Copy LinkXFacebookShare

Spłoszone konie pociągnęły bryczkę do rowu. Woźnica wylądował w szpitalu

64-letni woźnica z obrażeniami ciała trafił do szpitala po tym, jak konie ciągnące bryczkę, na której się znajdował, zostały prawdopodobnie spłoszone przez przejeżdżający obok pojazd. Mężczyzna był trzeźwy.

Dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Biłgoraju (woj. lubelskie) w minioną niedzielę (31 grudnia) otrzymał zgłoszenie o wypadku drogowym, któremu uległ zaprzęg konny. Do zdarzenia doszło na trasie relacji Osuchy – Kozaki. Według wstępnych ustaleń wysłanych na miejsce stróżów prawa, 64-letni mieszkaniec gminy Łukowa stracił panowanie nad bryczką ciągniętą przez konie i wpadł tym pojazdem do rowu. 

– Z jego relacji wynikało, że konie mogły zostać spłoszone przez przejeżdżający samochód. Woźnica był trzeźwy, z obrażeniami został przetransportowany do szpitala. Obecnie ustalamy dokładny przebieg i przyczyny zdarzenia – informuje asp. Joanna Klimek, oficer prasowy biłgorajskiej KPP.

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”