Copy LinkXFacebookShare

Tunel ukryty w stercie bel słomy. Prowadził do pomieszczenia z nielegalną uprawą

Nawet dwadzieścia kilka lat za kratkami grozi mężczyźnie, w którego gospodarstwie policjanci znaleźli skrzętnie ukrywaną plantację konopi. Będzie odpowiadał za tę nielegalną uprawę oraz wytwarzanie narkotyków.

Kryminalni z Komendy Powiatowej w Bielsku Podlaski (woj. podlaskie) ustalili, że 41-letni mieszkaniec powiatu bielskiego może posiadać narkotyki. Postanowili to sprawdzić. Podczas przeszukania pomieszczeń gospodarczych mężczyzny mundurowi znaleźli słoik z suszem oraz szklanymi lufkami, które wypełnione były tą substancją. Gospodarz przyznał, że narkotyki należą do niego i zapewniał funkcjonariuszy, że nie posiada więcej środków odurzających. Ci jednak nie dali wiary jego zapewnieniom i kontynuowali przeszukania, w czym wspierał ich policyjny pies wyszkolony do wyszukiwania narkotyków.

„Podczas szczegółowych czynności, w stosie słomianych bel mundurowi zauważyli ukryty tunel. Kiedy weszli do środka okazało się, że na jego końcu, pomiędzy belami, znajduje się pomieszczenie o drewnianej konstrukcji. 41-latek ukrył tam nielegalną plantację konopi wraz z instalacją przygotowaną do uprawy. Policjanci zabezpieczyli łącznie 60 krzaków. Dodatkowo ujawnili 3 szklane słoiki wypełnione suszem. Wstępne badania narkotesterem wykazały, że zabezpieczony dwukrotnie susz to marihuana. Łącznie było to blisko 400 gramów” – podaje bielska KPP.

W związku z tym wszystkim 41-latek został zatrzymany i usłyszał dwa zarzuty. Pierwszy dotyczy nielegalnej uprawy konopi w zbiegu z nielegalnym wytwarzaniem znacznej ilości narkotyków. Za to grozi do 20 lat pozbawienia wolności.

„Drugi zarzut dotyczy nielegalnej uprawy. To przestępstwo zagrożone jest karą do 8 lat pozbawiania wolności” – wskazują śledczy z Bielska Podlaskiego.

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”