Copy LinkXFacebookShare

Minister klimatu o unijnym prawie dotyczącym odbudowy przyrody: w Polsce na pierwszą fazę potrzeba powyżej 4 mld euro

Minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska podkreśliła, że rząd popiera unijne przepisy ws. odbudowy zasobów przyrodniczych.

"Musimy natomiast dzisiaj bezwzględnie walczyć na poziomie Brukseli o zabezpieczenie finansowe dla tej reformy. W naszym kraju m.in. na pierwszą fazę potrzeba powyżej 4 mld euro" – dodała minister, wskazując, że w przyszłej perspektywie unijnej powinny znaleźć się pieniądze na wody śródlądowe. "Mamy bardzo zły stan wód śródlądowych w wielu krajach europejskich, zarówno jeśli chodzi o poziom wody, retencję, jak i jakość wody" – stwierdziła, wskazując, że jest to jedno z kluczowych wyzwań klimatycznych. Dodała ponadto, że bilans wodny Polski systematycznie się pogarsza.

"W ministerstwie klimatu pracujemy nad tym problemem odbudowy zasobów przyrodniczych, jeśli chodzi o zwiększenie ochrony trenów leśnych, bagien, torfowisk, mokradeł w oparciu o tereny leśne należące do Skarbu Państwa" – przekazała.

Poinformowała ponadto, że trwają prace nad krajową strategią w tej sprawie. "Ona jest wpisana w Tarczę Wschód, gdzie wiele elementów w ramach tego procesu możemy zrobić" – wskazała. Tarcza Wschód to program budowy różnego rodzaju instalacji i umocnień wzdłuż polskiej wschodniej granicy, które mają znacząco zwiększyć zdolności obronne Polski w razie konfliktu. Na potrzeby obrony granicy m.in. mają zostać zaadaptowane lasy i bagna, trudne do przebycia ciężkim sprzętem.

"Budżet na ten cel jest potrzebny (na odbudowę zasobów przyrodniczych – PAP) i chcemy o to walczyć w kolejnej perspektywie unijnej, bo w trakcie kolejnej kadencji parlamentu europejskiego będziemy kształtować nowy budżet europejski i on również musi dopasować się do zmian, z którymi się zmagamy" – dodała Hennig-Kloska.

Ministrowie ds. środowiska państw UE zatwierdzili w poniedziałek w Brukseli porozumienie ws. unijnego prawa o ochronie zasobów przyrody. Zwolennicy nowych przepisów uważają, że pomogą one odbudować zniszczone siedliska przyrodnicze w UE. Część krytyków twierdzi, że będą one niekorzystne dla rolników.

Większość państw UE opowiedziała się za przyjęciem nowych regulacji. Przeciwko były Włochy, Węgry, Holandia, Polska, Finlandia i Szwecja, ale nie wystarczyło to, by zablokować ich wejście w życie. Belgia wstrzymała się od głosu.

Porozumienie zobowiązuje państwa członkowskie do odbudowy do 2030 roku co najmniej 30 proc. siedlisk przyrodniczych (od lasów, łąk i terenów podmokłych po rzeki, jeziora) ze stanu złego do dobrego, co najmniej 60 proc. do 2040 roku i 90 proc. do 2050 roku.

Nowe prawo przewiduje hamulec awaryjny, dzięki któremu cele dotyczące ekosystemów rolniczych mogą zostać zawieszone w wyjątkowych okolicznościach, jeżeli egzekwowanie przepisów będzie groziło poważnym zmniejszeniem powierzchni gruntów potrzebnych do produkcji żywności.

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”