Copy LinkXFacebookShare

Leśnicy: w Bieszczadach żyje już ponad 800 żubrów

811 żubrów żyje w Bieszczadach – wynika z przeprowadzonej w marcu br. inwentaryzacji. To kilkuprocentowy wzrost w stosunku do ubiegłego roku, gdy naliczono ich łącznie 750 – poinformował rzecznik prasowy Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie Edward Marszałek.

Z ponad 800 żubrów żyjących na Podkarpaciu, 9 zwierząt można oglądać w pokazowej zagrodzie w Mucznem.

Marszałek dodał, że obecnie stada bytują na terenie nadleśnictw: Baligród, Cisna, Komańcza, Lesko, Lutowiska i Stuposiany, a pojedyncze osobniki bywają obserwowane również na pogórzu w zasięgu nadleśnictw: Bircza, Brzozów i Krasiczyn.

„W trakcie inwentaryzacji najliczniejszą populację, liczącą 318 osobników skupionych w 14 grupach, obserwowano w lasach Nadleśnictwa Baligród. Największe pojedyncze stado, liczące 52 osobniki, żyje w okolicach nieistniejącej wsi Hulskie w Nadleśnictwie Lutowiska” – podał rzecznik RDLP.

Opiekę nad żubrami w Bieszczadach od ponad 60 lat sprawują leśnicy. Dlatego, jak podkreślił zastępca dyrektora RDLP w Krośnie ds. gospodarki leśnej Marek Marecki, prowadzenie monitoringu żubrów i coroczna inwentaryzacja została powierzona leśnikom przez Generalną Dyrekcję Ochrony Środowiska w 2009 r.

„Dokładność tego spisu wynika z faktu, że prowadzony jest w jednym wybranym dniu na początku marca we wszystkich jednostkach, łącznie z gruntami prywatnymi i jest poprzedzony wielodniową obserwacją stad. Zatem nie zachodzi obawa podwójnego odnotowania tych samych osobników. Natomiast monitoring zdrowotny stad prowadzimy przez cały rok” – zaznaczył Marecki.

Od kilku lat naukowcy zajmujący się tym gatunkiem wyrażają zaniepokojenie przegęszczeniem populacji, skutkującym m.in. zwiększeniem szkód w uprawach rolnych i leśnych, ale przede wszystkim powodującym wzrost zagrożenia epidemiologicznego, związanego z gruźlicą czy telazjozą, na którą co roku zapada po kilkadziesiąt osobników.

W związku z tym generalny dyrektor ochrony środowiska wydaje decyzje o eliminacji chorych osobników, co roku odnajdywane są też resztki żubrów zabijanych przez wilki, a nawet przez niedźwiedzia.

W minionych latach 13 bieszczadzkich żubrów wyjechało do Bułgarii i Rumunii, gdzie zasiliły stada żyjące w tamtejszych górach. Z danych RDLP w Krośnie wynika, że w regionie żubrów przybywało z roku na rok. Np. w 1997 r. liczebność żubrów wynosiła 110 osobników, w 2009 r. już 290 sztuk, a w 2021 r. było w regionie 719 żubrów.

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”