Copy LinkXFacebookShare

Wracający z prac polowych rolnik znalazł w lesie sąsiada. Śledczy: to nie był wypadek przy wycince, ale zabójstwo!

Gdy w marcu br. zginął 81-latek, wstępne ustalenia wskazywały, że to nieszczęśliwy wypadek przy wycince drzew. Opinia biegłych rzuciła jednak nowe światło na całą sprawę. Śledczy ustalili przebieg zdarzenia i zatrzymali 68-letniego podejrzanego o zabójstwo, do którego miało dojść na tle sąsiedzkich niesnasek.

W połowie marca wracający z prac polowych gospodarz natknął się na leżące w kompleksie leśnym zwłoki sąsiada, mieszkańca Czartajewa (pow. siemiatycki, woj. podlaskie).

Obok znalezionych zwłok leżała piła spalinowa. Wszystko wskazywało na nieszczęśliwy wypadek podczas prowadzonej wycinki. Dopiero opinia biegłych z zakresu medycyny sądowej rzuciła nowe światło na całą sprawę” – informuje Komenda Wojewódzka Policji w Białymstoku, z której funkcjonariusze wtedy zajęli się tym śledztwem pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Białymstoku.

Według ich ustaleń, doszło do zabójstwa, które było najprawdopodobniej wynikiem sąsiedzkich nieporozumień.

„Policjanci ustalili, że 81-letni mieszkaniec Czartajewa poszedł ścinać drzewa rosnące na swojej działce. Widząc to, sąsiad, z którym od dawna był skonfliktowany, poszedł chwile później za nim. To właśnie w miejscu wycinki drzew rozegrały się dramatyczne sceny. Zaatakowany przez młodszego o 13 lat sąsiada senior w wyniku odniesionych obrażeń zmarł” – wskazuje białostocka KWP.

Podejrzanego 68-latka zatrzymano w ubiegłym tygodniu. W prokuraturze usłyszał zarzut zabójstwa, za które grozi kara nawet dożywotniego pozbawienia wolności.

„Mężczyzna nie przyznał się do zarzucanego czynu, opisał jednak całe zajście ze swoim udziałem” – relacjonują śledczy.

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”