Copy LinkXFacebookShare

40-latek po „ciężkiej” nocy podpalił stodołę „dla zabawy”. A rolnik stracił 100 tysięcy złotych

Zatrzymany przez policję 40-latek przyznał się do podpalenia stodoły. Okazało się, że po pijanemu nocował w tym budynku, a potem postanowił go spopielić. W wyniku pożaru rolnik poniósł ogromne starty.

Do tego zdarzenia doszło 26 lutego w miejscowości Święty Gaj (pow. elbląski, woj. warmińsko-mazurskie). Spaleniu uległa wówczas stodoła, a wraz z nią będące w środku maszyny rolnicze i siano. Straty, jakie poniósł rolnik, to blisko 100 tys. zł. Z płomieniami zmagało się 6 zastępów straży pożarnej, w tym dwa z jednostki OSP Jelonki. Na szczęście nikomu nic się nie stało.

– Kryminalni z Pasłęka ustalili, kim jest podpalacz. Okazało się, że to 40-letni mieszkaniec gminy Markusy w powiecie elbląskim. Mężczyzna został zatrzymany w środę 5 kwietnia w miejscu zamieszkania. Powiedział, że był pijany i nocował w budynku. Następnie przebudził się po „ciężkiej” nocy i postanowił spalić swoje schronienie. Jak postanowił, tak też zrobił. Ogień strawił wszystko – relacjonuje Jakub Sawicki z zespołu prasowego Komendy Miejskiej Policji w Elblągu.

Jak dodaje, później zatrzymany stwierdził, że zrobił to dla zabawy. Usłyszał zarzut zniszczenia mienia, do którego to czynu się przyznał.

– Grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności. W przeszłości był notowany za podobne czyny. Policjanci obejmą go specjalnym nadzorem – podsumowuje Sawicki.

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”