Copy LinkXFacebookShare

Nadajnik GPS ze skradzionego ula naprowadził policjantów. Pszczoły wróciły do właściciela

Policjanci zatrzymali mężczyznę do sprawy kradzieży uli wraz z pszczelimi rodzinami. Udało się go namierzyć dzięki dobrej współpracy z właścicielem pasieki, który wcześniej najwyraźniej ją odpowiednio wyposażył.

Wczesnym rankiem w czwartek (1 sierpnia) dyżurny z Komendy Powiatowej Policji w Ostrowcu Świętokrzyskim (woj. świętokrzyskie) otrzymał zgłoszenie, że przez teren powiatu może przejeżdżać biały bus, którym są przewożone ule skradzione z terenu Stalowej Woli (woj. podkarpackie).

Niezwłocznie po tej informacji funkcjonariusz nawiązał kontakt z właścicielem pasieki, a ten przekazywał mu współrzędne z umieszczonego w jednym z uli nadajnika GPS.

„Dzięki sprawnej współpracy dyżurnego i podległych patroli, wskazany pojazd został zatrzymany w rejonie miejscowości Rudka (droga krajowa nr 9) przez patrol z Komisariatu Policji w Kunowie. Okazało się, że busa prowadził 40-letni mieszkaniec powiatu starachowickiego, a wewnątrz znajdowało się pięć skradzionych uli. Tłumaczenie mężczyzny, że został poproszony przez znajomych o przewiezienie uli, nie przekonało mundurowych i teraz mężczyzna ze swojego zachowania będzie tłumaczył się przed sądem” – przekazuje w komunikacie ostrowiecka KPP.

40-latkowi może grozić kara do 5 lat pozbawienia wolności. Skradzione ule wraz z "domownikami" wróciły do właściciela.

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”