Copy LinkXFacebookShare

Niemcy. Rolnicy uniemożliwili wicekanclerzowi Habeckowi opuszczenie promu. Interweniowała policja

Wzburzeni rolnicy uniemożliwili w czwartek wieczorem wracającemu z urlopu wicekanclerzowi i ministrowi gospodarki RFN Robertowi Habeckowi opuszczenie promu. Według policji, około stu demonstrantów wzięło udział w blokadzie nabrzeża w Schluettsiel w Szlezwiku-Holsztynie, a policja użyła gazu pieprzowego. Minister dotarł na stały ląd innym promem dopiero około drugiej w nocy.

Rolnicy od pewnego czasu protestują przeciwko planom oszczędnościowym rządu, obejmujących zniesienie ulg podatkowych dla rolnictwa.

Niemiecki rząd skrytykował incydent. Z całym zrozumieniem dla żywiołowej kultury protestu, "nikt nie powinien być obojętny na taką brutalizację obyczajów politycznych" – napisał rzecznik rządu Steffen Hebestreit na platformie X. Te działania były "haniebne i naruszały zasady demokratycznego współistnienia" – dodał.

Również sam Habeck wyraził w piątek zaniepokojenie. "To, co mnie (…) martwi, to fakt, że nastroje w kraju są tak gorące" – oświadczył wicekanclerz, cytowany przez portal tygodnika "Spiegel". Protesty w Niemczech są "cennym dobrem", ale niszczy je przymus i przemoc – uzupełnił. "Powinniśmy przeciwdziałać temu słowami i czynami", podkreślił Habeck.

Niemieckie Stowarzyszenie Rolników (DBV) potępiło blokadę promu z Habeckiem na pokładzie i wyraźnie zdystansowało się od incydentu. "Osobiste ataki, obelgi, groźby, przymus lub przemoc są niedopuszczalne" – zaznaczył w oświadczeniu przewodniczący DBV Joachim Rukwied. "Tego rodzaju blokady są niedopuszczalne" – podkreślił. Pomimo niezadowolenia z planów podatkowych rządu federalnego, DBV oczywiście szanuje prywatność polityków – zaznaczył Rukwield.

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”