Copy LinkXFacebookShare

Dzik po kolizji utknął pod samochodem. Łosica zawisła na ogrodzeniu

Strażacy uwalniali dwa zwierzęta, które znalazły się w opresji. O ile uwolniony spod auta po kolizji dzik uciekł na własnych nogach, o tyle samicę łosia po zdjęciu z ogrodzenia trzeba było uśpić.

O kolizji z udziałem dzika i samochodu osobowego w Parszowie (pow. starachowicki, woj. świętokrzyskie) Komenda Powiatowa PSP w Starachowicach została powiadomiona 16 maja późnym wieczorem.

– Zgłaszający informował, że zwierzę utknęło pod samochodem i nie może się wydostać. Po dojeździe na miejsce zdarzenia zastępów PSP i OSP stwierdzono, że na jezdni pod silnikiem samochodu znajduje się dzik. Działania polegały na zabezpieczeniu terenu oraz przepchnięciu pojazdu w celu uwolnienia zwierzęcia. Dzik po uwolnieniu oddalił się w nieznanym kierunku. Na miejscu obecny był patrol policji. Pojazd przekazano właścicielowi – relacjonuje st. kpt. Konrad Dąbrowski, oficer prasowy KP PSP w Starachowicach.

Natomiast 17 maja do KP PSP w Przasnyszu (woj. mazowieckie) wpłynęło zgłoszenie, że samica łosia zawisła na pręcie ogrodzenia – za przednie lewe kopyto – na niezamieszkałej posesji w tym mieście. Udały się tam 2 zastępy z JRG Przasnysz.

– Zwierzę było osłabione i dawało do siebie podejść. Strażacy przy użyciu pasów transportowych i belek drewnianych uwolnili je. Łoś przemieścił się z widocznym złamaniem lewej kończyny przedniej. Ratownicy zabezpieczyli miejsce zdarzenia, aby nie dopuścić do oddalenia się łosicy w głąb miasta. Przybyły tam lekarz weterynarii podjął decyzję o uśpieniu zwierzęcia – informuje asp. Rafał Sekuna z przasnyskiej KP PSP.

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”