni traktorzysta wypatrzony przez patrol stróżów prawa. Jako że pojazd był jego własnością, trafił on na policyjny parking strzeżony. O losie zarówno kierowcy, jak i ciągnika rolniczego, zadecyduje teraz sąd.
Późnym wieczorem w minioną środę (7 sierpnia) na wyjeździe z Głuszycy Górnej (pow. wałbrzyski, woj. dolnośląskie) miejscowych stróżów prawa zaskoczył fakt, że o tej porze drogę publiczną „przeciął” ciągnik rolniczy.
Postanowili sprawdzić stan trzeźwości mężczyzny znajdującego się za jego kierownicą. Badanie na zawartość alkoholu wykazało, że 47-latek miał 2,52 prom. w organizmie. Mundurowi zatrzymali jego prawo jazdy, a pojazd trafił ostatecznie na policyjny parking strzeżony.
– Na tym przykładzie warto po raz kolejny wrócić do przepisów, aby uniknąć podczas kontroli drogowej rozczarowania. Pamiętajmy, że za jazdę pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości grożą wysokie kary. Poza dotkliwą karą finansową, sąd na podstawie Kodeksu karnego może orzec długotrwały zakaz kierowania pojazdami, a nawet zastosować karę pozbawienia wolności do lat trzech. Należy się liczyć także z przepadkiem pojazdu lub jego równowartości, jeżeli nie należy on do nas – podkreśla kom. Marcin Świeży, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Wałbrzychu.
- Wiesz o ciekawym wydarzeniu? Poinformuj nas o tym! Czekamy: redakcja@agropolska.pl
Więcej z tej kategorii
KRUS – zasiłek pogrzebowy na nowych zasadach
Umowa UE – Mercosur zagrozi polskiemu rolnictwu. To rachunek strat dla wsi
Ubóstwo w Polsce – gospodarstwa rolników i domostwa na wsiach szczególnie narażone
