Copy LinkXFacebookShare

Żniwa w tym regionie są już opóźnione o około półtora tygodnia. Rolnicy unikają rzepaku

Na Podkarpaciu tegoroczne żniwa są już opóźnione w porównaniu do ubiegłorocznych o około półtora tygodnia – powiedział PAP Michał Pakla z Podkarpackiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego (PODR) w Boguchwale. Dodał, że w regionie praktycznie zakończyły się już zbiory rzepaku.

Pakla podkreślił, że plony rzepaku w tym roku są nieco wyższe niż w poprzednim.

„Jednak rzepak w naszym regionie, ze względu na wysokie koszty produkcji staje się rośliną marginalną. Coraz mniej gospodarstw decyduje się na uprawę rzepaku. Sądzę, że w niektórych gospodarstwach jest to ok. 20 proc. zasiewów. Podkarpacie nie jest znaczącym producentem rzepaku” – dodał.

Jak zauważył Pakla, w regionie od kilku lat coraz większym zainteresowaniem cieszy się uprawa kukurydzy. „Ta roślina jest łatwiejsza w uprawie niż rzepak” – dodał rozmówca PAP.

Zdaniem Pakli żniwa pszenicy dopiero się zaczynają. W porównaniu do roku ubiegłego są, jak podał, opóźnione o ok. półtora tygodnia. Powodem jest deszczowa pogoda.

„W skupach są pierwsze transporty pszenicy, ale jest to bardzo mokra pszenica. Wilgotność ziarna wynosi od 15 proc. do 18 proc., a standardowo ziarno powinno mieć 14 proc. Niestety to odbija się na cenie. Dlatego większość rolników czeka” – tłumaczył Pakla.

W ocenie przedstawiciela PODR trudno na razie wyrokować, jakie będą tegoroczne zbiory pszenicy w regionie. Jak zauważył Pakla, nie było suszy ani gradobicia, więc uprawy nie ucierpiały. „Jedynie wiosną były przymrozki, niektóre plantacje mogły to odczuć” – dodał. 

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”